Ped@gog w blogosferze

Ped@gog w blogosferze

ISBN: 978-83-7587-076-3
37,90 zł
Czas dostawy publikacji papierowych kurierem InPost 24 godziny

Pedagog w blogosferze" to zapis blogowych artykułów pisanych przez profesora pedagogiki, artykułów, w których Autor komentuje rzeczywistość (nie tylko oświatową), omawia interesujące spotkania czy konferencje poświęcone szeroko pojmowanej pedagogice, a wreszcie przedstawia to, co szczególnie zwróciło jego uwagę.

Ilość

cd. recenzji:

Blogi piszą prawie wszyscy - dzieci, młodzież i dorośli, mali i duzi. Ci, którzy nie mają nic cie­kawego do powiedzenia i ci, którzy pragną po­dzielić się swoim spojrzeniem na świat. Bogu­sław Śliwerski ma sporo do powiedzenia i są to rzeczy istotne. O czym pisze, mogą się teraz przekonać także ci, którzy w blogosferze nie po­ruszają się swobodnie i wolą tradycyjną formę lektury. Internetowy dziennik profesora obej­muje okres od lipca 2007 do października 2008 roku. Śliwerski pisze jako pedagog, obywatel, Polak, ale także jako bezradny tata 7-letniej dziewczynki, który nie potrafi wytłumaczyć dziecku zasad działania jakiejś gry, bo po prostu nie rozumie bełkotli­wej instrukcji obsługi. Komentuje życie społeczno-polityczne w Pol­sce. Oddycha z ulgą, gdy odwołano Romana Giertycha z funkcji mi­nistra edukacji, ale martwi się, że sześcioletnie dzieci stały się kartą przetargową kolejnych polityków. Internetowy dziennik Sliwerskiego jest ludzki, mądry, pełen poczucia humoru i ironii. Taki blog jest po­trzebny - świadczą o tym głosy internautów. Dobrze, że są tacy lu­dzie, jak prof. Śliwerski, których obchodzi nasza, często absurdalna, rzeczywistość i reagują na to, co się dzieje wokół, co dotyczy szkoły, nauczycieli, dzieci, rodziny.

Magazyn Literacki "Książki", nr 2/2009

JOANNA HABIERA

100 Przedmioty

Opis

Książka papierowa
oprawa miękka

Od wydawcy

Minister też człowiek

Tajne wybory – tajne wyniki

Wychowanie emocjonalne

Edukacja domowa

Stypendystka Prezydenta

Strachy na Lachy

Geniusz czy kłamca?

Nie zapomniał wół jak cielęciem był

Tłumne krzewienie się idei

Bingo dla dzieci

Wakacje

Wielka ulga

Kolejna marionetka

Nieżywe Trupy

Kanon

Zasady z-obowiązują nie tylko w ostatniej chwili

Standardy kształcenia nauczycieli

Co sądzicie o edukacji domowej?

I Love School

Omnipotencja z zasady

Nowy kanon lektur czy pomocy dydaktycznych

Zabawka, która może zmieniać świat

Edukacja demokratyczna

Twarz

Podgrzewanie ambicji

Konferencja goni konferencje

Kraj rodzicielskich rad

Letnia Szkoła między posłuszeństwem a kapitałem społecznym i agresją

Komitet Nauk Pedagogicznych PAN

Wykluczeni nie głosują na innych?

Dwa światy

Pokój nauczycielski

Obrona

Ulga na dzieci zanikającego społeczeństwa obywatelskiego

O pedagogice i byciu wychowawcą w ogóle, nie tylko z okazji Dnia Edukacji Narodowej

Jak tu się cieszyć z nagrody?

Konkurs Obłuda jest cnotą?

Studium indywidualnego przypadku

Wybory, czyli ucieczka od wolności

Zagłosowałem i wyjeżdżam z kraju

Na Słowacji

Odpolitycznienie ministerstw i ministrów

(De) centralizacja centrum?

Edukacja znowu politycznie poprawna?

Strach się bać!

Żłobkowe Nekrofile są wśród nas

Posłuszeństwo jako (nie-)zapomniany cel wychowania

Negatywnie o pozytywnej pedofilii

Demokratycznie o edukacji demokratycznej

Praca domowa dla kandydatki na ministra edukacji

Biedni, ale szczęśliwi?

