Młodzież - świat przeżywany i tożsamość

Młodzież - świat przeżywany i tożsamość

ISBN: 978-83-7587-358-0
34,80 zł
Czas dostawy kurierem InPost 24 godziny

Na podstawie badań przeprowadzonych w drugiej połowie lat 90. XX wieku H. Świda-Ziemba kreśli następujący portret ówczesnego pokolenia li­cealistów: „Przede wszystkim jest to grupa nastawiona do życia konformistycznie, ale i krytycznie; podporządkowuje się regułom rządzącym współ­czesnym życiem, zachowując własny sąd o rzeczywistości. Dąży z zasady do sukcesu, choć tylko dla połowy pieniądz jest celem dążeń. Konformizm każe przyjmować świat takim, jakim jest: młodzież pragnie się zbuntować, przyjąć postawy buntownicze, nie bardzo jednak wie, przeciwko czemu się buntować i w czym postawa taka miałaby się wyrażać. [...]

Ilość

Prezentowane w tym tomie studia empiryczne przedstawiają rezultaty badań przeprowadzonych przeze autora w drugiej połowie lat 90. XX wieku (1996-2000). Tematem zainteresowania autora byli (w większości) licealiści. Co zadecydowało o takim wyborze? Autor potrafi wskazać trzy powody, dla których swoje badawcze zain­teresowanie w końcu lat 90. minionego stulecia skupił na licealistach.

Pierwszy z nich stanowi fakt, że w tym właśnie okresie „ukształtowała się grupa młodzieży, którą nazwać można młodzieżą licealną nie tylko ze względu na typ szkoły, ale ze względu na wspólne postawy i poglądy wy­różniające tę grupę wśród całej młodzieży i stanowiące o jej odmienności. Istnieje samoświadomość odrębności młodzieży licealnej, a jeden z ważniej­szych tego wskaźników stanowi poczucie, że jest elitą młodzieżową" (Świda-Ziemba, 2000a, ss. 213-214).

Drugi z powodów wiąże się z rejestrowanym przez badaczy od drugiej połowy lat 90. zanikiem różnic regionalnych. Dzięki temu licealiści są bar­dzo podobni do siebie niezależnie od tego, skąd pochodzą. Czy młodzi byd­goszczanie — uczniowie liceów ogólnokształcących, są podobni do swoich rówieśników z Warszawy, Poznania, Wrocławia, Krakowa, Gdańska?

Trzeci powód zainteresowania autora licealistami wiąże się z rosnącą liczbą uczniów podejmujących po szkole podstawowej (obecnie gimnazjum) naukę w liceach ogólnokształcących. W latach dziewięćdziesiątych dwukrotnie wzrosła liczba młodych bydgoszczan uczęszczających do tego typu szkół, w tym samym okresie dwukrotnie zmalała liczba uczniów pobierających naukę w zasadniczych szkołach zawodowych (szczegółowe dane znajdują się w pod­rozdziale „Ilu ich było?

Nie oznacza to jednak, że obiektem badań, których rezultaty są opisane w tej pracy, byli wyłącznie uczniowie szkół ogólnokształcących. W rozdziale „Tożsamość młodych bydgoszczan" autor porównuje kompetencje, kon­cepcje, zadowolenie i autokoncepcje uczniów trzech typów szkół: liceów ogólnokształcących, techników i zasadniczych szkół zawodowych. Także część zatytułowana „Młodzi bydgoszczanie o swoim mieście" nie ogranicza się do elity młodzieżowej.

100 Przedmioty

Opis

Książka papierowa
oprawa miękka

Leppert Roman

Notka biograficzna w przygotowaniu.

WSTĘP

I. O MŁODZIEŻY I JEJ BADANIU

1. Młodzież — kilka uwag i ustaleń terminologicznych
2. Młodzież jako obiekt badań naukowych w Polsce w końcu XX wieku
3. Ilu ich było? Młodzi bydgoszczanie w świetle danych statystycznych

II. MŁODZI BYDGOSZCZANIE O SWOIM MIEŚCIE

1. Problem
2. Sposób badania
3. Teren badań, osoby badane
4. Rezultaty
5. Trzy szkoły — trzy światy

III. TOŻSAMOŚĆ MŁODYCH BYDGOSZCZAN

1. Problem
2. Sposób badania
3. Osoby badane
4. Rezultaty
4.1. Co potrafili? Kompetencje osiemnastolatków
4.2. Kim chcieli być? Koncepcja własnej przyszłości badanych
4.3. Jak spostrzegali siebie? Zadowolenie młodych bydgoszczan
4.4. Kim byli? Poczucie tożsamości osiemnastolatków
5. Egzemplifikacje
6. Podsumowanie

