KSIĘGA HARCÓW

KSIĘGA HARCÓW

Podtytuł: Na tropie przygody
ISBN: 978-83-7850-743-7
18,00 zł
Czas dostawy kurierem InPost 24 godziny

Seria wydawnicza „Przywrócić Pamięć” ma przybliżyć współczesnemu społeczeństwu publikacje założycieli ruchu skautowego, twórców rozwoju idei i metodyki harcerskiej z lat 1911–1939.

Reprint wydania z 1936 r.: "Księga harców. Na tropie przygody"

Ilość

Seria wydawnicza „Przywrócić Pamięć” ma przybliżyć współczesnemu społeczeństwu publikacje założycieli ruchu skautowego, twórców rozwoju idei i metodyki harcerskiej z lat 1911–1939.

Reprint wydania z 1936 r.: "Księga harców. Na tropie przygody"

„Przyjaciel świata” i „leśny człowiek”, taki co to słyszał, jak trawa rośnie — to harcerz.

Z zamiłowaniem przebiegając ścieżki leśne i polne miedze, wie on, co się wokół niego dzieje, umie nazwać po imieniu drzewa, kwiaty i zioła, ma prawdziwych, zwierzęcych i ptasich przyjaciół.

Harcerz zabiega pilnie o zdobycie wszelkiej wiedzy o tajnikach przyrody, ukrytej przeważnie przed oczami pospolitego „cywila”.

Ale wiedza ta kryje się głęboko w gęstwinie leśnej, w wątłych kształtach ziół łąkowych, w szmerach, szeptach i zawołaniach, zrozumiałych tylko dla wtajemniczonych. Żeby ją zgłębić, trzeba mieć wzrok bystry i umiejący patrzeć, ucho czułe, ruchy zgrabne.

Trzeba być dzielnym, prawym i sprawnym. Trzeba wyrobić w sobie cechy wywiadowcy, tropiącego swą „zwierzynę” po najbardziej nikłych śladach.

Polecamy nową serię reprintów harcerskich z lat 1911-1939 pt. "Przywrócić Pamięć"... tutaj

Polecamy do przeczytania:

Polecamy również wywiad z prof. Bogusławem Śliwerskim "Harcerstwo jest dobrym sposobem na samotność młodych w sieci" - tutaj

Polecamy również film "Skauci - unikalny film o historii harcerstwa!" - tutaj

Polecamy również wywiad z Wojciechem Śliwerskim "Harcerstwo i nie tylko..." - tutaj

Polecamy również recenzję Wojciecha Śliwerskiego w magazynie SKAUT "O Adolfie Zbigniewie Heidrichu" - tutaj

Polecamy również artykuł Marka Popiela z magazynu SKAUT "o serii Przywrócić Pamięć" - tutaj

Polecamy również artykuł Marka Popiela z magazynu SKAUT "Szkoła za lasem" - tutaj

Polecamy również recenzję serii prof. Bogusława Śliwerskiego - tutaj

Polecamy również artykuł Marka Popiela z magazynu SKAUT "o serii Przywrócić Pamięć" - tutaj

Na tropie przygody
200 Przedmioty

Opis

Książka papierowa
oprawa twarda

Kapiszewska Maria

z domu Zakrzewska przyszła na świat 18 maja 1907 roku w Zakopanem. Jej matka Helena z domu Wiśniewska była znaną pisarką, a ojciec Konstanty – naukowcem, profesorem uniwersyteckim. Uczęszczała do gimnazjów w Krakowie, gdzie w 1919 roku wstąpiła do ZHP. Jej zastępową była Jadwiga Laszczkówna, późniejsza Naczelniczka Harcerek (1931–1937). Maria Zakrzewska przeszła całą drogę harcerskiego rozwoju.

W styczniu 1927 roku ukazały się na łamach „Harcmistrza” dwa artykuły Marii: Motywy słowiańskie w harcerstwie oraz Pierwsze kroki dziewczynki w IV ż. drużynie krak[owskiej]. (Próba połączenia programu harc[erskiego]. z obrzędowością staro-słowiańską.

Jesienią 1927 roku Maria zrezygnowała z dalszej nauki i przeniosła się do Katowic jako jedna z grupy instruktorek, które miały rozpocząć nowy okres w historii śląskiego harcerstwa żeńskiego. Równocześnie została mianowana komendantką żeńskiego hufca katowickiego.