Pajdocentryzm w przedsiębiorczości i sztuce

Bon oświatowy

Zlikwidować… i mieć z głowy

Nie był, nie słyszał, przeczytał i zwymyślał

Kto się bawi w głuchy telefon?

Wolność Tomku w swoim domku!

Przymus czy wolność?

Los w perspektywie pedagogicznej

Kontrowersje wokół religii na maturze

Briefing ad acta

Przedświąteczne przesłanie na czas poświąteczny

Summum ius, summa iniuria

Boże Narodzenie

Problem stary jak świat?

Kończy się rok batalii o szkołę

Rachunek z płynnej rzeczywistości

Krytyka w pedagogice

Pierwsza taka zdrada

Analfabeci kształcą nasze dzieci?

Norma postkapitalistyczna, czyli jak grać w Trambambulę

Więcej ciszy!

Edukacyjny aspekt kontraktu

Co dalej z kształceniem zawodowym?

Kuratorzy jak biegacze długiego, średniego lub krótkiego dystansu

W drodze do pracy

Sara a choroba polskiej szkoły

Jak dzieci muszą spijać piwo nawarzone przez dorosłych!

Poprzeczka a poczucie winy i spełnienia

Zemsta redakcji!

Brawo dyrektorzy łódzkich gimnazjów!

Resocjalizacja na odległość

Pytanie retoryczne czy demistyfikujące?

Oświatowa furmanka Kolejna zmiana kuratorów oświaty

Rodzicielski sposób na podwyżki płac w oświacie

Zbiór codziennych gratulacji i życzeń

Niszczycielska rola klapsa

Powstaje nowa szkoła alternatywna

O upadku Łódzkiego

Oddziału Polskiego Towarzystwa Pedagogicznego Pedagogiczna lista old-(prze)bojów

Żegnamy Profesora

Czyje są nasze dzieci?

Big Brother w szkołach

O próbie zatopienia Rzecznika Praw Dziecka

Sekscesy na gimnazjalnej stronie

Tylko dla poliglotów

Zamknąć panią minister edukacji w gabinecie

Umarł król, niech żyje król!

Najchłopszy

Wszyscy wszystkim ślą życzenia

Motyl motylowi nierówny

Tylko konto a’vista zrobi z kogoś magistra… pedagogiki

Każdy kij ma dwa końce

Habilitacje z certyfikatem

Szkolna gra w destrukcję

Fenomen edukacyjnej ZDRADY z drugiej strony

Prawo ucznia do wyboru (narzuconej mu) szkoły

Kto nie pożąda pedagogiki jako kierunku studiów?

Zbliża się kolejna fala strajków

Kowal zawinił, a powiesili

Pedagodzy wszelkiej maści – łączcie się!

Towarzystwo na Was czeka!

Gimnazjaliści ofiarami pedagogicznej indolencji władz oświatowych

Anonim, choć nie Gall, czyli jak małe Hitlerki wciąż krążą wśród nas

Brygady premiera czy premiera brygad?

Niedźwiedzia przysługa

Wyjść ze świata ciszy

Klucze do zabijania indywidualności

Kto gorszy?

Jak znieść habilitacje?

Czas wielkich pytań Krzysztofa Zanussiego

Typy i typki

Sztuka konsultacji

Święto każdej Mamy

Upadek dobrych obyczajów

Ruch rodzicielskiej troski

O wielki Boże et cetera

Polsko-słowackie habilitacje

Zaliczenie czy wykład w promocji?

Korczak w sutannie – odznaczony

Pytanie o szkołę wyższą

W trosce o człowieczeństwo

Koniec szkoły czy nauczyciela?

Habilitacyjne manipulacje

Pedagodzy zostali totalnie wyautowani

Kłamstwo ma krótkie nogi

Plagiat na konkurs czy może konkurs na plagiat?

Matrymonialny wybór szkoły

Wybór szkoły podstawowej dla dziecka

Ostatnie pożegnanie

Rzecznik praw dziecka czy sumień ludzkich?

Twórcza atomizacja pedagogiki

Dzieje wychowania socjalistycznego

Chorwacka pedagogika

Kazanie Księdza Profesora Ameryka!

Nowy rok szkolny z perspektywy dziecka?

A może Szkoła Wirtualna?

