Trzy eseje
Autor:
Piotr Gorczyca
ISBN: 978-83-8294-565-2
54,00 zł
38,00 zł
Oszczędzasz: 16,00 zł
Najniższa cena w ciągu ostatnich 30 dni 38,00 zł
Architektura psyche I Symetria i symetria złamana psyche I Holden i Phoebe
PREMIERA!
W niniejszych esejach autor prowadzi czytelnika przez przestrzeń własnych refleksji, sięgając do psychiatrii, filozofii, literatury, sztuki i muzyki.
W niniejszych esejach autor prowadzi czytelnika przez przestrzeń własnych refleksji, sięgając do psychiatrii, filozofii, literatury, sztuki i muzyki.
„Architektura psyche” ukazuje psychikę jako złożoną konstrukcję budowaną z doświadczeń, wspomnień i przeżyć. „Symetria i symetria złamana psyche” opowiada o chwilach pustki, które – choć wspólne wielu ludziom – każdemu wyznaczają odmienną drogę. Trzeci esej, inspirowany postacią z „Buszującego w zbożu”, staje się literacką refleksją nad samotnością, relacjami międzyludzkimi oraz możliwością odnalezienia nadziei mimo życiowych trudności.
Trzy eseje, trzy perspektywy i jedno pytanie: w jaki sposób doświadczenia, emocje i wspomnienia kształtują człowieka oraz jego sposób postrzegania rzeczywistości?
Piotr Gorczyca
jest psychiatrą ze stopniem doktora habilitowanego, z wieloletnią praktyką. Ukończył też psychologię i studium doktoranckie na kierunku socjologia. Niniejsze eseje zawierają w sobie różne przemyślenia i doświadczenia, a ich wydanie przynosi autorowi dużą satysfakcję.
Oficyna Wydawnicza "Impuls"
Autor | Piotr Gorczyca |
ISBN druk | 978-83-8294-565-2 |
ISBN e-book | |
Objętość | 106 stron |
Wydanie | I, 2026 |
Format | B5 (160x235) |
| Oprawa | miękka, klejona, folia matowa |
Architektura psyche
Wstęp
Pozostałe
Indeks
Symetria i symetria złamana psyche
Indeks
Holden i Phoebe
Architektura psyche
Wstęp
Ten mój zbawczy esej nie powstałby, gdyby nie zapoznanie Ireneusza Gielaty z Uniwersytetu Śląskiego. Któż z nas nie podziwiał pięknej zabudowy budynków bez względu na czas ich powstania. Ktoś podziwia małe domki van Gogha w oddali na tle jeszcze nie najmocniejszej żółci i nieprzerażających nas wron nad mocno żółtym łanem pszenicy. Architektura pianistyki Vladimira Horowitza, Chopin w wykonaniu Jimmy’ego Page’a, architektura śmierci: grzyb atomowy, rampa kolejowa.
Architektura śmierci Hollywood. Film to Orson Welles i Richard Burton. Jakby pożegnalna piosenka Kurta Cobaina „The man who sold the world”. Wojny na świecie – architektura wojskowa albo wojenna. W mediach zaproszony gość odezwał się: „Już mam dość tych wielu określeń architektura”. Ale w Yale University się tym zajmują w różnych treściach. Stan umysłu tworzy różne przeżycia, które należy jakoś ubrać. Architektura ma też różne odniesienia, na przykład ta nazwa może oznaczać różne znaczenia i plany intelektualne, stąd tytuł ma trochę nakreślać myśl przewodnią autora. Jak pisać, by nie wejść w klasyczne myśli, książki czy podręczniki. Może używać okoliczności, a nie definicji. Czy odwoływać się do wczesnych wspomnień, które mogły już kształtować wizję świata. By to odtworzyć, potrzebna jest energia, która może się brać ze stanu oszołomienia. Piszący zastrzega sobie okres przedstawianych wydarzeń, wynikających z jego odczuć i poświęconego czasu. Trzydzieści stronic może zabrać nawet rok.
Bez podrozdziałów.
Franz Kafka – Proces i Carl Rogers – Proces.
Skąd się biorą przyswajane fascynacje? Ja tak to widzę:
a) Szanowny starszy kolega na tzw. podwórku używa nazwy zespołu Led Zeppelin.
b) Mój Tata wymienia Vladimira Horowitza i męski typ urody Richarda Burtona.
c) Koleżanka w Warszawie ma na imię Milena od Mileny Jesenskiej, przyjaciółki Franza Kafki, i doszedłem do Franza Kafki i jego mrocznej powieści „Proces”.
d) Psychoterapeuta Carl Rogers traktował psychoterapię jako „Proces”. Psychoterapia powinna być procesem ciągłym.
„Proces” Kafki, symboliczny, egzystencjalny, zagadkowy, niesamowity, tragiczny, posłużył jako kanwa wspaniałego filmu Orsona Wellesa „Proces”. Yalom pożyczył książkę „Przemiana” Franza Kafki swojemu mentorowi z psychiatrii, który, oddając mu ją nazajutrz, miał powiedzieć, że interesują go autentyczni ludzie. Mój drugi szef powiedział, że nie czytał Kafki, bo jest „inny”.
Carl Rogers wzmacniał zarówno klienta – nie pacjenta, jak i siebie. Podobnie jak nasz Antoni Kępiński. À propos ostatnio wyczytałem, że zabrakło Kafce w teorii psychoanalizy Sigmunda Freuda języka i estetyki. Czytał jednak i notował marzenia senne, pewno w związku z jego kompleksem ojca („Listy do Ojca”).
[...]
Zobacz także
Powiązane produkty
- Brak powiązanych produktów