• Obniżka
KSIĄŻKI (nie)godne czytania?

KSIĄŻKI (nie)godne czytania?

ISBN: 978-83-8095-265-2
49,80 zł
45,00 zł Zniżka 4,80 zł
Czas dostawy publikacji papierowych kurierem InPost 24 godziny

Książki (nie)godne czytania? wyrosły z osobistej potrzeby autora. Profesor Bogusław Śliwerski znany jest z tego, że od lat wyraża sprzeciw. Ta nonkonformistyczna postawa przybrała tym razem formę recenzji, krótkich szkiców krytycznych, poświęconych kilkudziesięciu tytułom, jakie w ostatnim czasie ukazały się na rynku wydawniczym.

Wersja książki
Ilość

Cieszę się, że Profesor Bogusław Śliwerski postanowił swoją blogową twórczość poświęconą czytanym przez siebie książkom utrwalić, gromadząc poszczególne wpisy w całkiem pokaźną rozprawę, która – co do tego nie mam żadnych wątpliwości – spotka się z zainteresowaniem wielu Czytelników, podobnie jak wszystkie wcześniejsze prace Autora. [...]

z recenzji prof. dr. hab. Romana Lepperta

Książki (nie)godne czytania? wyrosły z osobistej potrzeby autora. Profesor Bogusław Śliwerski znany jest z tego, że od lat wyraża sprzeciw. Ta nonkonformistyczna postawa przybrała tym razem formę recenzji, krótkich szkiców krytycznych, poświęconych kilkudziesięciu tytułom, jakie w ostatnim czasie ukazały się na rynku wydawniczym.

Dlaczego tak? W wstępie do swej książki profesor Śliwerski porusza dwie kwestie; pierwszą jest rzekomy spadek czytelnictwa w Polsce (zdaniem profesora to nie tyle spadek, co przekierowanie: czytam sporo, a przynajmniej niewiele mniej niż dawniej, ale większość lektury odbywa się obecnie w Sieci; tu znajdujemy interesujące nas tytuły, potrzebne informacje, upragnioną rozrywkę…), drugą – zalew literatury brukowej, przysłowiowych szmatławców, niejednokrotnie urzekających wyrafinowaną oprawą i sprytną akcją marketingową. Właśnie po to, by przeciwdziałać owemu niekontrolowanemu spadku (upadku?) jakości proponowanej nam literatury, profesor Śliwerski bierze na warsztat blisko siedemdziesiąt tytułów – książek fachowych, specjalistycznych i tych zupełnie swobodnych – by wskazać wszystkim zainteresowanym garść tytułów wartych uwagi. Książki (nie)godne czytania? należy zatem potraktować jako drogowskaz, światło latarni i podręczny przewodnik po lekturze publikacji Oficyny Impuls ale nie tylko…

200 Przedmioty

Opis

Książka elektroniczna - E-book
Epub, Mobi
Książka papierowa
oprawa miękka

Specyficzne kody

isbn
978-83-8095-265-2

Śliwerski Bogusław

pedagog, profesor zwyczajny Wydziału Nauk o Wychowaniu Uniwersytetu Łódzkiego i Akademii Pedagogiki Specjalnej w Warszawie; doktor honoris causa Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie (2014), Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy (2016) i Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego w Lublinie (2017); profesor honorowy Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie i Uniwersytetu Śląskiego; przewodniczący Komitetu Nauk Pedagogicznych PAN (2011–2019), ekspert Polskiej Komisji Akredytacyjnej (od 2002), członek Sekcji Nauk Humanistycznych i Społecznych Centralnej Komisji do Spraw Stopni i Tytułów (były przewodniczący w latach 2013–2016), członek pierwszej kadencji Rady Doskonałości Naukowej.

