• Obniżka
  • Nowy
Nieliniowość w esejach humanistycznych

Nieliniowość w esejach humanistycznych

ISBN: 978-83-8294-565-2
48,00 zł
35,00 zł Oszczędzasz: 13,00 zł

Wyświetl historię cen produktu

Najniższa cena w ciągu ostatnich 30 dni 35,00 zł

Czas dostawy kurierem InPost 24 godziny! E-booki w ciągu 15 minut!

PREMIERA!

Zapraszamy do kolejnych intelektualnych poszukiwań i fascynującej podróży w głąb ludzkiej psychiki, w której psychiatria spotyka się z filozofią, literatura z nauką, a osobiste doświadczenia otwierają przestrzeń do głębokich refleksji. Autor podejmuje tematy, które nie tracą na aktualności:...

Wersja książki
Ilość

Zapraszamy do kolejnych intelektualnych poszukiwań i fascynującej podróży w głąb ludzkiej psychiki, w której psychiatria spotyka się z filozofią, literatura z nauką, a osobiste doświadczenia otwierają przestrzeń do głębokich refleksji. Autor podejmuje tematy, które nie tracą na aktualności: melancholię, lęk, złożoność ludzkich przeżyć oraz relację między lekarzem a pacjentem. Sięgając po inspiracje z twórczości wybitnych pisarzy, myślicieli i badaczy, splata wspomnienia, obserwacje i nieoczywiste skojarzenia w wielowymiarową opowieść o człowieku. 

To propozycja dla czytelników, którzy nie szukają prostych odpowiedzi, lecz chcą spojrzeć głębiej – na siebie, innych i świat, w którym granice między nauką, sztuką a osobistym doświadczeniem nieustannie się przenikają.

100 Przedmioty

Specyficzne kody

isbn
978-83-8294-576-8

Piotr Gorczyca

jest psychiatrą ze stopniem doktora habilitowanego, z wieloletnią praktyką. Ukończył też psychologię i studium doktoranckie na kierunku socjologia. Niniejsze eseje zawierają w sobie różne przemyślenia i doświadczenia, a ich wydanie przynosi autorowi dużą satysfakcję.

Oficyna Wydawnicza "Impuls"

Autor

Piotr Gorczyca

ISBN druk

978-83-8294-576-8

ISBN e-book

Objętość

80 stron

Wydanie

I, 2026

Format

B5 (160x235)

Oprawamiękka, klejona, folia matowa

Obecnie pojęcie architektury jest stosowane do różnych koncepcji oceny rzeczywistości, na przykład w budownictwie, wojskowości, poezji, malarstwie czy psychiatrii. Wyszedłem z tą nazwą, aby dobudowywać jej pojęcie i do Komisji Ekologii Psychiatrii dodać architekturę. Dziesięć lat temu dotarłem do podobnego pojęcia w pracach naukowych Uniwersytetu w Yale. Występowaliśmy na kongresach, stosując określenie „architektura”. Na rynku księgarskim coraz częściej pojawiają się publikacje zawierające w tytule to słowo, jak na przykład „Architektura uczuć”. Pomyślałem więc o zachodzeniu tego tytułu na wydaną przeze mnie „Architekturę psyche”. W starożytności psyche to dusza, oddech życia. W filozofii używa się często określenia „pojęcie”, które jest w opisie filozoficznym, na przykład u Immanuela Kanta, ale już Roman Ingarden wyjaśnił, co to słowo dla niego znaczy. „Architektura jest pojęciem rozpoczynającym zazwyczaj tekst, co może nawet kłócić się z zasadami Academic Writing”. Czyżby zmierzch tego pojęcia, które wraca do strefy zabudowy, stylu, nawet twórczego, jak Bauhaus? W teraźniejszości dodano znaczenie przeżycia duchowego. Zastanawiam się, czy nie wrócić do pierwszej Komisji Ekologicznej Psychiatrii bez dodawania pojęcia architektury. Słowo „pojęcie” jaśniej można określić w filozofii.