IV. MŁODZI BYDGOSZCZANIE (LICEALIŚCI) O SEKSIE

1. Problem
2. Sposób badania
3. Osoby badane
4. Rezultaty
4.1. Wiedza
4.2. Zachowania
4.3. Opinie
5. Podsumowanie

V. MŁODZI BYDGOSZCZANIE (LICEALIŚCI) O SOBIE I SWOIM WNĘTRZU

1. Problem
2. Sposób badania
3. Osoby badane
4. Rezultaty
4.1. Przebieg kryzysu młodzieńczego — natężenie dyskomfortu psychicznego
4.2. Poczucie umiejscowienia kontroli (sukces, porażka)
4.3. Poczucie alienacji (anomii, bezsensu, bezradności, samowyobcowania, izolacji)
4.4. Obraz świata i własnego w nim miejsca
5. Egzemplifikacje
6. Podsumowanie

ZAKOŃCZENIE: PRÓBA DWÓCH PORÓWNAŃ

BIBLIOGRAFIA

SPIS TABEL

SPIS WYKRESÓW I SCHEMATÓW

[…]Na podstawie badań przeprowadzonych w drugiej połowie lat 90. XX wieku H. Świda-Ziemba kreśli następujący portret ówczesnego pokolenia li­cealistów: „Przede wszystkim jest to grupa nastawiona do życia konformistycznie, ale i krytycznie; podporządkowuje się regułom rządzącym współ­czesnym życiem, zachowując własny sąd o rzeczywistości. Dąży z zasady do sukcesu, choć tylko dla połowy pieniądz jest celem dążeń. Konformizm każe przyjmować świat takim, jakim jest: młodzież pragnie się zbuntować, przyjąć postawy buntownicze, nie bardzo jednak wie, przeciwko czemu się buntować i w czym postawa taka miałaby się wyrażać. Czuje brak powodów buntu i jego adresatów, skoro świat jest taki z natury, jaki jest. Ceni ów po­zytywny relatywizm, życiową odwagę i odporność. Nie w modzie jest egzy­stencjalny smutek; modne zadowolenie z życia. Niewątpliwie tęskni za sto­sunkami afiliacyjnymi, za przynależnością. Jeśli pragnienie to spełnia się, wyraża zadowolenie. Jeśli nie spełnia się, odczuwa silny niedosyt i dyskom­fort, także w wyobraźni: zakładając, że potrzeba afiliacji mogłaby w przy­szłości nie doczekać się realizacji, antycypuje to jako dodatkową przykrość" (Świda-Ziemba, 2000a, s. 230).

Nieprzypadkowo autor odwołuje się do ustaleń poczynionych przez H. Świdę-Ziembę. […]

[...] Poszukiwanie odpowiedzi na pytanie „Jacy byli młodzi bydgoszczanie schyłku XX wieku/przełomu epok?" wpisuje się w rejestrowane od lat zain­teresowanie grupą osób znajdujących się „pomiędzy dzieciństwem a doro­słością". Co sprawia, że tak wielu badaczy obiektem swoich zainteresowań czyni młodzież? W monocentrycznym typie ładu społecznego, który panował w Polsce do lat 90. XX wieku, w grupie tej upatrywano szans na ukształ­towanie „nowego człowieka" (Baczko, 1986). Jak zauważa J. J. Szczepański (1990, ss. 36-37), „młodość jest magicznym zaklęciem ideologii totalitarnych. Wszystko ma być nowe. Nowe społeczeństwo, nowy ład polityczny, nowa mo­ralność. Stary świat musi zostać zniszczony. Jeśli nawiązuje się do przeszłości, to tylko do tej zakrzepłej w heroiczną legendę. Marmur i spiż, nie wonieją­ce naftaliną rupiecie. Jedynie energia i entuzjazm młodości nadają się na budulec nowego świata". Taki zmitologizowany sposób spostrzegania mło­dości sprawił, że stała się ona kategorią przeciwstawianą dorosłości i staro­ści, nadawano jej wartościujące (dodatnie) znaczenie. Według J. Bocheńskiego (1994, s. 86), „mniemanie o bezwzględnej wyższości młodzieży jest na ni­czym nie opartym zabobonem. Każdy wiek ludzki ma swoje zalety i wady. Młodzi ludzie posiadają np. więcej dynamizmu niż starsi, ale za to dużo mniej doświadczenia, a nieraz i siły charakteru. [...] przypisywanie młodzieży wyższości pod każdym względem jest doprawdy dziwacznym zabobonem". Charakterystyczny dla końca XX wieku upadek Wielkich Narracji (Lyo-tard, 1996) sprawił, że — wskazane wyżej — ideologiczne znaczenie przy­pisywane młodości utraciło swoją wartość, moc. W świecie określanym jako „nieprzejrzysty" wzrasta znaczenie rzetelnych diagnoz, sporządzanych ze świadomością wykorzystywanych przesłanek, założeń, formułowanych w okre­ślonym miejscu i czasie. Ich rezultaty uprawniają do sporządzania lokalnych (małych) narracji, ograniczonych czasowo i przestrzennie. To zapewne jeden z powodów rejestrowanego od lat 90. minionego wieku wzrastającego zain­teresowania młodzieżą jako obiektem badań naukowych. Charakter lokalnej narracji (małej opowieści) ma także przygotowany przez autora zbiór studiów empirycznych.[...]

Zobacz także

Nowa rejestracja konta

Posiadasz już konto?
Zaloguj się zamiast tego Lub Zresetuj hasło