Od Smoleńska po Dzikie Pola. Trwanie Polaków na ziemiach wschodnich I Rzeczypospolitej

Od Smoleńska po Dzikie Pola. Trwanie Polaków na ziemiach wschodnich I Rzeczypospolitej

ISBN: 978-83-7308-953-2
18,00 zł
Czas dostawy publikacji papierowych kurierem InPost 24 godziny

Książka zawiera reportaż ziem przedrozbiorowych. Jest to aktualny „stan posiadania” w latach 1986–1998. Autorka napisała ją, by uzmysłowić Polakom w Polsce i Polakom na świecie, że po wschodnich rubieżach są ciągle Polacy-spadkobiercy tamtej Rzeczypospolitej, świadomi swojej przeszłości, tożsamości i dziedzictwa narodowego...

Wersja książki
Ilość

Książka zawiera reportaż ziem przedrozbiorowych. Jest to aktualny „stan posiadania” w latach 1986–1998. Autorka napisała ją, by uzmysłowić Polakom w Polsce i Polakom na świecie, że po wschodnich rubieżach są ciągle Polacy-spadkobiercy tamtej Rzeczypospolitej, świadomi swojej przeszłości, tożsamości i dziedzictwa narodowego.

W tym czasie symbolem Polski i Polskości był dla nich Kościół. Walczyli o kościoły aż do zwycięstwa. Powszechnie nosili się po polsku.

Przetrwali wszystko, wywozili ich do Kazachstanu, na Kołymę i Sybir. Wracali na ziemię przodków, na Inflanty, na Żmudź, Wileńszczyznę, na ukochane Polesie i czarnoziemne Podole. Niszczeni, wynaradawiani, odradzali się od korzeni. Przetrwali. Świadomi swego dziedzictwa, są żywym dowodem istnienia i spadkobiercami Wielkiej Królewskiej Rzeczypospolitej.

200 Przedmioty

Opis

Książka elektroniczna - E-book
PDF

Specyficzne kody

isbn
978-83-7308-953-2

Siedlar-Kołyszko Teresa

Teresa Siedlar-Kołyszko z d. Macak (5 V 1929, Kraków), córka Anny z d. Palczewskiej i Władysława. Harcerka Szarych Szeregów, najmłodszej grupy wiekowej Zawisza, ps. „Skierka” i „Bystra”. Po II wojnie światowej dziennikarka radiowa.

Teresa Macak rozpoczęła edukację podstawową jeszcze kiedy jej rodzina mieszkała w Warszawie. Uczyła się wtedy w szkole nr 98 przy Alei Szucha. Po przeprowadzce do Krakowa kontynuowała naukę w Szkole Powszechnej nr XIII im. A. Mickiewicza. Uczęszczała także na jawny kurs gospodarczy organizowany przez siostry urszulanki i na tajne komplety, które odbywały się przy ulicy Piłsudskiego, w mieszkaniu państwa Rodakowskich.

We wrześniu 1943 r. wstąpiła do Szarych Szeregów, przyjęła ps. „Skierka” i „Bystra”. Jej zastęp nazwano Leśne Duchy, zastępową była Aniela Kinowska, ps. Nel”. Teresa Macak przeszła szkolenia z zakresu: sanitarki, łączności, zwiadów i poznania broni. Była łączniczką, przeprowadziła dwóch partyzantów „Misia” i „Łobodzińskiego” z Krakowa do punktu kontaktowego w Sieprawiu. Uczestniczyła w akcjach polegających na dekoracjach grobów: Nieznanego Żołnierza, czy powstańców styczniowych, wieńcami z szarfami w narodowych biało-czerwonych barwach.

Po wojnie, w 1952 r. ukończyła filologię polską na Wydziale Humanistycznym Uniwersytetu Jagiellońskiego i rozpoczęła pracę w Młodzieżowym Domu Kultury przy ulicy Krowoderskiej w Krakowie. Założyła tam sekcję turystyki i krajoznawstwa.

Od 1956 r. przez 39 lat pracowała w Polskim Radiu w Krakowie, jako dziennikarka radiowa. W latach 80. jeździła na wschód na dawne ziemie Rzeczypospolitej, żeby rozmawiać z tamtejszą Polonią. Dotarła aż do Krymu i Dniepru. Teresa Siedlar-Kołyszko jest autorką wielu wywiadów i reportaży nt. dawnych ziem wschodnich, mi.in. Od Kircholmu po Jałtę, Byli, są czy będą, Przecież tu Polska kiedyś była.

W 1975 r. dostała Złoty mikrofon, najwyższe radiowe odznaczenie przyznawane przez słuchaczy i krytyków.

Dwukrotnie wychodziła za mąż. Ma dwóch synów i troje wnuków.

