• Obniżka
  • Nowy
JEDENASTKA. Miniatury z socjologii transportu publicznego

JEDENASTKA. Miniatury z socjologii transportu publicznego

ISBN: 978-83-8294-295-8
51,43 zł
31,43 zł Oszczędzasz: 20,00 zł

Wyświetl historię cen produktu

Najniższa cena w ciągu ostatnich 30 dni 34,00 zł

Czas dostawy kurierem InPost 24 godziny! E-booki w ciągu 15 minut!

Już teraz zapraszamy do wersji papierowej oraz elektronicznej e-book!

PREMIERA    PREMIERA    PREMIERA

Fragment Wstępu: O czym są te historie JEDENASTKI? Rzeczywiście o wszystkim, a przede wszystkim o ludziach wokół nas, których często nawet nie zauważamy. A szkoda, bo oprócz dość mętnych typów można spotkać osoby fascynujące, zadziwiające, skłaniające do refleksji na temat naszego świata i pozwalające poznać ten świat i zjawiska, niektóre pewnie nam nieznane...

Wersja książki
Ilość

Czym jest tytułowa jedenastka?

To numer tramwaju, którym autor książki zaczął jeździć systematycznie kilka lat temu po… ponad 20 latach obserwowania świata głównie przez okna samochodu. Ta zmiana środka komunikacji okazało się znaczącą zmianą i zaowocowała wieloma ciekawymi obserwacjami ludzi, zjawisk, rzeczywistości wokół. „Jedenastka” to ponad 100 krótkich opowiadanek – miniatur, będących obrazkami uwieczniającymi pasażerów oraz rozmaite zdarzenia tramwajowo-autobusowe. Czasem dziwne, czasem skłaniające do refleksji, najczęściej zabawne.

To lektura łatwa i przyjemna, choć wnikliwi czytelnicy znajdą w niej inspiracje do głębszych przemyśleń o współczesnym świecie.

14 Przedmioty

Opis

Książka elektroniczna - E-book
Epub, Mobi, PDF
Książka papierowa
oprawa twarda

Specyficzne kody

isbn
978-83-8294-295-8

Grzegorz Całek

Oficyna Wydawnicza "Impuls"

Autor

Grzegorz Całek

Wydanie

I, 2023

ISBN wersja drukowana

ISBN wersja e-book

978-83-8294-295-8

978-83-8294-296-5

Objętość

144 stron

Format

___________________

Oprawa

B5 (135x200). E-book: PDF. epub i mobi

______________________

twarda, szyta

12 | Nic się nie dzieje
13 | Ossowska
14 | Chopin
15 | Lalka
16 | Miejsca
17 | Inny
18 | Patrioci
20 | Manspreading
21 | Dysząca
22 | Niedostosowany
23 | Rodosław
24 | Kapitał kulturowy
25 | Kulturka
26 | Zarażająca
27 | Na Heideggera
28 | Zatkało
29 | Klima
31 | Stolica...
32 | Mokro
33 | Wolne
34 | Przez chusteczkę
35 | Wiolonczelistka
36 | Smacznego
37 | Świtezianka
38 | Kanar
40 | Licytacj
41 | Tajniaczka
42 | Prawdziwe
43 | Bilet
44 | Pizza
46 | Strefa
48 | Stylizacja
49 | Przedświątecznie
51 | Antyspamer
52 | Makijaż
54 | Beemwica
55 | Po 40.
56 | Wspólnota
57 | Kontakt
58 | Swingujący
60 | Kontekstowo
63 | Magiczne słowo
64 | Na niebie
66 | Mozart
67 | Dzban
68 | Cmoook
69 | Trzy
70 | Fomo sapiens
71 | MTON
72 | 1.04
73 | Kostki
74 | Troll(ej)bus
75 | Życzliwość
76 | Wiosna?
77 | Biletomat
78 | Kolumna
80 | Bezstronność
82 | Powietrze
83 | Przedwyborczo
84 | mTożsamość
85 | Bez klimy
86 | Semantyka
87 | Zapachy
88 | Warszawa wita
89 | Jemu wolno!
90 | Termin
91 | LGSM
93 | Nie łopocze
94 | Czuwaj!
95 | Elektorat
96 | Szeleszcząca
97 | Tracąca
98 | Pogawędki
99 | Noblistka
100 | Dożył
101 | Porównawczo
102 | Rrrrr...
103 | Dziura
104 | Klawo było
107 | Sonda
108 | Smog
109 | Taka ładna
110 | Na błękitno
111 | Taki klimat
112 | Niegramotni
113 | Łijfij
114 | Przyjaciółki
115 | W rękawiczkach
116 | Zamaskowana
117 | Na kawę
118 | Foliarz
119 | Bikini
120 | Feministki
121 | Zapyta
122 | Maj nał
123 | Skuteczny
124 | Wraca
125 | Bezprzedziałowy
126 | Matka
127 | Aaaauuu!
128 | K+R
130 | Ekscytująco
131 | Empatia
132 | Biuro
133 | Święta
134 | Nie uciszą
135 | Taka stara
136 | Arsenał
137 | Wagon 7
138 | Zmiana

