Świat Młodych

ISBN: 978-83-8294-566-9

0,00 zł

Podtytuł: Dzieje harcerskiej gazety nastolatków


Zapowiedź wydawnicza. Premiera końcem sierpnia!

„Świat Młodych” nie wyręczał nas w drodze do upragnionego celu, lecz mądrze podpowiadał, jak postawić na niej pierwszy krok. I to wystarczyło.
Autor

Wersja książki
Ilość
Nie ma wystarczającej ilości produktów w magazynie

Książka o „Świecie Młodych” jest kontynuacją wydanej w 2020 roku monografii o Telewizji Dziewcząt i Chłopców, przypominającej najpiękniejsze programy dla młodych widzów oraz ich twórców. Tym razem autor zabiera nas w podróż pełną spotkań z tropicielami ptaków, odkrywcami odległych światów, mistrzami pióra, wielbicielami muzyki, motoryzacji, dobrego humoru i świetnych komiksów. Krótko mówiąc, do „Świata Młodych” – gazety, która uczyła, pomagała i inspirowała dzieci, będąc ich prawdziwym przyjacielem.

Zapraszamy do publikacji fragmentem opinii recenzentki Elizy Krzyńskiej-Nawrockiej

Książka jest opowieścią – o „Świecie Młodych”, tj. dziejów harcerskiej gazety nastolatków. Warto zwrócić uwagę na semantykę słów, które autor wybrał jako składowe tytułu publikacji. Z dziennikarskim znawstwem sformułował tytuł wyjaśniający co jest przedmiotem opisu i jaka jest idea przedstawienia. Mowa jest zatem o dziejach – historii, gazety – nie gazetki, nie pisemka, ale gazety, której przynależność zostaje przypisana nastolatkom. Określone zostaje konkretne środowisko – osób zrzeszonych w harcerstwie. W moim odczuciu w zestawieniu ze słowem „dzieje“ podkreśla doniosłość czy ważność dokonań tych wszystkich, których losy składają się na historię harcerskiego pisma, tych wszystkich nastolatków, którzy poszukując siebie, odnajdywali i realizowali na łamach „Świata Młodych“ swoje pasje. I to właśnie ich historie, jak barwne szkiełka kalejdoskopu, tworzą wielokolorowe uniwersum.

Tym, co urzekło mnie w tej opowieści, to wybijające się z niej poczucie przynależności do „Świata Młodych , dające z jednej strony powód do dumy, połączony z głębokim zaangażowaniem, z przekonaniem o obowiązku. Ta przynależność do SM określała tożsamość młodych ludzi i patrząc po dorosłych już bohaterach książki, nadal określa to kim są, jakimi wartościami się kierują w życiu, czym się interesowali i zajmują nadal. [...]

,,Świat Młodych" w tej historii jest światem przygód dla młodych ludzi, wejściem w poważne traktowanie. Co istotne, ta ich przygoda nie jest na niby, nie na żarty, traktują ją poważnie i tak samo są traktowani. Zaangażowanie, którego nikt od nich nie wymagał, stało się dla nich połączeniem przyjemnego i pożytecznego działania. Opublikowanie artykułu podpisanego imieniem i nazwiskiem danego młodego autora było dla niego nobilitacją. Nagrodą samą w sobie. Oczywiście może dzisiaj dziwić korzystających z internetu, mediów społecznościowych, ten powód dumy, bo przecież teraz to, co na języku, to „wyklikane” i zamieszczone w zasadzie natychmiast, w trakcie pisania. Ale dla każdego, kto związał swoje życie ze słowem i to słowem pisanym, opublikowanie własnego tekstu, czy to artykułu, tekstu naukowego, wiersza etc. jest i będzie to powód do dumy, bo w słowie, w opowieści człowiek zostaje ocalony od zapomnienia. [...]


To jeszcze nie koniec tej historii...