Ostatnio wydał między innymi: Turystyka habilitacyjna Polaków na Słowację w latach 2005–2016. Studium krytyczne (Łódź 2018), Pedagogia harcerskiego wychowania (Kraków 2018), Książki (nie)godne czytania? (Kraków 2017), Meblowanie szkolnej demokracji (Warszawa 2017), Habilitacja. Diagnoza. Procedury. Etyka. Postulaty (Kraków 2017), Harcerstwo źródłem pedagogicznej pasji (Kraków 2016), Edukacja (w) polityce – polityka (w) edukacji. Inspiracje do badań polityki oświatowej (Kraków 2015), Diagnoza uspołecznienia publicznego szkolnictwa III RP w gorsecie centralizmu (Kraków 2013), Pedagogika ogólna. Podstawowe prawidłowości (Kraków 2012). Redaktor naczelny kwartalnika „Studia z Teorii Wychowania”, członek rad naukowych czasopism pedagogicznych: „Littera Scripta Journals”, „The New Educational Review”, „Rocznik Pedagogiczny” KNP PAN, „Chowanna”, „Przegląd Pedagogiczny”, „Forum Oświatowe”, „Auxilium Sociale Novum”, „Ars Educandi”, „Wychowanie na co Dzień”, „Problemy Wczesnej Edukacji” i „Horyzonty Wychowania”. Zainteresowania naukowe: pedagogika ogólna, filozoficzne i teoretyczne podstawy wychowania, pedagogika porównawcza, andragogika i pedagogika (wczesno)szkolna.

Blog: www.sliwerski-pedagog.blogspot.com

Adres e-mail: boguslawsliwerski@gmail.com

Wstęp 

Dla chcących zrozumieć istotę neoliberalnych reform edukacji 

Podstawy edukacji. Trendy cywilizacyjne

Globalizacja jako hiperedukacja

 Edukacja (w) polityce a polityka (w) edukacji 

Nie czytasz?

Nie rządź! 

Praktyka edukacyjna w warunkach zmiany kulturowej (w poszukiwaniu logiki zmian) 

Rzecz o rodzicielskiej rewolucji

  Moc edukacji w demokracji vs autokracji 

Rada szkoły – między ideą a społeczną praktyką 

Banalne publikacje o współpracy nauczycieli z rodzicami i społecznością lokalną 

Jak zbić kapitał społeczny na małych szkołach w środowiskach wiejskich?

Demistyfikacja politycznych iluzji na temat roli wykształcenia 

Szacunek dla niesformatowanych nauczycieli 

Błędy wychowawcze w szkole i ich następstwa 

Poważnie o humorze w szkole

 Jak nie należy pisać o edukacji, która rzekomo zmienia świat 

Pedagogiczna ortodoksja w czasach pozorowanego przez władze chaosu? 

Dyskurs edukacyjny po inwazji rozumu instrumentalnego

Życie pedologa w szkołach 

Edukacja alternatywna w warunkach pozorowanej i proceduralnej demokracji

Myślenie i działanie pedagogiczne

Kreatywne myślenie o edukacji 

Publikacje wspierające rozwijanie potencjału uczenia się dzieci 

Kunsztowna książka o rozsmakowywaniu dzieci w edukacji artystycznej 

Rozpoznać głosy ptaków czy ptaki po ich głosie? 

Alfabet koszmaru rywalizacyjnej tresury w edukacji 

Ani logo, ani dydaktyka 

Logodydaktyka nie jest logo dydaktyki 

Kryzys szkoły czy potoczność pedagogii Jespera Juula?

Kolejna pseudopedagogiczna książka o szkole 

Prawdziwy dramat bitego dziecka (przez męża)

Alice Miller 

Dziecko w świecie literatury i życiu współczesnym

Pierwsza książka dla noworodka, czyli Bookstart w polskim wydaniu 

Elementarz Dziecka Bożego

Historia polityczna Polski wyzuta z kultury, edukacji i nauki 

Studium historyczno-pedagogiczne harcerstwa w latach 1944–1990

Harcerskie wychowanie i diagnozy polskiej rzeczywistości aktualne od przeszło stu lat

Znakomity wybór źródeł do dziejów harcerstwa polskiego 

Kolejne źródła do badania ruchu harcerskiego w Polsce 

Zdumiewające wypaczanie historii polskiego harcerstwa 

Społeczno-pedagogiczne studium na temat „dzieci ulicy” 

Ornitologicznie o inkluzji norm społeczno-kulturowych 

Wychowanie i kształcenie w erze cyfrowej 

Jak nauczyciel-wychowawca może poradzić sobie z młodzieżą w trudnych sytuacjach?

(Nie)przewidywalny zmierzch edukacji i człowieczeństwa? 