Rozkazem NZHP L. 5 z 8 maja 1929 roku została mianowana harcmistrzynią.

W styczniu 1928 roku ukazał się pierwszy numer „Na Tropie. Pisma Młodzieży Polskiej”, jako wydawnictwa Zarządu Oddziału Śląskiego ZHP. Twórcami pisma były cztery osoby: Henryk Kapiszewski (redaktor odpowiedzialny), Marian Wierzbiański (redaktor prowadzący), Maria Zakrzewska (od marca 1928 roku Kapiszewska), która niemal od początku pełniła funkcję sekretarza redakcji, i Jadwiga Laszczkówna (od 1931 roku Wierzbiańska).

Od numeru czwartego pisma zaczęła się seria przygód Antka Cwankiewicza prowadzącego, jeszcze, gromadę wilczków. Niemal natychmiast przygody Antka stały się obowiązkową lekturą wielu przyszłych wodzów zuchowych i walnie przyczyniły się do rozwoju nowej grupy wiekowej harcerstwa.

„Na Tropie” wydało zuchową trylogię Aleksandra Kamińskiego oraz biografię Andrzeja Małkowskiego tegoż autora.

W 1934 roku Kapiszewska przejęła formalnie redakcję „Na Tropie”. W piśmie regularnie umieszczała materiały pomocnicze dla funkcyjnych harcerskich z zakresu harcowania. Artykuły te, uporządkowane i ilustrowane przez słynnego scenografa Tadeusza Orłowicza, zostały wydane pod nazwą Księga harców i doczekały się trzech wydań (1936, 1939 oraz 1946 w Londynie).

We wrześniu 1937 roku została mianowana dyrektorem spółki Harcerskie Biuro Wydawnicze „Na Tropie”, która wydawała centralne pisma ZHP oraz wiele ważnych, kilkakrotnie wznawianych książek harcerskich. Po wybuchu wojny, w październiku 1939 roku, znalazła się w Paryżu, ewakuowana wraz z mężem Henrykiem, urzędnikiem Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Ponieważ w czerwcu 1939 roku na Zjeździe ZHP w Lublinie została wybrana do Rady Naczelnej ZHP, weszła do powołanego przez Przewodniczącego ZHP Michała Grażyńskiego Naczelnego Komitetu Wykonawczego ZHP. Od stycznia do maja 1940 roku zredagowała cztery numery pisma „Na Tropie”, organu NKW.

Po klęsce Francji wraz z mężem organizowała harcerstwo we Francji nieokupowanej. Kapiszewscy, zagrożeni aresztowaniem, przedostali się do Londynu. Weszli w skład Naczelnego Komitetu ZHP na czas wojny. Od stycznia 1943 roku do końca 1944 roku Maria Kapiszewska redagowała organ Komitetu „Ognisko Harcerskie”.

W czerwcu 1945 roku znalazła się w Paryżu. Organizowała pracę harcerską na terenie całej Francji jako komendantka harcerek.

W 1947 roku Kapiszewscy wrócili do kraju, gdzie Henryk Kapiszewski był prześladowany przez władze komunistyczne.

Mieli syna Andrzeja, profesora Uniwersytetu Jagiellońskiego, wybitnego matematyka, socjologa, arabistę i dyplomatę.

Marian Miszczuk

z d. Zakrzewska – urodzona 18 maja 1907 roku w Zakopanem, zmarła 24 czerwca 1987 roku w Krakowie. Od 1919 – w ZHP

1928–1931 – członkini i wizytatorka Komendy Chorągwi Śląskiej Harcerek

1928–1937 – redaktorka pisma „Na Tropie” Od 1931 – członkini komisji prób na drużynową Chorągwi Śląskiej Harcerek

1937–1939 – w referacie prasowo-wydawniczym Głównej Kwatery Harcerek i kierowniczka Harcerskiego Biura Wydawniczego „Na Tropie”

1936–1939 – członkini Naczelnej Rady Harcerskiej

1937–1939 – członkini Głównej Kwatery Harcerek

1939–1946 – członkini Komitetu Naczelnego na czas wojny ZHP (Wielka Brytania)

1943–1944 – redaktorka pisma „Ognisko Harcerskie” (Londyn)

1945–1947 – komendantka harcerek we Francji

1946–1947 – członkini Naczelnej Rady Harcerskiej poza granicami Kraju

Autorka publikacji: Księga harców, nakładem „Na Tropie”, Katowice 1936;

Harcerstwo w ćwierćwieczu swego rozwoju, [s.n.], Spała 1935. Jarzembowski K., Kuprianowicz L., Harcmistrzynie i harcmistrze Związku Harcerstwa Polskiego mianowani w latach 1920–1949, Barbara HUP B. Gąsiorowska, Kraków 2006, s. 39.

