• Obniżka
  • Nowy
I ciemność jej nie ogarnęła

I ciemność jej nie ogarnęła

ISBN: 978-83-8294-283-5
41,90 zł
36,90 zł Oszczędzasz: 5,00 zł

Wyświetl historię cen produktu

Najniższa cena w ciągu ostatnich 30 dni 39,00 zł

Czas dostawy kurierem InPost 24 godziny! E-booki w ciągu 15 minut!

Premiera wydawnicza!  Obrońcom Ukrainy

Druga polecana publikacja pt. I ciemność jej nie ogarnęła autorstwa Sergieja Belińskijego, Julii Iwaszko i Denysa Michajłowskiego składa się z pięciu rozdziałów zatytułowanych odpowiednio: Kijów i wrażenie zaciemnienia, Gorące południe, płonący wschód, gościnna Polska, Ludzkie losy, Wydarzenia wojenne i wspomnienia czasów pokoju oraz I ciemność jej nie ogarnęła…

Wersja książki
Ilość

Obrońcom Ukrainy

Podczas wojny zrozumiał ten czas tu i teraz jako taki, od którego nie można uciec, bo czuje, że za nim jest kraj, którego nie można opuścić. Mógłby wyjechać za granicę, tam, gdzie bezpiecznie, ale w jego wyobraźni ten wyjazd zamienia się w katastrofę na skalę planetarną. I celowo pozostaje w tej niewygodnej rzeczywistości, która nie może mu zaoferować nic poza niebezpieczeństwem i śmiercią. To jego świadomy wybór.

"…Najpierw były spadki napięcia, światło migotało, a potem w końcu zgasło i od razu przestał działać internet. Ola natychmiast zadzwoniła do Jurija, Iryny Władysławiwny i Oleny Igoriwny: taka sama sytuacja jest w Połtawie, Charkowie i Chorostkowie. Juliczka, Iroczka i Anniczka przeklinały, ale wykazały gotowość do walki z wrogiem aż do końca"
Wojna na Ukrainie oczami zwykłych ludzi!

Fragment książki

Druga polecana publikacja pt. I ciemność jej nie ogarnęła autorstwa Sergieja Belińskijego, Julii Iwaszko i Denysa Michajłowskiego składa się z pięciu rozdziałów zatytułowanych odpowiednio: Kijów i wrażenie zaciemnienia, Gorące południe, płonący wschód, gościnna Polska, Ludzkie losy, Wydarzenia wojenne i wspomnienia czasów pokoju oraz I ciemność jej nie ogarnęła…

I ciemność jej nie ogarnęła

58 Przedmioty

Opis

Książka papierowa
oprawa miękka

Specyficzne kody

isbn
978-83-8294-283-5

Sergij Belińskij 

ur. w 1977 r. w Kamieńcu Podolskim. Ma wykształcenie ­budowlane i medyczne. W latach 1998–2017 grał w znanym ukraińskim zespole rockowym Propala Hramota. Pasjonuje go archeologia. Interesuje się historią i kulturą Wschodu. Zawodowo zajmuje się fotografią artystyczną i kinematografią. Mieszkał we Włoszech i Hiszpanii, biegle posługuje się językiem włoskim. Od 2021 r. działa w szeregach ukraińskiego wojska jako prasowy oficer 28 Brygady im. Rycerzy Zimowej Kampanii.

Julia Iwaszko

ur. w 1970 r. w Kijowie. Jest nostryfikowanym doktorem habilitowanym w dziedzinie   architektury   i   profesorem   na   Politechnice   Krakowskiej im. T. Kościuszki. W 1993 r. ukończyła Wydział Architektury Kijowskiego Instytutu Inżynierii i Budownictwa. Od 1994 r. pracuje na Wydziale Podstaw Architektury i Projektowania Architektonicznego. Prowadzi zajęcia z historii architektury ukraińskiej i nowoczesnej architektury światowej, ma pod opieką doktorantów. Autorka ponad 600 artykułów naukowych i popularnonaukowych. Zastępca kierownika wspólnych programów współpracy naukowej specjalistów Kijowskiego Narodowego Uniwersytetu Budownictwa i Architektury oraz Uniwersytetu Łódzkiego, Politechniki   Krakowskiej,   Politechniki   Łódzkiej,   Uniwersytetu   im.   V.   Alecsandriego w Bacău w Rumunii i Politechniki Zhejiang w Chinach. 