Cyberchoroby, czyli jak zdigitalizowane życie rujnuje nasze zdrowie 

Starszyzna „interesownie” zachęca młodych do rewolucji społecznej 

Tanatopedagog wobec nagłej śmierci dziecka 

Poezja jest jak ocean 

Ocean pięknej myśli Poetka wśród akademickich pedagogów 

Oblicza miłości 

Socjalizująca przemoc w multikulturowym świecie i uwarunkowania jej eskalacji 

Terroryści nie czytają poezji 

Odsłony twórczości Stanisława Leona Popka 

Aforystycznie o twórczości socjologów, którzy poszerzyli krąg pedagogów 

Pan Ski 

Niepowtarzalni profesorowie pedagogiki i psychologii  pedagoga Janusza Korczaka 

Dobre życie w równoległych światach 

Doświadczenia zawodowe w narracjach pamiętnikarskich nauczycielek klas I–III szkoły podstawowej 

Harcerstwo wpisane w życiorys profesora pedagogiki Andrzeja Janowskiego 

Pamiętnik naukowca z pedagogiczną pasją i duszą 

Ostry punkt widzenia profesora Jerzego Szaflika 

Gość w dom, byle nie nasz... czyli o multi-kulti i sekurytyzacji 

W poszukiwaniu tożsamości XXI wieku 

Prof. dr hab. Roman Leppert

Rekomendacja wydawnicza książki prof. dra hab. Bogusława Śliwerskiego

Spis książek (nie)godnych czytania według Bogusława Śliwerskiego 

Wstęp

Na biurku piętrzy się sterta książek, które cierpliwie czekają na przeczytanie. Dochodzi do tego codzienna prasa, a ta nie może być odłożona na później, bo informacje stają się nieaktualne. Później można powrócić jedynie do tekstów publicystycznych, reportaży czy recenzji. Te są nieustannie aktualne, gdyż tworzą szczególny rodzaj zapisu wydarzeń czy ludzkich postaw w syntetycznie zredagowanej refleksji i wrażliwości ich autorów. Polacy ponoć nie czytają, ale wystarczy, że kilkadziesiąt tysięcy naukowców czyta chociaż jedną książkę miesięcznie, podnosząc średnią krajową. Nie rozumiem zatem, czemu nas tak niepokoi to, że wskaźniki czytelnictwa maleją, skoro dotyczą one literatury w wersji drukowanej. Tymczasem wiele osób czyta wersje elektroniczne. To prawda, że spada sprzedaż prasy codziennej i tygodniowej, miesięczników i kwartalników, półroczników i roczników. Jak nie kupujemy czasopism i książek, to redakcje nie mają środków na wydawanie kolejnych numerów czy tytułów.

Jeden z zaprzyjaźnionych ze mną profesorów z Niemiec prenumerował najważniejsze tytuły prasowe i kupował kluczowe dla nauk pedagogicznych monografie. Na pytanie, dlaczego zamawia jeszcze tak wiele tytułów czasopism, odpowiedział, że nawet jeśli nie ma czasu na przeczytanie ich od deski do deski, to jednak w ten sposób podtrzymuje ich wartość i obecność w przestrzeni publicznej, w kulturze i nauce. Gdyby nie było prenumeratorów, to nie opłacałoby się oficynom wydawać niskonakładowych pism, a naukowe takimi być muszą. Wielu z nas zgromadziło po latach pracy naukowej szereg publikacji. Być może niektórzy nie kupują książek czy nie prenumerują specjalistycznych czasopism, gdyż stają się coraz bardziej mobilni, zmieniają miejsca pobytu, pracy, zamieszkania, a więc nie mają ich gdzie gromadzić lub najzwyczajniej w świecie nie stać ich na zakup. Głównym jednak powodem spadku liczby prenumeratorów pism naukowych jest ich częściowo otwarty dostęp w elektronicznej wersji. Nawet jak trzeba za to zapłacić, to koszty są zdecydowanie niższe od drukowanej wersji. Tak więc nie jest prawdą, że nie czytamy, tylko mamy dostęp do piśmiennictwa w Internecie.