Na tropie przygody

 Pieśń dżungli 

Cechy wywiadowcy

Honor leśnego człowieka 

Na łowach Sztuka tropienia 

Na tropie zwierza

Podchodzenie

Na wywiadzie 

Teren harców

Pomiary

Cztery strony świata

Mapa

Szkice polowe

Sposoby porozumiewania się w polu z przyjacielem

Sygnalizacja

Znaki indyjskie

Indyjskie pismo obrazkowe

Na wędrownym szlaku Wycieczka

Na biwaku

Śladami błędnych rycerzy

Wśród ludzi  Hej naprzód do pracy, pionierzy

Twój udział w życiu szkoły 

Twoja rola w domu

W obliczu choroby

A jeśli wybuchnie pożar 

Na ulicy i drodze

Pod znakiem harcerskim

To, co najważniejsze

NOTATKI 

NA WYWIADZIE

TEREN HARCÓW

LAS

Szumi las — teren naszych harców i zabaw, cudowna świątynia wypoczynku i marzeń. Czy potrafisz rozróżnić drzewa po kształcie, po korze, po liściach, po szumie?

Czy rozpoznasz te drzewa? Wierzba, brzoza, świerk, dąb, lipa, sosna.

Gęstwa listowia rozbrzmiewa śpiewem i ćwierkaniem najweselszych lasu mieszkańców — ptaków. Czy je znasz? Czy umiesz je określić po głosie? Wiesz, czy to ptak wędrowny, czy zimujący u nas i wiesz, czem się żywi?

A ileż tajemnic kryje gęste poszycie lasu. Krzewy i wielkie paprocie, łachy borówek i jagód, mchy zielone, najprzeróżniejsze grzyby. Co możesz znaleźć w poszyciu lasu bukowego, a co w lesie sosnowym? Jak korzystać z różnych darów lasu?

Las. Nasz przyjaciel, który znosi cierpliwie nasze harce, kryje nas i osłania na ćwiczeniach, daje wspaniały teren dla naszych zamiłowań odkrywczych, dostarcza nam wzruszeń i wrażeń estetycznych. Las, bez którego krajobraz wydaje się martwy, ubogi i jednostajny. Las, bez którego nie możnaby sobie wyobrazić życia harcerskiego. Ten właśnie las, wspaniały i potężny, potrzebuje naszej opieki i troskliwości. Różni bowiem toczą go wrogowie.

Lasy podmiejskie i lasy na szlakach wycieczkowych nawiedzane są przez gromady ludzi śmiecących, łamiących, depczących, krzyczących. Niejedno młode drzewko skończyło swój żywot pod tą inwazją, niejedno okaleczało, las opustoszał przed nią z wszystkiego, co żywe; zaśmiecony, stracił swe piękno. Inne lasy padają ofiarą siekiery. Mówi się, że sadzi się tyle samo młodego lasu ile wycina się drzew starych, ale tak nie jest. Las niknie, a w najlepszym razie stary las ustępuje młodziakom, które nie zdążą wyrosnąć jeszcze, a już dostają się pod siekierę. A zachłanność ludzka mści się na nich samych. Na ogołoconych z lasu przestrzeniach podgórskich powstają katastrofalne powodzie, które niszczą ludzkie siedziby i dobytek, zatapiają uprawne pola, nie gardzą i ludzką ofiarą.

Na niszczenie lasów składają się jeszcze pożary i pasorzyty. A las jest bezbronny... Poznaj las, poznaj jego potrzeby w wywiadach starannych i pilnych — a potem weź las w opiekę.