źródło: http://ocalicpamiec.mhk.pl/portfolio/teresa-kolyszko/




Oficyna Wydawnicza "Impuls"

Autor

Siedlar-Kołyszko Teresa

ISBN druk

978-83-7308-953-2

ISBN e-book

978-83-7308-953-2

Objętość

300 stron

Wydanie

II, 2008

Format

B5 (160x235). E-book: PDF

Oprawatwarda, szyta

Słowo od autorki

 

Smoleńsk

Jazda do Orszy...

Daleko za Dźwiną

Na ziemi witebskiej

W drodze do Połocka

Przekroczyłam Berezynę

Boże, Wielki Boże, nie ma Kałużyc!

W Mohylowie nad Dnieprem

W Mińsku

W kowieńskiej dolinie

Na Laudzie

W ciągle bardzo polskim Żytomierzu

...Na Berdyczów!

W Gródku na Podolu

Kamieniec Podolski

Listy z Kamieńca Podolskiego

Pod Chocimiem

W Barze na Podolu

W Winnicy nad Bohem

W kresowej stanicy

Tulczyn

Sofi ówka...

Polacy w Kijowie

Fastów, czyli Chwastów

Dnieprodzierżyńsk

U stóp Kudaku

W Czerkasach nad Dnieprem

Tymoszówka

Ojciec Martian Darzycki – bernardyn

Stepem szerokim

Od Smoleńska po Dzikie Pola

Z ciekawością sięgnąłem po książkę Teresy Siedlar–Kołyszko. Owa ciekawość wynikała, bowiem z chęci uzupełnienia wiedzy o działaniach Polonii po rozpadzie ZSRR na ziemiach obecnej Ukrainy. Książka „Od Smoleńska po Dzikie Pola. Trwanie Polaków na ziemiach wschodnich I Rzeczypospolitej” jest zapisem podróży autorki w latach dziewięćdziesiątych minionego stulecia po obszarze byłych republik radzieckich, które stanowiły jeszcze niedawno zachodnie rubieże ZSRR. Autorka odwiedziła wówczas: Białoruś, Litwę, Łotwę, Ukrainę i część zachodniej Rosji.

W swoich reportażach opowiedziała nie tylko o codzienności Polonii na tych terenach. W sposób gawędziarski, na kanwie opisów między innymi z sienkiewiczowskiej Trylogii, wańkowiczowych „Szczenięcych lat” i „Beniowskiego” Juliusza Słowackiego, pokazała obrazy już niemal nieistniejącego świata rezydencji, kościołów, klasztorów i miejsc przepojonych duchem polskości.

W felietonach z podróży autorka przywołuje wspaniałą polską przeszłość na rubieżach I Rzeczypospolitej, czyny dzielnych polskich królów i rycerzy, którzy od czasów Bolesława Chrobrego zaznaczali swą obecność na tych dalekich ziemiach i walczyli z Tatarami, Turkami, czy Kozakami. Teresa Siedlar–Kołyszko w sposób przystępny opowiedziała dzieje Polaków z terenów za Dnieprem i Dźwiną, którzy po I rozbiorze stali się poddanymi imperium carów i nie ulegli rusyfikacji. Autorka opowiedziała również historie polskich wsi i miasteczek na Litwie, Białorusi, Ukrainie i w Rosji, które opierały się dziejowym zawieruchom, a jednocześnie rozkwitały, upiększane i rozbudowywane, skupiając w sobie wielokulturowość. Ten sielski obraz opisów zamyka się w raz z nastaniem komunizmu. Autorka niemalże od początku swej pracy zaznacza, że do czasu wybuchu rewolucji na opisywanych w książce terenach w sposób pokojowy istnieli obok Polaków Żydzi, Ukraińcy, Ormianie.

A po rewolucji cała władza w ręce Rad...

Teresa Siedlar–Kołyszko, w swoich peregrynacjach po dawnych ziemiach I Rzeczypospolitej opisała również jak na terenach smoleńszczyzny, Białorusi, zazbruczańckiej i centralnej Ukrainy, władza radziecka obchodziła się z Polakami. Moim zdaniem, autorka w tym miejscu miała duże pole do popisu. Mogła szerzej, na podstawie relacji napotkanych Polaków, opisać działania radzieckiego aparatu względem ludności polskiej na terenach dawnej I Rzeczypospolitej przed II wojną światową. Pocieszające jest to, że w książce autorka dokonała swego rodzaju podziału na: „okres leninowski” (nie wspomina o tym wprost) i „stalinizm”. Nie wszyscy, wiedzą, bowiem, że po pożodze rewolucyjnej, okupacji austro-węgierskiej, wojnie polsko–radzieckiej i zawarciu traktatu ryskiego, na ziemiach, które weszły w skład Rosji Radzieckiej, a są omawiane, w książce Polacy, choć już zniewoleni, szykanowani i represjonowani, mieli znamiona „swobody”1.