Uczniowie też czytają. W ich minimum znajdują się lektury szkolne albo opracowania im poświęcone. Niektórzy wydawcy postanowili już tak bardzo uprościć recepcję literatury pięknej, że na marginesach odnotowują kategorie analityczne do ich szkolnego omówienia. To jest dopiero banalizacja i wykluczanie z kultury! Koniec z koncentracją uwagi, myśleniem, wyobraźnią, przeżywaniem treści, pamięcią, bo jakiś belfer postanowił ułatwić za parę złotych własnego honorarium odczytanie tekstu. Potem jesteśmy zaskoczeni, że uczniowie piszą tak samo, odpowiadają podobnie na zadane pytania, a przecież dostarczono im gotową „papkę”. Sieć też jest pełna streszczeń, wypracowań czy pseudoanaliz.

W księgarniach zaśmieca się półki wydawnictwami, które z literaturą nie mają nic wspólnego. To nawet pięknie wydane, oprawione zeszyty, broszury, których jedynym sensem ma być odmóżdżenie klientów, rzekome ich odstresowanie, uwalnianie od napięć lub nudy. Wystarczy, że zaczną jak małe dzieci rysować szlaczki, malować i wyrażać zachwyt po ukazaniu się jakiejś figury. Infantylizm do potęgi n-tej. Kiedy moja córka zobaczyła zeszyt zatytułowany Książka bez sensu, też chciała go kupić. Wydawca nie kryje nawet w tytule, że sprzedaje coś, co nie ma żadnego sensu. Jak zajrzymy do środka, to zobaczymy, że jest to zbiór kartek do gry w „kółko i krzyżyk”, „wisielca” itp. Trzeba zatem dzieci stawiać przed pytaniem: „Po co ci to?”, „Zastanów się!”, „Nie potrafisz w swoim zeszycie czy na kartce narysować czterech linii?”, „Musisz wydać pieniądze na taki chłam?”, „Zamiast pobiegać, pójść na rolki czy rower, wolisz siedzieć i durnowato zamalowywać jakieś esy-floresy?”. Na książkę żałuje ktoś pieniędzy, bo ponoć jest droga, ale na bulwarową prasę wyda w ciągu tygodnia więcej. Ważne, że dowie się, kto, z kim, ile razy i dlaczego. Im więcej obrazków, fotek, a mniej tekstu, tym lepiej. Umysł natchniony czymś na podobieństwo książki z kartkami do wyrywania, które swoją założoną „jakością” mogą spełniać funkcję papieru toaletowego. To już taki poziom osiągają niektórzy wydawcy. Jedynym pocieszeniem jest to, że wyrokowanie o końcu książek drukowanych okazało się mocno nietrafione.

W niniejszej publikacji proponuję wycieczkę do świata książek, które są adresowane przede wszystkim do nauczycieli, nadzoru pedagogicznego, odpowiedzialnych za edukację samorządowców, pedagogów, refleksyjnych wychowawców, w tym także rodziców. Pragnę pokazać w swoich komentarzach do ukazujących się w ostatnich latach książek o edukacji czy wychowaniu sposób myślenia czy kreowania rzeczywistości szkolnej i pozaszkolnej, a nawet politycznej. Brakuje bowiem w procesie kształcenia i budowania przez nauczycieli czy profesjonalnych edukatorów krytycznego spojrzenia na literaturę z nauk społecznych i humanistycznych w sprawach, które bezpośrednio dotyczą także ich codziennego życia, aktywności społecznej, rodzicielskiej czy zawodowej.

Mam nadzieję, że czytelnicy wskazanych przeze mnie lektur zainteresują się niektórymi w zależności od własnych upodobań, potrzeb czy wspólnoty myśli z wybranymi autorami przywoływanych tu książek. Układ treści został tak pomyślany, by przejść od publikacji traktujących o makropolitycznych, społecznych uwarunkowaniach szkolnictwa, poprzez książki opisujące różne podejścia do kształcenia, kreowania alternatyw czy innowacji pedagogicznych, do publikacji ukazujących zagrożenia pojawiające się w codziennym życiu dzieci i młodzieży, ale także świata dorosłych. Może odsłona nauczycielskich pasji, twórczości literackiej czy artystycznej wraz z egzystencjalnymi problemami każdego z nas pozwoli inaczej spojrzeć na samych autorów rozpraw naukowych, popularyzujących czy prognostycznych.

Już na samym wstępie stwierdzam, że z pełnym przekonaniem rekomenduję do druku przedłożony mi maszynopis zatytułowany Książki (nie)godne czytania? Do sformułowania tak jednoznacznej rekomendacji skłaniają mnie cztery powody.