Można uznać, że psychiatria jest już pojęciem interdyscyplinarnym, pomijając nieco sztywną klasyfikację zaburzeń (chorób) psychicznych. Można je łączyć z literaturą, sztuką, relacjami osobowymi (na przykład lekarz – pacjent). Tworzy to powstałe w przeszłości określenia dyskursu maladycznego. I tak, Beata Koper pisze o patografii (opis choroby i przeżyć z nią związanych, co poprzedza nawet amerykańską klasyfikację DSM), na przykład patografii gruźlicy, choć to nie choroba z kręgu psychiatrii. Uzupełnia to pierwszą oś fenomenologiczną według Jeffreya Liebermana, który dołożył jeszcze oś patogenetyczną i etiologiczną. Jest to próba humanizacji medycyny mimo jej wyraźnego pójścia w technologie, AI, robotykę itd. Zawiera się w poznaniu podmiotu w ramach psychologii fenomenologicznej w odróżnieniu od filozofii fenomenologicznej Edmunda Husserla, gdzie istotą jest poznawanie rzeczy, a nie podmiotu. Stąd też powstała idea napisania przeze mnie dwóch esejów: „Architektura psyche” oraz „Symetria i symetria złamana psyche”. Termin „symetria” został zapożyczony z filozofii. Jeszcze raz powtórzę, nieco rozszerzając idee fenomenologii: określenie „fenomenologia Edmunda Husserla” wywodzi się z filozofii i opiera się na redukcji fenomenologicznej. Jednak nie prowadzi ona do poznania podmiotu, lecz przedmiotu. Próba użycia w tym rozumieniu sformułowania „idea fenomenologiczna” też nie idzie w kierunku podmiotu. Dopiero określenie jej w odniesieniu do podmiotu daje psychologia fenomenologiczna. Zatem w odniesieniu do Kępińskiego można mówić o nastawieniu (moja propozycja) fenomenologicznym właśnie w ramach psychologii fenomenologicznej. Słowa „idea” i „redukcja fenomenologiczna” nie są tożsame. Myślę, że ten tom idzie w kierunku osi fenomenologicznej w ramach psychologii fenomenologicznej. Jest tu miejsce na różne koncepcje interdyscyplinarne.

W jakich odstępach czasowych powstają powieści, eseje czy poezje? Autorzy z różnych dziedzin piszą prawdopodobnie co roku lub dwa lata. Eseje czy ich zbiór zapewne krócej. Co ma zrobić autor, który napisał trzy eseje w niecały rok, chce pisać następny i nagle odczuwa blokadę pisarską co do treści, a samo pisanie daje mu ulgę psychiczną? Patrzę w ekran i myślę o codziennej trudnej pracy, czekających obowiązkach i liczeniu się z czasem w trakcie wspólnych analiz w zespole lekarzy i pielęgniarek. Przypomniałem sobie, jak właśnie wyszedłem ze szpitala po trzech dniach pobytu. Przyjęcie było pilne, ale już raczej doszedłem do siebie. Odczuwam jeszcze pewne zmęczenie. Odprawiłem córkę ładnym, odnowionym samochodem, który był zaparkowany koło szpitala, by mogła się przemieszczać po Warszawie. Zobaczyłem się z synem. Odwiedzili mnie dwaj przyjaciele. Mama nie mogła, bo sama jest poważnie chora. I nawet beze mnie dalej, bez samochodu, się nie porusza.

W mojej pracy doktorskiej dużo miejsca poświęciłem procesowi stygmatyzacji. Jeżeli chodzi o uzależnienie, to wyróżniamy także stygmatyzację pierwotną i wtórną. Stygmatyzację do nauki wprowadził Erving Goffman. Pierwotnie za inspirację do swojej teorii o instytucji totalnej posłużył mu między innymi szpital psychiatryczny. Pacjent funkcjonuje w niezmiennym rytuale: zawsze tak samo ubrany, tak samo przywoływany, budzony o stałej porze. Codziennie ma ten sam rytm posiłków, leków i opieki. Pod ten system podlegają też inne instytucje, których nie wymienię z obawy o interpretację i podejrzenie o złą wolę. Zostańmy więc przy szpitalu, ale już nie psychiatrycznym, tylko ogólnym. Jeden ze znanych mi profesorów powiedział, że nawet w zwykłym w szpitalu możesz zostać potraktowany nieprzyjemnie. Zdaje się, że nowa pozycja pacjenta nie wymaga już okazywania mu tradycyjnego szacunku. Może nie pamiętam dokładnie publikacji Goffmana, ale chyba o takich wyjątkach nie pisał, przynajmniej w ramach instytucji totalnych. Piszę trzeciego dnia po wyjściu ze szpitala ogólnego jako pacjent. W pierwszym moim eseju, pt. „Architektura psyche”, o magii nazwisk. Teraz dodałbym jeszcze Goffmana. Czuję się zmęczony. Przydałoby się coś na rozluźnienie emocjonalne co do potencjalnych objawów. Depresja łagodna nie wygra ze strachem, lękiem. Jak mało wiadomo o tym, co się wokół człowieka dzieje. „Społeczeństwo ryzyka. W drodze do innej nowoczesności” Ulricha Becka zawiera wszystko, co jest po prostu smutne, nawet nie przerażające. I czy, jak tytuł podpowiada, jest trochę optymistyczne? Pojawia się refleksja: po co istnieją sądy? Przecież ten, kto sądzi, jutro sam może być sądzonym, ze świadkami włącznie. Powinien istnieć tylko sąd Franza Kafki: „Gdzie był ten sąd, gdzie nie było sędziego” – coś w tym rodzaju. Na pewno był kapelan sądowy przemawiający z ambony do wychodzącego z kościoła Józefa K. „Józefie K.” – tak miał głośno zwrócić się do niego.

[...] z fragmentu książki

Zobacz także

Polecane tytuły ( 8 inne tytuły w tej samej kategorii )

Nowa rejestracja konta

Posiadasz już konto?
Zaloguj się zamiast tego Lub Zresetuj hasło