Posłuchaj, jak autor Telewizji Dziewcząt i Chłopców (1957–1993) opowiada o swojej książce i zdradza, skąd wziął się pomysł na tę niezwykłą podróż do świata telewizji dziecięcej.
A już wkrótce... pojawi się nowa publikacja autora "Świat Młodych!" Dzieje harcerskiej gazety nastolatków.

zapraszamy do wywiadu

___________________________________________________________

Autor ma rację, pisząc, że w omawianej monografii setki tysięcy dziewcząt i chłopców „odnajdą siebie, swoje koleżanki, kolegów, swoje niezwykłe przygody...”. Talent literacki Sławomira Malinowskiego sprawia, że trudno oderwać się od tej książki. Jest ona wynikiem wielkiej pracy Autora oraz jego dążenia do rzetelności w przedstawianiu świata, który pod wieloma względami powinien być wzorem dla dzisiejszego pokolenia.

prof. zw. dr hab. Maria Szyszkowska


Sławomir Malinowski już raz po mistrzowsku zabrał czytelników w nostalgiczną podróż do czasów PRL za sprawą książki Telewizja Dziewcząt i Chłopców (1957–1993). Historia niczym baśń z innego świata. Jego kolejna monografia, stanowiąca nie tyle kontynuację poprzedniej, ile swoiste wprowadzenie do niej, to następna okazja do wyprawy w rzeczywistość „Świata Młodych” – fenomenalnej i unikatowej w skali świata gazety dla dzieci i młodzieży.

dr hab. Przemysław Paweł Grzybowski, prof. UKW

 


Zapraszamy do grup FACEBOOK poświęconych publikacji:

1. Grupa Książka "Telewizja Dziewcząt i Chłopców 1957-1993".

2. Telewizja Dziewcząt i Chłopców

3. Książka "Telewizja Dziewcząt i Chłopców 1957-1993".


Książkę  polecają:

książkę  polecają

 


Wyłączny dystrybutor: Oficyna Wydawnicza "Impuls"

logo impuls czarny-niebieski.jpg

Opis

Książka papierowa
oprawa twarda

Specyficzne kody

isbn
978-83-8294-566-9

Sławomir W. Malinowski

Sławomir MalinowskiAbsolwent Instytutu Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarz polskiego radia, telewizji i prasy, scenarzysta, reżyser, producent filmowy. Jeszcze jako uczeń szkoły średniej współpracował z pismami: „Świat Młodych” i „Na Przełaj”. Później publicysta m.in.: „Czasu”, „Polityki”, „Przeglądu Tygodniowego”, „Prawa i Życia”, „Wprost”, „Tygodnia Polskiego” w Londynie, „Focus Historia”. Jest laureatem nagrody II stopnia Klubu Dziennikarzy Naukowych Stowarzyszenia Dziennikarzy RP za publikacje poświęcone nauce (1989) oraz licznych festiwali filmowych. Został wyróżniony m.in. za filmy: W cieniu Nefertuma (World Mediatravel 2005), Pan Zwierzyniec (World Mediatravel 2010), Stara Dongola (VI Międzynarodowy Festiwal Filmowy Dziedzictwa Kulturowego w Sofii 2013), a także za dwuczęściowy fabularyzowany dokument Dywizjon 303 (Złoty Kopernik ogólnopolskiego Festiwalu Filmów Edukacyjnych EDUKINO 2016 oraz Nagroda Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego).

Książka o „Świecie Młodych” jest kontynuacją wydanej w 2020 roku monografii o Telewizji Dziewcząt i Chłopców, przypominającej najpiękniejsze programy dla młodych widzów oraz ich twórców. Tym razem autor zabiera nas w podróż pełną spotkań z tropicielami ptaków, odkrywcami odległych światów, mistrzami pióra, wielbicielami muzyki, motoryzacji, dobrego humoru i świetnych komiksów. Krótko mówiąc, do „Świata Młodych” – gazety, która uczyła, pomagała i inspirowała dzieci, będąc ich prawdziwym przyjacielem.