Czy nasze dzieci noszą w tornistrach makulaturę?

Habilitacja na skróty?

Łańcuszek dobrej woli czy naiwności?

Kuratoryjna segregacja?

Wypaleni świadkowie i sprawcy zła

Kryzys harcerstwa czy kryzys wiedzy o jego założeniach i ich praktykowaniu?

Dzieci 6-letnie kartą przetargową polityków!

Siewcy czarnego wychowania Montessori w Ignatianum

Roszczeniowi rodzice

Co z tym paternalizmem w polityce oświatowej?

Czyje są nasze dzieci? Moda na szkolne prowokacje?

Rodzice dzieci z niepełnosprawnością walczą o zmianę świadczeń Dzień Edukacji Narodowej

Wirtualne uspołecznienie oświaty jako ruch rodzicielskiego oporu

W pociągu reformy oświatowej

Uczniowie i ryby praw nie mają

Akademickie manipulacje Kuratoria oświaty lekceważą prawa uczniów

Powstanie nowe czasopismo oświatowe

fragment

Blogi piszą prawie wszyscy - dzieci, młodzież i dorośli, mali i duzi. Ci, którzy nie mają nic cie­kawego do powiedzenia i ci, którzy pragną po­dzielić się swoim spojrzeniem na świat. Bogu­sław Śliwerski ma sporo do powiedzenia i są to rzeczy istotne. O czym pisze, mogą się teraz przekonać także ci, którzy w blogosferze nie po­ruszają się swobodnie i wolą tradycyjną formę lektury. Internetowy dziennik profesora obej­muje okres od lipca 2007 do października 2008 roku. Śliwerski pisze jako pedagog, obywatel, Polak, ale także jako bezradny tata 7-letniej dziewczynki, który nie potrafi wytłumaczyć dziecku zasad działania jakiejś gry, bo po prostu nie rozumie bełkotli­wej instrukcji obsługi. Komentuje życie społeczno-polityczne w Pol­sce. Oddycha z ulgą, gdy odwołano Romana Giertycha z funkcji mi­nistra edukacji, ale martwi się, że sześcioletnie dzieci stały się kartą przetargową kolejnych polityków. Internetowy dziennik Sliwerskiego jest ludzki, mądry, pełen poczucia humoru i ironii. Taki blog jest po­trzebny - świadczą o tym głosy internautów. Dobrze, że są tacy lu­dzie, jak prof. Śliwerski, których obchodzi nasza, często absurdalna, rzeczywistość i reagują na to, co się dzieje wokół, co dotyczy szkoły, nauczycieli, dzieci, rodziny.

Magazyn Literacki "Książki", nr 2/2009

JOANNA HABIERA 

"Pedagog w blogosferze" to zapis blogowych artykułów pisanych przez profesora pedagogiki, artykułów, w których Autor komentuje rzeczywistość (nie tylko oświatową), omawia interesujące spotkania czy konferencje poświęcone szeroko pojmowanej pedagogice, a wreszcie przedstawia to, co szczególnie zwróciło jego uwagę. 

Mamy tu zatem całkiem przyjemny, znany z internetowych pamiętników misz-masz. Jest on jednak specyficzny ze względu na temat wiodący, czyli na pracę z dziećmi i młodzieżą, na pedagogów kształcenie, na nauczania i uczenie.

Autor, będący znanym i poważanym pedagogiem, komentuje decyzje kolejnych ministrów edukacji, chwali inicjatywy edukacji domowej, krytykuje dziwaczny wytwór chorej wyobraźni, czyli pozytywną pedofilię, wdaje się w dyskusje ze swoimi czytelnikami i komentatorami, co sprawia, że Autorytet pozostając Autorytetem staje się bardziej ludzki (bo bardziej dostępny w tej najprościej pojmowanej kategorii).

Najbardziej zainteresowały mnie wpisy, których treść skupia się na zagadnieniach związanych z edukacją domową oraz te, w których w prosty sposób Autor udowadnia jak wiele zła uczelniom i studentom wyrządził egalitaryzm.

źródło: http://prowincjonalnenauczycielstwo.blogspot.com/2010/01/bogusaw-sliwerski-pedagog-w-blogosferze.html

Zobacz także

Nowa rejestracja konta

Posiadasz już konto?
Zaloguj się zamiast tego Lub Zresetuj hasło