Przywracanie pamięci o przedwojennym harcerstwie, to zadanie, którego podjęła się Oficyna Wydawnicza „Impuls”. Dawno skończyły się czasy, gdy do Związku Harcerstwa Polskiego należały 3 miliony osób, a tradycje, jedynie słuszne, liczono od 1956 roku, uznając, że przedwojenne harcerstwo było, jeśli nie faszystowskie, to co najmniej burżuazyjne. Zapoznając się z licznymi pozycjami książkowymi oferowanymi przez wydawcę serii „Przywrócić Pamięć” można sobie wyrobić opinię, o tym jakie było międzywojenne harcerstwo, we własnym zakresie.

Jednym z reprintów jest „Harcerstwo Polskie” wydane w 1925 r. przez Naczelnictwo ZHP. Stanowi ono zbiór tekstów, które przekrojowo przedstawiają dzieje harcerstwa od jego początków na ziemiach polskich, a kończąc na Narodowym Zlocie Harcerzy Warszawie w 1924 r. oraz Jamboree w tym samym roku, które odbyło się w Kopenhadze.

Wypada zwrócić uwagę, że okres powojenny stanowił jeden z trudniejszych chwil dla polskiego harcerstwa. Urzeczywistnienie jednego z celów, którym było odzyskanie Niepodległości stanowiło zarazem wyzwanie dla kolejnego pokolenia instruktorów, którzy musieli wskazać nowe cele i metody działania. Moment o tyle istotny, że część z tych, którzy kierowali ruchem harcerskim uznało, że wobec wywalczenia wolnego państwa formuła harcerska się wyczerpała. Dla tych, którzy pozostali w szeregach ZHP nadszedł czas wysiłku, intelektualnego i organizacyjnego, dzięki któremu harcerstwo odnalazło swą nową drogę, której efekty obserwować można było w okresie II wojny światowej.

Niezbyt długie teksty dotyczą kluczowych wydarzeń takich jak: początki harcerstwa, udział harcerzy w walkach o Niepodległość, rola harcerstwa wśród innych organizacji młodzieży, stan harcerstwa polskiego poza granicami kraju czy udział harcerek i harcerzy w I Zlocie Narodowym. Pisane przystępnym językiem pozwalają zapoznać się wydarzeniami czternastu lat obecności harcerstwa na ziemiach polskich, ale także zobaczyć w jaki sposób pracowały zastępy i drużyny w połowie lat dwudziestych.

Szczególnie wartościowe są teksty dotyczące Narodowego Zlotu Harcerzy. Była to pierwsza próba zgromadzenia kilkutysięcznej rzeszy harcerek i harcerzy, którzy w ramach przygotowań do Zlotu jak i w takcie niego wypełniali postawione zadania. Ponadto była to okazja do spotkania środowisk z różnych części kraju, a więc także wymiany doświadczeń, pomysłów i metod działania, które ze względu na zróżnicowanie pochodzenia niewątpliwie musiało występować. Dodatkową atrakcją Zlotu była obecność skautek i skautów z innych krajów, co jeszcze mocniej integrowało międzynarodowy ruch.

Nieocenionym materiałem jest tekst poświęcony polskiemu harcerstwu poza granicami kraju. Biorąc pod uwagę, że obecnie rośnie ilość naszych rodaków na emigracji zasadnym jest pytanie czy także teraz, wzorem okresu międzywojennego, znajdują się instruktorzy chętni do tworzenia drużyn polskich na obczyźnie i czy władze organizacji harcerskich posiadają wiedzę na temat ich funkcjonowania. Działalność ZHP poza Granicami Kraju nie powinna zwalniać nikogo z obowiązku monitorowania i wspierania naszych rodaków noszących harcerskie mundury.

Przez karty książki przewijają się także myśli o harcerstwie osób mających, jak wynika to z przeglądu nazwisk, wpływ na jego kształt, wśród których wymienić należy Andrzeja Małkowskiego, Tadeusza Strumilłę, ks. Jana Mauersbergera, czy Eugeniusza Piaseckiego. Wartością samą w sobie jest 130 zdjęć obrazujących życie harcerskie w pierwszej połowie trzeciej dekady XX wieku.

Warto, aby czytelnicy poświęcili także kilka chwil na przejrzenie ponad dwudziestu stron zawierających reklamy, z których zapewne w części sfinansowano wydawnictwo przedwojenne. Taki sposób postępowania był charakterystyczny dla wielu wydawnictw organizacji młodzieżowych, a także np. wojskowych. Może warto próbować go powielić w czasach, gdy budżety organizacji nie są zbyt bogate, a recenzowana książka może stanowić przykład dla potencjalnych reklamodawców, że w ten sposób pamięć o ich firmach może przetrwać dziesiątki lat. Poręczny format i twarda oprawa to dodatkowy atut tego wydawnictwa.