Zapraszamy do grup FACEBOOK poświęconych publikacji:

1. Grupa Książka "Telewizja Dziewcząt i Chłopców 1957-1993".

2. Telewizja Dziewcząt i Chłopców

3. Książka "Telewizja Dziewcząt i Chłopców 1957-1993".

Oficyna Wydawnicza "Impuls"

Autor

Sławomir W. Malinowski

ISBN druk

978-83-8294-566-9

ISBN e-book

Objętość

440 stron

Wydanie

I, 2026. Kraków

Format

B5 (160x235)

Oprawatwarda, szyta

Wstęp 

Rozdział I – Tamte dni 

Rozdział II – Narodziny legendy 29

Rozdział III – „Świecie Młodych”, do dzieła! 

Wyprawa 1000 Przygód 
Szatańska Księga
Szlak Tysiąclecia, czyli harcerskie spotkania z historią

Rozdział IV – Latarnia czasu „Świata Młodych”

Rozdział V – W kosmos, czyli początki

Astroekspedycji 
ToMiK 

Rozdział VI – Liga Reporterów 

Rozdział VII – Inkubator 

Rozdział VIII – W plecaku Andrzeja Starca 

Rozdział IX – Klub Ptakolubów 

Rozdział X – Świat kreską malowany 

Henryk Jerzy Chmielewski, czyli Papcio Chmiel 
Bohdan Butenko – twórca arcydzieł
przypominających gryzmoły rysowane
ukradkiem na płocie
Janusz Christa – z morza przez podróż w kosmosie do grodu kasztelana Mirmiła 
Tadeusz Baranowski – mag fantazji 

Rozdział XI – Katowicki oddział „Świata Młodych”
Kazimierz Krzyśków

Rozdział XII – Z drugiej strony lustra

Babcia Kasia i „Świat Młodych” 
Opowieść Juliusza Marka Anna Baranowska, czyli Entymologia Motylkowska 

Rozdział XIII – Różności , czyli to i owo o „Świecie Młodych” oraz jego ludziach, choć nie tylko 
Polonijny „Świat Młodych” 

Rozdział XIV – Żegnamy się!
Tu jest przewodnik po Wieży Babel (1989), czyli jak Szarlota Pawel widziała redakcję „Świata Młodych” w dniu 40. urodzin 

Recenzje

prof. dr hab. Maria Szyszkowska
dr hab. Przemysław Paweł Grzybowski, prof. UKW

Indeks nazwisk 

Przypisy

Wstęp
Wstęp

Wstęp

Wstęp

Wstęp

Wstęp

Wstęp

Wstęp

Autor ma rację, pisząc, że w omawianej monografii setki tysięcy dziewcząt i chłopców „odnajdą siebie, swoje koleżanki, kolegów, swoje niezwykłe przygody...”. Talent literacki Sławomira Malinowskiego sprawia, że trudno oderwać się od tej książki. Jest ona wynikiem wielkiej pracy Autora oraz jego dążenia do rzetelności w przedstawianiu świata, który pod wieloma względami powinien być wzorem dla dzisiejszego pokolenia.

prof. zw. dr hab. Maria Szyszkowska


Sławomir Malinowski już raz po mistrzowsku zabrał czytelników w nostalgiczną podróż do czasów PRL za sprawą książki Telewizja Dziewcząt i Chłopców (1957–1993). Historia niczym baśń z innego świata. Jego kolejna monografia, stanowiąca nie tyle kontynuację poprzedniej, ile swoiste wprowadzenie do niej, to następna okazja do wyprawy w rzeczywistość „Świata Młodych” – fenomenalnej i unikatowej w skali świata gazety dla dzieci i młodzieży.

dr hab. Przemysław Paweł Grzybowski, prof. UKW

Kalejdoskop wspomnień,
czyli książka „Świat Młodych“. Dzieje harcerskiej gazety nastolatków

Kiedy byłam małą dziewczynką dostałam od Rodziców kalejdoskop. To nie było nic wielkiego, ot tekturowa tuba obklejona kolorowym (granatowo-niebieskim papierem), niezbyt wyróżniająca się z wierzchu czymkolwiek. Ale dla mnie, dziecka – to była wtedy magia. Bo kiedy zajrzało się do środka, poruszając jednocześnie tubą, ukazywały się wielokolorowe układanki, zmieniające swoje ułożenie, wzór. 

