W Zielonej Dolinie - recenzja
"W Zielonej Dolinie"
Autor: Ewa Krasoń
„W zielonej dolinie” autorstwa Ewy Krasoń to książka, która otula spokojem, ale jednocześnie pokazuje, że nawet najpiękniejsze marzenia wymagają ogromnej pracy, poświęceń i odwagi. To kontynuacja „Biletu do Kalifornii”, dlatego od pierwszych stron miałam poczucie powrotu do bohaterów, których losy nie są obojętne. Bardzo lubię takie historie pełne emocji, codziennych problemów, relacji międzyludzkich i marzeń, które wydają się na wyciągnięcie ręki, ale życie nieustannie wystawia je na próbę.
Najbardziej urzekło mnie w tej książce to, jak bardzo jest prawdziwa. Nie ma tutaj przesadzonego dramatyzmu ani sztucznie tworzonych konfliktów. Są za to ludzie, którzy próbują zbudować coś swojego, odnaleźć szczęście i stworzyć miejsce, które będzie dawało im poczucie bezpieczeństwa. Zielona Dolina staje się czymś więcej niż tylko miejscem jest symbolem nowego początku, nadziei i walki o lepsze jutro.
Bohaterowie ciężko pracują, by odbudować dom i stworzyć wymarzoną winnicę. I właśnie to bardzo mi się podobało autorka pokazuje, że marzenia nie spełniają się same. Za każdą decyzją stoją konsekwencje, a nawet najlepsze plany mogą się rozsypać przez jeden nieprzewidziany moment. Ta historia świetnie oddaje życie, bo przecież bardzo często wydaje nam się, że wszystko idzie w dobrym kierunku, a nagle pojawia się coś, co zmienia cały układ.
Podczas czytania miałam ogromną przyjemność obserwować rozwój bohaterów. Każdy z nich mierzy się z własnymi emocjami, lękami i wątpliwościami. Autorka bardzo naturalnie pokazuje relacje między nimi zarówno te pełne ciepła, jak i trudniejsze momenty, kiedy pojawiają się różnice zdań czy zmęczenie codziennością. Dzięki temu bohaterowie wydają się autentyczni, a ich problemy bliskie czytelnikowi.
Bardzo spodobał mi się klimat tej książki. Zielona Dolina została opisana w sposób niezwykle malowniczy. Czytając, niemal czułam zapach winorośli, świeżego powietrza i spokój miejsca oddalonego od wielkiego miasta. To jedna z tych powieści, które pozwalają zwolnić choć na chwilę i zanurzyć się w świecie, gdzie mimo problemów wciąż jest miejsce na nadzieję. Autorka stworzyła przestrzeń, do której po prostu chce się wracać.
Jednocześnie książka nie jest przesłodzona. Wręcz przeciwnie pokazuje, że wspólne marzenia mogą zarówno łączyć, jak i wystawiać relacje na ciężką próbę. Nie wszystkie decyzje okazują się dobre, a bohaterowie szybko przekonują się, że życie potrafi być nieprzewidywalne. Właśnie ten realizm bardzo mnie tutaj ujął. Nie ma idealnych ludzi ani prostych rozwiązań. Są za to emocje, codzienne trudności i potrzeba odnalezienia własnego miejsca.
Autorka pisze w bardzo lekki i przyjemny sposób, ale jednocześnie potrafi przekazać wiele emocji między wierszami. To książka, którą czyta się szybko, ale nie dlatego, że jest banalna po prostu człowiek chce wiedzieć, co będzie dalej. Sama kilka razy łapałam się na tym, że mówiłam sobie „jeszcze tylko jeden rozdział”, a kończyło się na kolejnych kilkudziesięciu stronach.
Bardzo podobało mi się też to, że historia skupia się nie tylko na marzeniach, ale też na odpowiedzialności i dojrzewaniu. Bohaterowie muszą nauczyć się podejmować trudne decyzje i brać za nie odpowiedzialność. Nie zawsze wszystko układa się tak, jak planowali, ale właśnie dzięki temu ta opowieść wydaje się szczera i życiowa.
„W zielonej dolinie” to dla mnie książka o tym, że czasem warto zaryzykować wszystko, by zawalczyć o swoje szczęście, nawet jeśli droga do niego jest pełna przeszkód. To również opowieść o przyjaźni, wsparciu i sile ludzi, którzy mimo trudności próbują iść dalej. Bardzo lubię historie, które pokazują zwykłe życie w taki sposób, że człowiek naprawdę zaczyna przeżywać wszystko razem z bohaterami i tutaj właśnie tak było.
Czytając tę książkę, często zastanawiałam się, jak sama zachowałabym się na miejscu bohaterów.
Czy miałabym tyle odwagi, by postawić wszystko na jedną kartę? Czy umiałabym walczyć o marzenie mimo kolejnych przeciwności? I chyba właśnie za to najbardziej cenię tę historię za emocje i refleksje, które zostają z czytelnikiem jeszcze długo po skończeniu ostatniej strony.
To bardzo ciepła, emocjonalna i życiowa opowieść, idealna dla osób, które lubią historie o relacjach, nowych początkach i ludziach próbujących odnaleźć szczęście mimo trudności. Dla mnie była to książka pełna spokoju, ale też wzruszeń i momentów, które przypominają, że nawet kiedy wszystko się komplikuje, warto wierzyć, że jeszcze może być dobrze.
Notatnik Recenzentki
źródło: https://sztukater.pl/ksiazki/w-zielonej-dolinie.html
Zapraszamy do naszej księgarni internetowej: https://www.impulsoficyna.com.pl/pozostale/2631-2526-w-zielonej-dolinie.html#/27-wersja_ksiazki-ksiazka_drukowana_papierowa
Zapraszamy