Nieco więcej miejsca autorka poświęciła w swej książce represjom okresu stalinowskiego w latach trzydziestych XX wieku, które jeszcze bardziej przyczyniły się w wielu miejscowościach do zatarcia śladów polskości i wielokulturowego charakteru miast i wsi. Teresa Siedlar–Kołyszko, co ciekawe, opisała dzieje Polaków i odwiedzanych przez siebie miejscowości w czasach powojennego ZSRR, który likwidował, piętnował, ośmieszał nie tylko przejawy polskości na terenach dawnej I Rzeczypospolitej, starając się stworzyć z zamieszkujących je ludzi idealnego „homo sovieticusa”.

A co dalej?

Trzecią osią książki „Od Smoleńska po Dzikie Pola”, jest opis codzienności Polaków, Rosjan, Białorusinów, Ukraińców i Żydów zamieszkujących na terenach, które autorka odwiedziła. To opowieść o trudnej rzeczywistości czasów postsowieckich, gdzie ludzie zglajszachtowani przez system radziecki, bez względu na nację i wyznanie, próbowali się zmagać z szalejąca hiperinflacją, plagą alkoholizmu, brakiem podstawowych produktów i pieniędzy na ich zakup. Autorka wskazuje tu na znaczące wsparcie kościoła katolickiego (niszczonego w zaciekły sposób za czasów radzieckich), który wspomagany z Polski, próbuje pomagać ludziom.

W każdym rozdziale opisywane jest również i samoorganizowanie się diaspory polskiej, która po upadku ZSRR rozpoczynała działalność w trudnych warunkach. Autorka zaledwie w kilku przypadkach sygnalizuje wkład miejscowej Polonii w odzyskanie niepodległości byłych republik postsowieckich, które odwiedziła. Fakt ten w świetle obecnych stosunków wschodnioeuropejskich, jest ważny. Według mnie słabe zaakcentowanie tego problemu obniża wartość książki.

Książka Teresy Siedlar–Kołyszko, jest niewątpliwie ciekawą pozycją. To właściwie reportaż z tego, co działo się w latach dziewięćdziesiątych XX wieku z Polakami na terenie dawnego ZSRR. To idealna lektura dla licealistów interesujących się problematyką Polonii na wschodzie, łagodnie wprowadzająca w temat. Jednocześnie jak określił mój kolega z pracy, przykład literatury nostalgicznej napisanej ku przypomnieniu.

1 W tym wypadku chodzi o polskie rejony „Polrajony”: Marchlewszczyznę na radzieckiej Ukrainie i Dzierżyńszczyznę na Białorusi. Przyp. aut.

Zredagował: Kamil Janicki

źródło: http://histmag.org/?id=2064&act=ac#comment

Smoleńsk i Dzikie Pola... Z czym nam się dziś to kojarzy? Przeciętnemu współczesnemu Polakowi, który słabo, bądź wcale historią się nie interesuje, nazwa Smoleńsk przywodzi na myśl przede wszystkim powszechnie znaną katastrofę. A Dzikie Pola? Być może ci, którzy oglądali ekranizację „Ogniem i Mieczem” lub „Pana Wołodyjowskiego” coś pamiętają... Najczęściej coś związanego z Tatarami. Współczesny Polak nierzadko robi zdziwioną minę, gdy dowiaduje się, że większość terenów dzisiejszej Białorusi oraz Ukrainy należała niegdyś do Polski. A konkretnie do Rzeczpospolitej Obojga Narodów (federacja Polski i Litwy). Dzikie Pola (dziś Ukraina), teoretycznie tylko były nasze. W rzeczywistości stanowiły strefę buforową między tatarskim Krymem a Siczą Zaporoską, czyli wolnymi Kozakami. Smoleńsk natomiast (obecnie Rosja) stanowił przez dwa i pół wieku miasto graniczne między naszym państwem a Moskwą, będąc często punktem zapalnym konfliktów. Dzisiaj polskość na tych ziemiach, to już tylko nieliczne ślady. Ich tropem podążyła autorka tej książki-reportażu, by ukazać dzieje tych, którzy przetrwali i zachowali pamięć o swej tożsamości. Dzieje najczęściej smutne lub wręcz tragiczne. Doskonała lektura dla wszystkich, których interesują losy pozostałości po jednym z największych mocarstw w historii Europy.

Grzegorz T.

Zobacz także

Nowa rejestracja konta

Posiadasz już konto?
Zaloguj się zamiast tego Lub Zresetuj hasło