I patrząc przez tą niepozorną zabawkę, miałam dostęp do niesamowitych obrazów, poruszających moją wyobraźnię. Podobnie, czytając książkę o „Świecie Młodych” mam dostęp do ciekawych obrazów, wzorów, które stworzyło samo życie, a ja patrzę na to z odległości i nie mogę nadziwić się jakie to piękne.

Na tym jednak kończą się porównania tej publikacji do kalejdoskopu, bo w żadnej mierze nie da się jej określić jako niepozorną. Oczywiście, dla tych, którzy za książkami nie przepadają, nie interesuje ich historia, także mikrohistoria, będzie to kolejne tekturowe pudełko zapełnione zadrukowanymi kartkami. Ale tak się składa, że ja uwielbiam książki, uwielbiam zawarte w nich historie, więc otworzyłam to pudełko z prawdziwą ciekawością. I dla mnie, dorosłej teraz osoby – to jest magia! Ale do brzegu – chodzi bowiem nie o mnie, ale o to, co znaleźć można w tej książce. 

Przede wszystkim można natknąć się w tej publikacji na wspomnienia – ich zapis, które Autor Sławomir Malinowski uczynił tętniącymi życiem i tą pasją, która prowadziła tytułowych młodych do rozwijania swoich zainteresowań i tworzenia świata kolorowym, właśnie jak w kalejdoskopie. A polem ich uobecnienia stały się łamy gazety, harcerskiej gazety nastolatków. I Autor snuje opowieść, warto dodać, że także swoją opowieść z uczuciem, ale jednocześnie kronikarską rzetelnością. Jest to opowieść pełna żywej narracji, zawierająca relacje, osobiste dygresje, wspomnienia (przywoływane bezpośrednio lub pośrednio) tych, którzy współdziałali w „Świecie Młodych”.

Książka jest opowieścią – o „Świecie Młodych”, tj. dziejów harcerskiej gazety nastolatków. Warto zwrócić uwagę na semantykę słów, które autor wybrał jako składowe tytułu publikacji. Z dziennikarskim znawstwem sformułował tytuł wyjaśniający co jest przedmiotem opisu i jaka jest idea przedstawienia. Mowa jest zatem o dziejach – historii, gazety – nie gazetki, nie pisemka, ale gazety, której przynależność zostaje przypisana nastolatkom. Określone zostaje konkretne środowisko – osób zrzeszonych w harcerstwie. W moim odczuciu w zestawieniu ze słowem „dzieje“ podkreśla doniosłość czy ważność dokonań tych wszystkich, których losy składają się na historię harcerskiego pisma, tych wszystkich nastolatków, którzy poszukując siebie, odnajdywali i realizowali na łamach „Świata Młodych“ swoje pasje. I to właśnie ich historie, jak barwne szkiełka kalejdoskopu, tworzą wielokolorowe uniwersum.

Tym, co urzekło mnie w tej opowieści, to wybijające się z niej poczucie przynależności do „Świata Młodych , dające z jednej strony powód do dumy, połączony z głębokim zaangażowaniem, z przekonaniem o obowiązku. Ta przynależność do SM określała tożsamość młodych ludzi i patrząc po dorosłych już bohaterach książki, nadal określa to kim są, jakimi wartościami się kierują w życiu, czym się interesowali i zajmują nadal.