Michajłowski Denys

profesor Katedry Konstrukcji Metalowych, Drewnianych i Tworzyw Sztucznych, członek zwyczajny Akademii Inżynierii Lądowej Ukrainy. Urodził się 10 września 1979 roku w Kijowie. W 2001 roku ukończył Kijowski Narodowy Uniwersytet Budownictwa i Architektury, w 2010 roku obronił doktorat. W 2020 roku zrobił habilitację w zakresie nauk technicznych.Od 2011 roku pełnił funkcję kierownika Katedry Studiów Doktoranckich i Studiów Podyplomowych Kijowskiego Narodowego Uniwersytetu Budownictwa i Architektury. Od 2011 roku sekretarz naukowy specjalistycznej rady akademickiej do spraw obrony prac doktorskich i habilitacyjnych. Autor ponad 150 publikacji, w tym 16 patentów Ukrainy na wzory użytkowe, 3 monografii, 4 podręczników szkoleniowych. Współwykonawca opracowania dwóch dokumentów normatywnych Ukrainy. 24 lutego 2022 roku, wraz z początkiem rosyjsko-ukraińskiej wojny, dobrowolnie wstąpił w szeregi Sił Zbrojnych Ukrainy. Pełnił funkcję dowódcy plutonu strzeleckiego, kompanii strzeleckiej.

Oficyna Wydawnicza "Impuls"

Autor

Sergij Belińskij , Julia Iwaszko, Michajłowski Denys

ISBN druk

978-83-8294-283-5

ISBN e-book

Objętość

186 stron

Wydanie

I, 2023

Format

B5 (160x235)

Oprawamiękka, klejona, folia matowa

Rozdział 1
Kijów i wrażenie zaciemnienia

Rozdział 2
Gorące południe, płonący wschód, gościnna Polska

Rozdział 3
Ludzkie losy

Rozdział 4
Wydarzenia wojenne i wspomnienia czasów pokoju

Rozdział 5
I ciemność jej nie ogarnęła…

Rozdział 1
Kijów i wrażenie zaciemnienia


…Ola siedziała w kuchni, piła kawę i wyglądała przez okno. We mgle kryły się wieżowce. Lodowaty deszcz padał na zaśnieżoną drogę i dachy domów. Słychać było, jak uderza w szybę balkonu – stuk-stuk. Ola myślała, że dziś już nie będzie mogła pracować, bo wczorajszy atak rakietowy spowodował awarię prądu w całym kraju. Zgasło światło i nie pojawiło się przez całą dobę. To prawda, że miała niesamowite szczęście – dzień wcześniej przed ostrzałem wróciła z Polski, żeby na zaproszenie swojej koleżanki Lilyi, kierowniczki katedry na Narodowym Lotniczym Uniwersytecie, kierować obroną dyplomów magisterskich online. Lilya jest bardzo rzeczowa, nawet gdy podczas wykładu online pojawia się alarm, spokojnie mówi: „Drodzy studenci, alarm lotniczy. Idźcie do schronu, a z tymi, którzy są bezpieczni, pracujemy dalej”.

Wieczorem na przystanku autobusowym Ola podpisała papiery związane z tą obroną dyplomów magisterskich, które przyniosła Lilya. O mały włos się przy tym nie zabiła, bo na ulicach nie ma światła, jest ślisko, wszyscy chodzą z latarkami albo świecą telefonami komórkowymi. Na przystanku było ciemno, więc ona i Lilya nie zobaczyły się od razu, stały po jego dwóch stronach, dopóki Lilya nie zaczęła sygnalizować latarką swojej komórki, kiedy rozpoznała Olę. Lilya miała swój własny lifehack podczas przerw w dostawie prądu: ponieważ światło u niej w domu za każdym razem było wyłączane w innym czasie, a musiała przygotować wiele dokumentów, podrzuciła przygotowane akta obrony koleżance z Izraela, ta zrobiła wszystkie dokumenty i wysłała je do Lilyi. Przygotowano więc dokumenty dla magistrów z dwóch krajów.

…Najpierw były spadki napięcia, światło migotało, a potem w końcu zgasło i od razu przestał działać internet. Ola natychmiast zadzwoniła do Jurija, Iryny Władysławiwny i Oleny Igoriwny: taka sama sytuacja jest w Połtawie, Charkowie i Chorostkowie. Juliczka, Iroczka i Anniczka przeklinały, ale wykazały gotowość do walki z wrogiem aż do końca.

Cholera jasna, znowu coś zburzyli. – Juliczka zawsze klęła jak szewc. – Na uczelni też nie działa prąd i internet, więc poszłam do domu, bo w pracy nie było co robić. Pójdę na spacer z psem Boomikiem. Martwię się tylko, że jeśli w miasteczku medycznym obok mnie też zgasło światło, to jak wtedy będą operować ludzi?

Najprawdopodobniej mają generator – zauważyła Ola. – Gdy tu zgasło światło, Włodek zobaczył, że w szpitalu światło jest. A w internecie pisali, że w szpitalach będą generatory.
Powiedziała to i zaraz przypomniała sobie słowa Włodka: „Generator to dobra rzecz, ale też nie pracuje dwadzieścia cztery godziny na dobę i się wyłącza”.

