Wywiad z Karolem Pietrzakiem "Szkoła przetrwania?"
Jaka jest prawda o polskiej szkole? Nauczyciel o blaskach i cieniach systemu edukacji
W "Kurierze Szczecińskim" z 16 lutego 2026 r. ukazał się wywiad o książce Szkoła przetrwania? Notatki polskiego nauczyciela i kilka pytań do autora Karola Pietrzaka.
1. W jakiej szkole Pan uczy i jak długo?
Aktualnie pracuję w IV LO w Szczecinie. Jestem również nauczycielem akademickim na Uniwersytecie Szczecińskim w Instytucie Literatury i Nowych Mediów. Wcześniej pracowałem w XII LO w Zespole Szkół Sportowych w Szczecinie, a moim pierwszym miejscem pracy było Gimnazjum nr 3 im. J. Kusocińskiego w Szczecinie. Rozpocząłem tam pracę w 1999 r., zatem jest to już dwudziesty siódmy rok mojej pracy w zawodzie nauczyciela. W międzyczasie byłem również doradcą metodycznym w ZCDN i ODN Szczecin. Prowadzę także szkolenia z wystąpień publicznych oraz dość popularny na Facebooku profil „Spektrum Autyzmu – od chaosu do zrozumienia”.
2. Dlaczego chciał zostać Pan nauczycielem?
Czułem, że mam ku temu pewne predyspozycje. Od dziecka raczej łatwo przychodziło mi opowiadanie innym o moich pasjach i zainteresowaniach. Gdy coś się bardzo lubi — tak jak ja w dzieciństwie lubiłem historię — mówi się o tym naturalnie i z zaangażowaniem. Później, w liceum, pojawiło się zainteresowanie językiem angielskim, co zaowocowało wyborem kierunku filologicznego na studiach. Po ukończeniu studiów, pod koniec lat 90., rozpoczęcie pracy w szkole oraz na kursach językowych było dla mnie logicznym i naturalnym krokiem.
3. Jaka jest największa zaleta bycia nauczycielem w Polsce?
A jaka największa wada? W momencie podjęcia pracy nauczyciela jeszcze nie patrzyłem na to w ten sposób, ale jest to wyjątkowa praca, w której — przekazując treści uczniom i pomagając im rozwijać umiejętności — musisz cały czas sam się wszechstronnie rozwijać i reagować na wyzwania zmieniającego się świata. Dla mnie jest to najlepsze zajęcie pod słońcem, jeśli ma się ku temu odpowiednie warunki. Z jednej strony pomagasz ludziom się rozwijać i na własne oczy obserwujesz ten rozwój, co jest źródłem wielkiej satysfakcji, a z drugiej strony musisz stale pracować nad sobą, żeby nadążać za zmianami — dzięki temu rozwijasz samoświadomość i dostrzegasz coraz to nowe ścieżki oraz możliwości rozwoju.
Praca ta w szczególny sposób uczy empatii, cierpliwości, wytrwałości, pokory, kreatywności, adaptowania się do zmieniających się warunków oraz pracy w mniejszych i większych zespołach. Nauczyciele, których znam, to ludzie o wyjątkowym potencjale, nieustannie dokształcający się i charakteryzujący się niezwykłym poświęceniem w swojej pracy.
Jeśli chodzi o minusy tej pracy, największym jest jej społeczne niezrozumienie. Każdy kiedyś chodził do szkoły, więc ludziom wydaje się, że wiedzą, na czym ta praca polega. Moim zdaniem jest to w naszym społeczeństwie zawód słabo doceniany, biorąc pod uwagę, jak wiele cennych umiejętności nabywamy w życiu właśnie dzięki nauczycielom — zaczynając od tych podstawowych, jak czytanie, pisanie i liczenie, a potem rozumienie tekstu i wyciąganie wniosków. Do tego dochodzą kwestie związane z pracą wychowawczą, szczególnie teraz, gdy młodzież zmaga się z trudnościami w relacjach rówieśniczych, hejtem, uzależnieniem cyfrowym i różnego rodzaju dysfunkcjami poznawczymi. Gdy popatrzymy na ogrom odpowiedzialnej pracy w tym zawodzie, zarobki wydają się ponurym żartem.
4. Jakie są najbardziej potrzebne reformy w systemie edukacji?
Niezręcznie mi o tym mówić, bo w tle tego wszystkiego jest polityka, a ja jestem zdecydowany zachować polityczną neutralność. Odpowiem zatem bardzo subiektywnie. Zamiast rewolucji i reform oderwanych od rzeczywistości potrzebna jest odwaga małych kroków i konsekwencja w rozwiązywaniu bieżących, realnych problemów szkoły, takich jak: wypalenie i mentalne zmęczenie znacznej części nauczycieli, cyfrowe uzależnienie dzieci i młodzieży, zaangażowanie rodziców w świadome wspieranie edukacji młodzieży, trudności związane z edukacją włączającą, przeładowanie programów szkolnych treściami nieprzystającymi do rzeczywistości oraz żenująco niskie — w stosunku do ogromu wyzwań — zarobki nauczycieli.
5. Podobno współcześni młodzi ludzie to leniwi, roszczeniowi, przykuci do smartfonów analfabeci? Potwierdza Pan?
Nie potwierdzam. Wielu młodych ludzi, których znam, to osoby świadome, empatyczne, mające pasje i zainteresowania, chcące się uczyć, rozwijać, poznawać świat i pomagać innym. Ci leniwi i roszczeniowi też są zauważalni, ale w moim polu widzenia to wciąż mniejszość. Oni po prostu nie umieją się odnaleźć w cyfrowym świecie, który stworzyli dla nas bossowie Big Techu w pogoni za własnymi korzyściami. Naszym zadaniem jest podejmowanie niestrudzonych prób pomagania młodzieży w radzeniu sobie z wyzwaniami tego świata.
Książka cały czas dostępna w ofercie naszego wydawnictwa. Polecamy:
źródło artykułu:
Alan Sasinowski
https://www.facebook.com/karol.pietrzyk.77/posts/pfbid0vfmiz6CwPYjzPKH8b7ic7u4qPCscsrLMGe8Dp4YQJeEuxeP5YQiTfig2geSZmNT9l?rdid=AeVT5e9yLw8fJ1tH