Oczywiście, można by powiedzieć, że dla współczesnych dzieci i młodzieży „bycie”, mówiąc kolokwialnie, w redakcji „Świata Młodych” mogłoby być nudne wobec różnorodnej aktywności, którą daje współczesna technologia. Choć patrząc na to, co dzieje się wokół, mam nieodparte wrażenie, że dostępność do nowości technologicznych odbiera im atrakcyjność. Staje się czymś zwyczajnym, no bo przecież, jak to nie było kiedyś Internetu? Internet był od zawsze…

Okazuje się, że jednak nie od zawsze; tak samo jak nie od zawsze miało się pod ręką telefon komórkowy z wbudowanym aparatem fotograficznym i nie zawsze można było „robić” zdjęcia, kiedy i jak się chciało. Perypetie fotografowania ptaków, mogą wydawać się współczesnym czytelnikom, odległe jak kosmiczna galaktyka, a może jeszcze bardziej… Ale kiedy się o tym czyta w książce Sławka Malinowskiego, to jest to takie bliskie, takie prawdziwe…

Co do różnych historii składających się na tę arcyciekawą opowieść, to wracając do siebie i uprawiając trochę tzw. „prywaty”, muszę przywołać jeszcze jedną. Jako rodowita tarnowianka z pewnym wzruszeniem zobaczyłam rysunek chłopca z Tarnowa, mojego miejsca na ziemi – chłopca, który w tym samym mieście, zanim o mnie się nie śniło, z pełnym zaangażowaniem tworzył swój rysunek – własną wizję przyszłości. Patrząc na przedruk tej ilustracji zastanawiam się, ciekawe gdzie teraz jest, co robi… Czy jego świat teraz jest tym, który stworzył wtedy?

,,Świat Młodych" w tej historii jest światem przygód dla młodych ludzi, wejściem w poważne traktowanie. Co istotne, ta ich przygoda nie jest na niby, nie na żarty, traktują ją poważnie i tak samo są traktowani. Zaangażowanie, którego nikt od nich nie wymagał, stało się dla nich połączeniem przyjemnego i pożytecznego działania. Opublikowanie artykułu podpisanego imieniem i nazwiskiem danego młodego autora było dla niego nobilitacją. Nagrodą samą w sobie. Oczywiście może dzisiaj dziwić korzystających z internetu, mediów społecznościowych, ten powód dumy, bo przecież teraz to, co na języku, to „wyklikane” i zamieszczone w zasadzie natychmiast, w trakcie pisania. Ale dla każdego, kto związał swoje życie ze słowem i to słowem pisanym, opublikowanie własnego tekstu, czy to artykułu, tekstu naukowego, wiersza etc. jest i będzie to powód do dumy, bo w słowie, w opowieści człowiek zostaje ocalony od zapomnienia. 

Istnieje się, o ile się jest pamiętanym. Istnieje się, o ile się jest opowiadanym. O ile się o człowieku pamięta, opowiada. I ta książka jest tego doskonałym przykładem. 

W opowieści o ,,Świecie młodych" zapisani zostają bohaterowie tworzący tę gazetę. I słowami zawartymi w tej książce, Sławomir Malinowski ocala nastolatków ze „Świata Młodych” w tym kalejdoskopie wspomnień, za co należy mu się wielki szacunek i szczere czytelnicze podziękowania.

Eliza Krzyńska-Nawrocka 

To jeszcze nie koniec tej historii...

Posłuchaj, jak autor „Telewizji Dziewcząt i Chłopców (1957–1993)” opowiada o swojej książce i zdradza, skąd wziął się pomysł na tę niezwykłą podróż do świata telewizji dziecięcej.

A już wkrótce... pojawi się nowa publikacja autora!

zapraszamy do wywiadu

Zobacz także

Polecane tytuły ( 2 inne tytuły w tej samej kategorii )

Nowa rejestracja konta

Posiadasz już konto?
Zaloguj się zamiast tego Lub Zresetuj hasło