Po pierwsze, w dobie zasypywania nas nowościami wydawniczymi (każdego dnia ukazuje się wiele książek rozmaitej wartości) Czytelnikowi potrzebny jest punkt odniesienia, mogący stanowić jedno z kryteriów wyboru tych dzieł, które warto czytać (lub nie), do których warto – mimo upływającego czasu – powracać lub o których warto zapomnieć. Tak też odczytuję propozycję opublikowania tomu. Autor ze wspomnianej wyżej wielości dostępnych mu prac wybrał te, które z różnych przyczyn zwróciły jego uwagę i które – jak sugeruje tytuł – okazały się (nie)godne czytania. Dodam od razu, że tych pierwszych jest zdecydowanie mniej, gdyż dominują opisy książek wartych lektury, takich, o których istnieniu i potrzebie sięgania do nich Bogusław Śliwerski jest przekonany.

Po drugie, zwraca uwagę rozległość czytelniczych zainteresowań jednego z najbardziej znanych polskich pedagogów, profesora nauk humanistycznych, którym jest Bogusław Śliwerski. Psycholog Stanisław Kowalik sformułował kilka lat temu tezę, że nie zna pedagogiki ten, kto zna tylko pedagogikę. Pod tym względem Bogusław Śliwerski zna pedagogikę bardzo dobrze, o czym najlepiej świadczy lista tytułów omówionych na ponad dwustu stronach polecanej przeze mnie rozprawy. To prawda, że dominują wśród nich prace, których problematyka dotyczy pedagogiki i edukacji, zawsze jednak są to publikacje interdyscyplinarne, unikające absolutyzacji jednego tylko punktu widzenia. Na kartach rekomendowanej do druku pozycji znajdziemy charakterystyki książek z dziedziny filozofii, psychologii, socjologii, historii, nauk o polityce z jednej strony, a z drugiej – (auto)biografie, pamiętniki, poradniki (nie zawsze najwyższych lotów – jak pokazuje Bogusław Śliwerski), literaturę faktu. Wreszcie mamy również poezję, którą – takie odnoszę wrażenie – Autor darzy sympatią szczególną, upatrując w niej środek kojący „wzburzone emocjami dusze”, żeby użyć jednego ze sformułowań pojawiających się na stronach poświęconych poezji.

Po trzecie, Bogusław Śliwerski wykracza poza polski kontekst, gdyż omawia nie tylko książki powstałe tu – nad Wisłą, lecz sięga także po prace opublikowane w innych krajach, zarówno przetłumaczone na język polski, jak i te, które dotychczas nie doczekały się u nas przekładu, szczególnie z bliskich mu Czech i Niemiec.

Po czwarte, cenny jest sposób, w jaki poszczególne książki są przedstawiane, gdyż nie pozostawiają one Czytelnika obojętnym. Oczywiście, nie należy dać się zwieść tytułowemu zwrotowi „(nie)godne”, sugerującemu pozytywne lub negatywne wartościowanie poszczególnych pozycji. Skala ocen, które przywołuje Bogusław Śliwerski, jest bowiem znacznie bogatsza. Oprócz kryteriów poznawczych znajdujemy tutaj także kryteria moralne i estetyczne (z tego punktu widzenia interesująca jest recenzja Pierwszej Książki Mojego Dziecka) wyboru lektur. Autor odkrywa przed nami – odwołując się do innych znanych mu tekstów – bogactwo (lub brak) znaczeń zawartych w poszczególnych pozycjach, nawet jeżeli znaczeń tych nie dostrzegają ich autorzy. Moje uznanie budzi sposób, w jaki Bogusław Śliwerski „rozprawia się” z książkami „niegodnymi czytania” (dla przykładu z pracami poświęconymi logodydaktyce), słusznie wskazując, że proponują one zbanalizowaną wersję humanistyki, niemającą nic wspólnego z pogłębioną analizą eksplorowanej rzeczywistości. W najlepszym razie bywają one próbami ubrania zdroworozsądkowych mądrości w naukowy żargon.

Wskazane wyżej cztery powody: krytyczny punkt odniesienia dla czytelniczych wyborów, rozległość obszarów (ujmowanych intra- i interdyscyplinarnie), po których porusza się Autor, wykraczanie poza polski kontekst, oraz sposób napisania książki o książkach, stanowią – w moim przekonaniu – wystarczającą przesłankę tego, żeby rekomendowaną pozycję opublikować.