Recenzowana książka powinna być obowiązkową lekturą dla wszystkich, którym bliska jest historia harcerstwa, a także tych, którzy badają życie w Polsce w okresie międzywojennym. Zapoznawanie się z serią „Przywrócić Pamięć”, ze względu na ich wartość, może być wykorzystywane w ramach prób na wyższe stopnie harcerskie i instruktorskie. Książki te należą bowiem do kanonu lektur, z którymi powinien się zapoznać każdy kto myśli o swoim rozwoju.

źródło recenzji: http://jpilsudski.org/recenzje-ksiazek-historycznych/item/2290-harcerstwo-polskie

Harcerskie wychowanie i diagnozy polskiej rzeczywistości aktualne od przeszło stu lat

Coraz rzadziej spotykam na drogach, w górach, nad morzem czy ulicach polskich miast umundurowanych harcerzy. Jeszcze są na Facebooku, a czasami tweetują, ale nie są już tak widoczni, jak przed 25 laty. Wydana przez "Impuls" niezwykle pięknie nowa seria wydawnicza "Przywrócić Pamięć" pozwala sięgnąć do publikacji założycieli ruchu skautowego, twórców rozwoju idei i metodyki harcerskiej z lat 1911-1939. Po 1947 r. były to książki zakazane, objęte pełną cenzurą także na cytowanie z nich fragmentów. Także nazwiska ich autorów były wymazywane przez cenzurę, gdyż zamiarem władz PRL było odcięcie Polaków od ich historii, korzeni, tradycji, od prawdy o wartości także polskiego skautingu-harcerstwa.

Przywrócić Pamięć Wojciech Śliwerski

To przywołajmy ciekawą diagnozę sprzed... 92 lat Alojzego Pawełka, który tak pisał o ówczesnej sytuacji topniejących szeregów tego ruchu.

Gdy harcerstwo przestawało być grą wojskową i polityczną, a zostało tylko skromnym ruchem młodzieży, samemu sobie pozostawionym, odbiegły od niego całe masy tych, którzy w nim dla postronnych celów, względów, czy zamiłowań brali udział. Możemy tu ich nazwać półharcerzami. Częściowo odpadł też materiał doborowy, zrażony obniżeniem ideałów i zanikiem pierwotnej tężyzny harcerstwa. Tych należałoby ściągnąć z powrotem i to jest zadaniem poważnym chwili. (A. Pawełek, Hasła współczesnej pracy harcerskiej. Gawędy obozowe, "STER" WHW 1922, s. 11)

A tak pisał w swoich listach do starszych harcerzy o ich ruchu polski legionista- A. Pawełek, który trafił do niewoli rosyjskiej i został zesłany do Charkowa, a po ucieczce zorganizował drużynę skautową w Riazaniu, a później dwie drużyny w Bobrujsku:

Drużyny harcerskie 1914 roku stopniały, zmalały do poziomu chłopców czternastoletnich; - co starsze szło pod broń z musu lub z ochoty. Rzuceni w wiry wojenne, utraciliśmy je z oczu, a wiadomości, które do nas dochodziły, nie były pomyślne. Straszne rozdarcie serc i sumień w początkach wojny odbiło się na harcerstwie szeregiem rozłamów, które zamąciły jego ideały i obniżyły loty. Ale duch harcerski żył i domagał się dla siebie czynu. (A. Pawełek, Harcerstwo na martwym tropie. Harcerstwo oniemiałe, Kraków: Sp.Wyd. "Płomienie" 1922, s.3)

Kiedy dzisiaj zafascynowani angloamerykańskim modelem kreowania przywództwa, wyłaniania liderów tłumaczą obcą literaturę na język polski, adaptują jej treści także do rodzimego systemu szkolnego, warto przypomnieć, że środowiskiem przywództwa było m.in. harcerstwo. Oto w 1936 r. harcmistrz Adam Czyżewski tak pisał w swojej książeczce: "Na tropie wodza harcerskiego" (Warszawa: Wyd. "Godziemba" 1936, s. 7-8):