Wstęp

A co to ta „jedenastka”? To numer tramwaju, którym kilka lat temu zacząłem systematycznie jeździć ode mnie z warszawskiego Bemowa na rondo Daszyńskiego, aby tam przesiąść się do metra i po pięciu minutach wysiąść na stacji Nowy Świat – Uniwersytet. Stamtąd mam dosłownie kilka metrów do budynku Uniwersytetu Warszawskiego i mieszczącego się w nim Instytutu Stosowanych Nauk Społecznych.

Hmm… Właściwie to powinienem napisać, że to ISNS mnie natchnął do obserwowania i spisywania historii tramwajowo-autobusowych w duchu – jakżeby inaczej – socjologicznym, tak byłoby bardziej naukowo i „godnie”, no ale… to nie byłaby prawda. Bo prawda jest taka, że po ponad 20 latach oglądania świata zza szyby samochodu przesiadłem się do komunikacji publicznej i zacząłem korzystać najczęściej z tramwaju numer 11 oraz autobusów 171 lub E-2 (wiozących mnie szybko do drugiego często odwiedzanego punktu – na plac Trzech Krzyży). Jako niewątpliwie podekscytowany nową sytuacją neofita zbiorkomu zacząłem patrzeć na miasto z innej perspektywy, dostrzegać miejsca, których wcześniej nie znałem albo które zmieniły się nie do poznania, wreszcie zacząłem przyglądać się ludziom – współpasażerom. I tak pojawiły się pierwsze historie… Uczciwie muszę jednak zaznaczyć, że nie wszystkie opowiastki są moje – gdy rozpocząłem ich publikowanie w mediach społecznościowych, z czasem zaczęli dzielić się swoimi przeżyciami moi znajomi – prosili o opisanie ich historii „po mojemu”. Opisywałem więc.

No dobrze, a co z tą socjologią w podtytule? Pojawiła się ona chyba głównie w celach popularyzatorskich. Bo często otrzymuję pytanie, czym się właściwie zajmuję i czym zajmuje się socjologia – co bada? Wówczas odpowiadam: bada… wszystko. Co ciekawe, podobne pytanie potrafią zadać nawet studenci socjologii, gdy mają wybrać temat do projektu badawczego. Też zdarza im się zapytać, czy coś można badać i co można badać? Odpowiedź jest taka sama: wszystko!

