Prawo ucznia do wydania książki o prawach ucznia - recenzja

person Wysłane przez: Oficyna Wydawnicza "Impuls" list Kategoria: Recenzje Dodano: comment Komentarz: 0 favorite Trafienie: 800

Prawo ucznia do wydania książki o prawach ucznia

Mikołaj Wolanin (ur.2002), to młodzieniec, który przyszedł na świat w XXI wieku. Będąc uczniem klasy II o profilu prawniczym w II Liceum Ogólnokształcącym im. Generałowej Zamoyskiej i Heleny Modrzejewskiej w Poznaniu wydał swoją książkę p.t. PRAWA UCZNIA (Oficyna Wydawnicza "Impuls" 2020). Publikację recenzowała prof. dr hab. Ewa Jarosz - rekomendowana, a niedoszła Rzecznik Praw Dziecka, autorka rozpraw i badań na ten temat.

Warto Autorowi życzliwie pozazdrościć, pogratulować, ale i podziwiać jego talent, także pisarski. Ma świetnych nauczycieli, skoro dokonał tak wyjątkowego jak na grono rówieśników czynu. Musiał bowiem zapoznać się z aktami prawa międzynarodowego oraz krajowego, zrozumieć zawarte w nim normy, by odnosząc je do funkcjonowania ucznia w szkole wydobyć z nich to, co jest najistotniejsze, a może i częściowo także niedostrzegane czy nieznane.

Słusznie zaczyna od konstatacji: "Uczniowie mają swoje prawa i obowiązki, które gwarantuje im prawo oświatowe. Co jednak ważne, nie ma jednego ustawowego czy określonego w rozporządzeniu ministra ds.edukacji katalogu tychże praw." (s.9) Wolanin wykonał zatem pracę za ministra, kuratorów oświaty, nauczycieli i rodziców, by upowszechnić wśród uczniów zakres przysługujących im praw, które są rozproszone w różnych aktach praw człowieka, w tym także praw dziecka.

"Publikacja jest adresowana przede wszystkim do uczniów. Jej lektura ma im uświadamiać przysługujące im prawa. Treści dla siebie znajdą w niej również nauczyciele" (tamże). Moim zdaniem będzie ona przydatna także, a może przede wszystkim rodzicom, bowiem to oni najczęściej są pierwszymi odbiorcami poczucia krzywdy ich własnego dziecka, której doświadczyło ono w szkole ze strony nauczyciela, rówieśnika czy innego dorosłego.

Nie jest to jednak naukowa publikacja, bowiem autor nie zna literatury z nauk społecznych, w tym nauk prawnych, pedagogicznych, psychologicznych dotyczących praw człowieka i praw dziecka. Nie takiemu zresztą celowi służyła praca nad tym przewodnikiem po prawach ucznia.

Jak wygląda katalog praw ucznia? Oto on:

2.2. Prawo do nauki 2.2.1. Obowiązek czy prawo do nauki? 2.2.2. Darmowa edukacja 2.2.3. Religia lub etyka 2.2.4. Wychowanie do życia w rodzinie 2.2.5. Język, historia, kultura i geografia mniejszości oraz język regionalny 2.2.6. Nakazanie uczniowi opuszczenia sali 2.2.7. Nieobecności, usprawiedliwienia, klasyfikacja i zastrzeżenia dotyczące ocen 2.2.8. Zawieszenie w prawach ucznia, przeniesienie i skreślenie z listy uczniów 2.3. Prawo do wzięcia udziału w konkursie 2.4. Prawo do uzyskania pomocy materialnej 2.4.1. Pomoc o charakterze socjalnym 2.4.2. Pomoc o charakterze motywacyjnym 2.4.3. Inna pomoc 2.5. Prawo do informacji i sprawiedliwej oceny 2.6. Prawo do rozwijania zainteresowań 2.7. Prawo do bezpieczeństwa, wiedzy o bezpieczeństwie i uzyskania pomocy 2.7.1. Prawo do bezpieczeństwa 2.7.2. Prawo do wiedzy o bezpieczeństwie 2.7.3. Prawo do uzyskania pomocy medycznej i psychologicznej 2.8. Prawo do skonsumowania ciepłego posiłku 2.9. Prawo do swobody wypowiedzi, myśli, sumienia i wyznania 2.9.1. Swoboda wypowiedzi 2.9.2. Swoboda myśli, sumienia i wyznania 2.10. Prawo do prywatności 2.11. Prawo do czasu wolnego (właściwej organizacji życia szkolnego) 2.12. Prawo do godności 2.13. Prawo do angażowania się w życie szkoły 2.14. Prawo do złożenia skargi

Każde z powyższych praw zostało omówione i osadzone w prawodawstwie, dzięki czemu nie jest ono jedynie zidentyfikowane i umiejscowione, ale także opisane są możliwości korzystania z niego oraz możliwe bariery. Nie bez powodu autor przywołuje w niektórych przypadkach orzeczenia i uchwały wojewódzkich sądów administracyjnych czy Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Publikację zamyka rozdział, w którym M. Wolanin przywołuje kilka badań sondażowych dotyczących recepcji praw ucznia, w tym także relacjonuje wyniki własnego sondażu, ale nie będę wypowiadał się na temat ich wartości poznawczej, gdyż ma ona charakter publicystyczny. Do prowadzenia badań na powyższy temat trzeba mieć jednak odpowiednie przygotowanie metodologiczne, a licealista takiego mieć nie musi.