Czy wiesz kogo szukasz? - Wodza! Zdradzi go niezawodnie instynkt przewodzenia, wybicia się na czoło gromady. Przekonasz się o tym w harcach zastępu w ciągu próby, jakiej poddasz chłopca pragnącego wstąpić do zastępu. Postawisz mu jako cel: wkupić się "czymś" do zastępu. Dzielność jego ogólną sprawdzi: pierwsza próba dzielności; uznaniem jest wtajemniczenie do kręgu zastępu. (...) Instynkt przewodzenia - to doskonały stop szeregu wartości wrodzonych i nabytych. Trzeba popracować nad harmonijnym ich rozwinięciem i wydobyciem najcenniejszych: dzielności, inicjatywy, poczucia odpowiedzialności, nastawienia do walki, oraz przedsiębiorczości - początek tu zrobiła już sama natura. Inne wartości jak: wrośnięcie w ideę i w ruch, wyrobienie życiowe, wiedzę i wyrobienie techniczne harcerskie trzeba stworzyć.

Prof. dr hab. Piotr Jaroszyński przypominając ostatnio myśl Ks. kard. Augusta Hlonda na temat trudnej sytuacji harcerstwa katolickiego w kraju poddawanym laickiej ideologii, skonstatował:

Harcerstwo polskie posiada wspaniałe tradycje, ale pamiętajmy, że nie tylko w PRL próbowano je przechwycić na rzecz groźnej ideologii, bo i w okresie międzywojennym krążyła nad nim anglosaska masoneria (skauting). Jedno i drugie łączył ateizm, więc uważajmy. Harcerstwo tak, ale nie za cenę utraty wiary.

Zastanowiłem się nad tym, jaka jest dzisiaj kondycja polskiego harcerstwa. do jakich sięga się źródeł? Czy obecni instruktorzy-wychowawcy bardziej orientują się na wyzwania ponowoczesności, dążąc do zmiany Przyrzeczenia Harcerskiego a nawet jego Prawa, by dostosować je do nowych trendów, czy może pielęgnuje tradycje, sięga do korzeni, przechowuje ponadczasowe wartości?

Kiedy sięgniemy do publikacji Naczelnego Kapelana ZHP ks. Antoniego Bogdańskiego pt. "Podstawy Harcerstwa" (Płock-Warszawa 1928, s. 35), to zrozumiemy, jakie były korzenie i jak ewoluował na świecie do 1939 r. rozwój katolickiego skautingu i harcerstwa, jakie były jego problemy. Jak pisał: "Z trudem wielkim, walcząc z niedostatkiem materialnym, brakiem ludzi do pracy, niejednokrotnie nieuzasadnioną nieufnością społeczeństwa, a przedewszystkiem z upadkiem poziomu moralnego wśród młodzieży i zanikiem wszelkiego entuzjazmu, jaki stwierdzamy w całem społeczeństwie po r.1920, idzie Z.H.P. naprzód, bez lęku, z wiarą głęboką w swe szlachetne idee, z pogodą, nigdy niezachmurzoną, z jednym hasłem na ustach: "Dla Ciebie Polsko i dla Twojego dobra" (...)".

Czyż nie powtarza się historia, kiedy czytamy w publikacji Stanisława Sedlaczka pt. "Kilka myśli o zadaniach harcerstwa. W Polsce będzie lepiej!" (Warszawa 1919, s. 17):

W Polsce nie jest dobrze... Poglądy obywateli polskich, tak ostro ścierające się ze sobą, gdy chodzi o cele i środki polityki, zadziwiająco są zgodne co do tego, że w Polsce źle się dzieje. (...) Niema w szerokich sferach miłości Ojczyzny, w jej miejsce krzewi się partyjniactwo, sobkostwo, egoizm. Wielu obywateli szuka tylko dobra osobistego, ochłapy, datku rzucając czasem na odczepnego w puszki kwestarzy na cele publiczne.

A w III RP trwa na dobre kampania wyborcza do Parlamentu Europejskiego.

źródło recenzji: blog prof. Bogusława Śliwerskiego http://sliwerski-pedagog.blogspot.com/2014/05/harcerskie-wychowanie-i-diagnozy.html

Zobacz także

Nowa rejestracja konta

Posiadasz już konto?
Zaloguj się zamiast tego Lub Zresetuj hasło