A jaki to ma związek z moimi historiami? Otóż taka sama odpowiedź musi paść, gdy ktoś zapyta, co ludzie robią w tramwaju, autobusie czy pociągu. Na pewno poruszają się: chodzą, wiercą, wstają, zmieniają miejsca, siadają, biegają (nie tylko dzieci). Dość często zajmują się (w bardzo różny sposób) innymi pasażerami: całują się, biją, podrywają, bawią się z dzieckiem, pląsają, kłócą się, uśmiechają, robią sztuczny tłok i okradają, czyszczą psa. Ale też zajmują się sobą: dłubią w nosie, w zębach, w uchu, drapią się po różnych częściach ciała, ćwiczą mięśnie, golą się, poprawiają makijaż i robią manicure, wyciskają wągry, czyszczą obuwie i ubranie, jedzą i piją (różne trunki) oraz spędzają (czasem) pożytecznie czas: czytają, słuchają (muzyki, podcastów itd.), oglądają filmy, grają w gry na telefonie, SMS-ują, czatują, piszą maile, haftują i robią na drutach, leżą albo polegują, drzemią, rozmyślają, obserwują, uczą się, modlą, powtarzają słówka z języka obcego, robią porządki w torbie, rysują. Niestety także śmiecą, siusiają, wymiotują, demolują. Słowem: robią naprawdę wszystko!

Aha, jeszcze nie uwzględniłem dość szerokiej kategorii werbalnych form korzystania z komunikacji publicznej. A ludzie przecież: krzyczą, mówią (do innych lub do siebie), plotą bzdury, wygłaszają ideologiczne przemowy, opowiadają historię swojego życia, no i oczywiście rozmawiają (częściej przez telefon niż z pasażerem obok). O czym? Znów: o wszystkim! Narzekają na władze, obgadują znajomych, szefów i rodzinę, opowiadają o zakupach, instruują, jak odgrzać obiad… Szkoda dalej pisać – naprawdę ludzie w tramwajach, autobusach czy pociągach rozmawiają o wszystkim. 

Zatem o czym są te historie? Rzeczywiście o wszystkim, a przede wszystkim o ludziach wokół nas, których często nawet nie zauważamy. A szkoda, bo oprócz dość mętnych typów można spotkać osoby fascynujące, zadziwiające, skłaniające do refleksji na temat naszego świata i pozwalające poznać ten świat i zjawiska, niektóre pewnie nam nieznane. Bo kto wie, że jest coś takiego jak abemarofobia, czyli fobia polegająca na panicznym lęku przed przegapieniem przystanku, na którym mieliśmy wysiąść? Albo kto słyszał słowo „manspreading”, używane do określenia znanej z pewnością wszystkim podróżującym praktyki niektórych mężczyzn do siadania z szeroko rozstawionymi nogami, przez co zajmują nie jedno, ale dwa lub trzy miejsca? (Na marginesie: mężczyźni – podobno w odwecie – ukuli analogiczne pojęcia „bagspreadingu”, oznaczające zajmowanie przez kobiety dodatkowego miejsca w komunikacji publicznej przez stawianie na nim torebki). 

Przedstawione historie są ułożone w kolejności chronologicznej – w jakiej powstawały. Ale to nie ma znaczenia, ponieważ są uniwersalne, choć często z łatwością można usytuować je w czasie, gdyż dotyczą różnych konkretnych wydarzeń, np. pandemii (maseczki!), otwarcia linii metra, filmu braci Sekielskich.

Jedna opowiastka – ostatnia – ma konkretną datę. I chyba dobrze, że ją ma. A skoro mowa o ostatniej, to zwrócę też uwagę na pierwszą historię, bo ona oddaje sens czy cel tej pisaniny: chodzi o to, aby rozejrzeć się wokół, bo wokół siebie mamy mnóstwo różnorodnych, ciekawych ludzi. Bo wokół dzieje się mnóstwo interesujących rzeczy! 

Mam świadomość, że przy ponad stu historiach nie da się prezentować zawsze wysokiego poziomu – nie wszystkie będą równie dobrze napisane czy śmieszne. Mam jednak nadzieję, że całość będzie raczej bawić.

Miłej lektury!

Zobacz także

Polecane tytuły ( 5 inne tytuły w tej samej kategorii )

Nowa rejestracja konta

Posiadasz już konto?
Zaloguj się zamiast tego Lub Zresetuj hasło