Ciekaw jestem, czy młodzież szkolna będzie sięgać po tę publikację mając świadomość uczęszczania do instytucji, w której od dziesięcioleci nie przestrzega się niektórych z tych praw, łamie je bezczelnie, władczo i bezkarnie. Po pandemii szkołą ulegnie lekkiej transformacji, bo uczniowie i ich rodzice przejęli na siebie wiele obowiązków i trosk związanych z uczeniem się, organizacją miejsca i czasu na ten proces wraz z towarzyszącym temu poczuciem (bez-)sensu poznawania, rozumienia i aplikowania wiedzy w codzienności.

Książka nie jest napisana "językiem młodzieżowym", ale dojrzałego już aplikanta prawa oświatowego. Mikołaj Wolanin był już Marszałkiem Sejmu Dzieci i Młodzieży przewodnicząc jego XXIII Sesji. Ma zatem doświadczenie w zarządzaniu wydarzeniem politycznym i oświatowym zarazem. Dobrze jednak, że taka praca została wydana, bo potwierdza przewidywaną już kilkadziesiąt lat temu konieczną zmianę w relacjach międzygeneracyjnych.

profesor nauk humanistycznych Bogusław Śliwerski
źródło: https://sliwerski-pedagog.blogspot.com/


____________________________________________


Każdy z nas ma swoje prawa, bez względu na kolor skóry, na wiek, na wyznanie, na pochodzenie. Oczywiście zakres tych praw jest różny; przywileje, które obowiązują polityków nie będą się odnosiły do „zwykłego Kowalskiego”, a sześcioletnie dziecko nie będzie miało prawa kupić dmuchanego planu zabaw na raty. Większość praw i obowiązków w polskim prawie odnosi się do dorosłych, bo to oni mogą zawierać transakcję, głosować, decydować o stosunkach międzynarodowych i wewnątrzpaństwowych. Jednakże są prawa, które odnoszą się tylko do dzieci – między innymi prawa ucznia.

„Prawa ucznia” składają się z trzech rozdziałów, a sam spis treści przypomina ten używany w redagowaniu prac licencjackich i magisterskich. Po krótkim wprowadzeniu autor omawia przysługujące uczniom prawa, dywaguje nad prawem do wzięcia udziału w konkursie, do uzyskania pomocy materialnej, do rozwijania zainteresowań, do wiedzy o bezpieczeństwie w budynku szkolnym, do skonsumowania ciepłego posiłku, do swobody myśli, wypowiedzi, sumienia i wyznania, do prywatności, do godności, do angażowania się w życie szkoły i do złożenia skargi. Rozdział trzeci skupia się na praktyce i zaprezentowane są badania na temat wiedzy uczniów o przysługujących im prawach oraz poczuciu ich przestrzegania przez osoby dorosłe. Właśnie ta ostatnia część była dla mnie najciekawsza, chociaż szkoda, że autor nie pokusił się o wykresy, a jedynie umieścił tabele. Jednak forma graficzna jest bardziej przejrzysta i przyjemniejsza dla oka, ale cóż, to niuans.

Autor książki, Mikołaj Wolanin, sam jest uczniem klasy licealnej o profilu prawniczym i to dość mocno w treści wybrzmiewa. We wstępie można znaleźć informację, iż jest to publikacja przeznaczona dla uczniów, jednak uważam, że język jest zbyt stricte prawniczy, zbyt poważny i formalny, aby dotarł do przeciętnego ucznia, szczególnie uczęszczającego do klas młodszych. Bardziej pokusiłabym się o stwierdzenie, że jest to kompendium wiedzy na temat praw i obowiązków dzieci wobec edukacji szkolnej, przeznaczone dla rodziców. Szkoda, ponieważ biorąc w rękę książkę napisaną przez ucznia – dla uczniów, spodziewałam się czegoś nieco innego. Dostałam za to rozprawkę, prawie że pracę magisterską o współczesnych regulacjach prawnych dotyczących niniejszej tematyki. Informacje są przekazane bardzo rzetelnie, treść jest zgodna z literą prawa, brak tam niepotrzebnych dywagacji czy wtrąceń. Autor od początku wiedział co chce swoimi słowami przekazać i tego sumiennie się trzymał, nie pozwalając sobie na wyrażanie osobistej opinii.

Autor włożył w swoją książkę ogrom pracy, za co należą mu się ogromne brawa; sama jako magister tej dziedziny nauki widzę, że jest to majstersztyk pod względem pracy z ustawami i komentarzami znanych publicystów. Język jest bardzo wyważony, dojrzały i gdyby nie informacja na odwrocie „Praw ucznia” nie przeszłoby mi przez myśl, że autor jest tak młodym człowiekiem. Niestety, ten fenomenalnie naukowy język jest równocześnie najsłabszą stroną książki, bo sami zainteresowani prawdopodobnie większości zagadnień nie zrozumieją, przez formę, w jaki zostały one przedstawione.

Reasumując, publikację Mikołaja Wolanina polecam wszystkim rodzicom dzieci szkolnych, pedagogom i ewentualnie uczniom ostatnich klas, którzy chcieliby pogłębić swoją wiedzę. Jest to książka rzetelna, mocno osadzona w stylu prawniczym. Jestem przekonana, że jeszcze nie raz książki autorstwa pana Wolanina wyjdą z drukarni w całej Polsce i że zyska na tym przede wszystkim prawniczy rynek wydawniczy.

źródło: https://sztukater.pl/ksiazki/item/31381-prawa-ucznia.html

Komentarze

Bez komentarza w tej chwili!

Zostaw swój komentarz

niedziela poniedziałek wtorek środa czwartek piątek sobota styczeń luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad grudzień

Nowa rejestracja konta

Posiadasz już konto?
Zaloguj się zamiast tego Lub Zresetuj hasło