Iroczka była także nastawiona wojowniczo. Ponieważ Ola miała jeszcze czas przeczytać w internecie, że jedna z rakiet trafiła w elektrociepłownię niedaleko jej domu, zapytała:
Więc ty, kochana, jesteś w samym centrum wydarzeń?

Cześć, Olko, właściwie nie, ale dom aż podskoczył.

Czy światło zniknęło?

I światło, i woda, i ogrzewanie. Ale wcześniej zebrałam wodę do zbiorników, mam cały balkon konserwowanych warzyw, zaopatrzyłam się w świeczki i latarki. Nie zamierzam się poddawać!

Romantyczna i wrażliwa Anniczka, która potraktowała sytuację z czarnym humorem, również nie zamierzała poddać się wrogowi:

Czuję się jak w wierszyku dla dzieci z czasów radzieckich: „My mamy gaz w mieszkaniu, a wy co macie?”. Teraz naprawdę jest jeszcze tylko gaz – nie ma ani prądu, ani wody, ani ogrzewania, ani internetu. Oni są draniami! Jednak nie poddamy się, niech na to nie liczą!

Jurij z Połtawy i Olena Igoriwna z Charkowa spokojnie zareagowali na zniknięcie wszystkiego. Jurij jest w ogóle oszczędny i jak prawdziwy strateg wszystko przewidział wcześniej. Kupił kilka powerbanków, ładuje je czasem to u siebie na uczelni, to w mieszkaniu, to u córki – tam, gdzie jest prąd – i używa ich do ładowania laptopa, kiedy jest ciemno. Poradzili Oli, żeby zrobiła tak samo, jednak jej laptop nie jest do tego przeznaczony. Jurij śmiał się, że schudnie jak szczapa, bo ciągle biega między swoim mieszkaniem, mieszkaniem córki i uczelnią. Gdy tam, gdzie akurat jest, wyłącza się światło i internet, idzie do drugiej „bazy”.

Ponieważ nie było światła ani internetu, a trzeba było coś robić, Ola zaproponowała Jurijowi:

Kiedyś pisałam wiersze, chce pan, żebym je przeczytała? Są zapisane w moim zeszycie.

Jurij wybuchnął śmiechem:

Mam usiąść, żeby nie upaść, czy co? Olko, czy aż tak źle o mnie pani myśli? Żartuję, żartuję…

Wysłuchał wierszy i powiedział poważnie:

Cóż, nie jest źle. Wiersze są cenne nie ze względu na zdolność rymowania, ale ze względu na ciekawy obraz. Jeśli chodzi o kościół Świętego Andrzeja, to porównanie jest niezwykłe: „kościół – świeca przewiązana wstążką schodów”. „Schody wciągały spirale fal, meduzy zawisły – macki wyciągnięte” – to też ciekawy opis secesyjnego domu, tym bardziej że właściciel nie miał żadnego związku z morzem. A te wiersze w stylu pieśni ludowych są w pełni poprawne i dobrze skomponowane. Idealnie byłoby zgłosić je do miejskiego konkursu literatury ukraińskiej. Nauczycielka będzie zadowolona, że dziecko dobrze zna jej przedmiot. Dyplom za zajęcie pierwszego miejsca na pewno otrzyma.

Po chwili namysłu powiedział:

Są różne wiersze. Może je pisać i poeta, i zwykły człowiek. Często wiersze i piosenki tworzą ci, którzy wrócili z frontu. Wiele piosenek gitarowych powstało podczas wojny afgańskiej. Po tej wojnie też będą wiersze i piosenki. Może ktoś już je pisze? Niektórzy nawet zaśpiewają. Ludzie śpiewają z własnej woli tylko to, co im się podoba. Nie tak jak w armii sowieckiej, w której Uzbecy czy Tadżykowie śpiewali: „Rosjo, moja ukochana, ojczyste brzozy, topole”, nie wiedząc, co to jest topola… Ci mężczyźni w życiu nie widzieli brzozy.

Roześmiał się, przypominając sobie własne doświadczenia z wojska. Dodał:

Cóż, te „brzozy” to było arcydzieło. Służyłem w wojskach pancernych. Mieliśmy własną pieśń, która była prawdziwym arcydziełem z trzema wersami. Odniosłem wrażenie, że ta piosenka na pewno została napisana przez jakiegoś weterana pancernego, ponieważ tekst zawierał następujące słowa:

...

Zobacz także

Polecane tytuły ( 8 inne tytuły w tej samej kategorii )

Nowa rejestracja konta

Posiadasz już konto?
Zaloguj się zamiast tego Lub Zresetuj hasło