Profesor Bogusław Śliwerski jest – o ile dobrze pamiętam – autorem, współautorem, tłumaczem i redaktorem sześćdziesięciu pięciu monografii naukowych. Nie ma jednak dotąd w swoim dorobku pracy w całości poświęconej książkom. Będzie to zatem jego „debiut”, w którym po raz kolejny dowodzi swoich kompetencji pisarskich, analitycznych, krytycznych. Potrafi on, jak żaden inny polski pedagog, sprawnie poruszać się w gąszczu wydawniczych nowości, zwracając uwagę na warte lektury tytuły problematyzujące naszą rzeczywistość oraz czyniąc nieoczywistym to, co wielu (w tym również mnie) często wydaje się oczywiste. Autor potrafi wychodzić poza profesorski punkt widzenia. Dostrzega bowiem nie tylko naukowe rozprawy, lecz także inne środki wyrazu, jak chociażby poezję. Z wielkim znawstwem pisze o rozprawach poświęconych swojej pasji – harcerstwu. Walorów pisarstwa Bogusława Śliwerskiego w krótkiej recenzji wydawniczej wyliczyć nie sposób. […]

Cieszę się, że Profesor Bogusław Śliwerski postanowił swoją blogową twórczość poświęconą czytanym przez siebie książkom utrwalić, gromadząc poszczególne wpisy w całkiem pokaźną rozprawę, która – co do tego nie mam żadnych wątpliwości – spotka się z zainteresowaniem wielu Czytelników, podobnie jak wszystkie wcześniejsze prace Autora.

Prof. dr hab. Roman Leppert

Rekomendacja wydawnicza książki prof. dra hab. Bogusława Śliwerskiego

Bydgoszcz, 29.03.2017 r.

Reforma edukacji, zmiany, jakim w obecnych czasach musi stawić czoła polska szkoła, są dziś tematem wielu różnych dyskusji. Prawo do wyrażania swojego zdania w tym temacie uzurpują sobie niemal wszyscy: nauczyciele, co jest w tym przypadku jak najbardziej zrozumiałe, bo sprawa dotyczy ich bezpośrednio; rodzice, bo oni również są żywo zainteresowani tym, jak wyglądać będzie edukacja ich dzieci; politycy, którzy są za przygotowanie i przeprowadzenie reformy edukacji odpowiedzialni, podobnie zresztą jak odpowiedzialni są za cały proces edukacji szkolnej odbywający się w naszym kraju; wreszcie także przysłowiowy Kowalski, który po prostu lubi dyskutować na aktualne tematy. Wszystko to sprawia, że często dyskusja na temat edukacji w Polsce odbywa się na skrajnie różnych poziomach. Mamy do czynienia i z wypowiedziami, których autorzy opierają się na zasłyszanych gdzieś, kiedyś opiniach i argumentach i z niemal naukowym dyskursem na temat tego, w jakim kierunku powinna pójść polska szkoła, jak powinien wyglądać polski system edukacji i wychowania młodego człowieka.

Pozycja „Książki (nie)godne czytania” może nie tyle wnieść do owej dyskusji coś nowego, co stać się pewną skarbnicą wiedzy i inspiracji dla tych, którzy pragną lepiej poznać system edukacji, pracę nauczyciela z jej wszystkimi problemami, wreszcie zapoznać się z najważniejszymi teoriami nauczania i pedagogiki. Autor zebrał tutaj i krótko omówił wybrane pozycje, które adresowane są przede wszystkim do nauczycieli i osób zawodowo związanych z pedagogiką, ale przecież nic nie stoi na przeszkodzie, by także inni czytelnicy po nie sięgnęli. Sam autor, Bogusław Śliwerski jest znanym autorytetem z dziedziny pedagogiki. Nic więc dziwnego, że w centrum jego zainteresowań leżą właśnie wszelkie publikacje związane z tą dyscypliną naukową. Oprócz pracy naukowej Śliwerski prowadzi także bloga, na którym znaleźć można jego opinie na temat pojawiających się an polskim rynku wydawniczym książek pedagogicznych. Pozycja „Książki (nie)godne czytania?” jest niejako odpowiednio opracowanym i wydanym w tradycyjnej formie zbiorem owych recenzji.

Zakres tematyczny omawianych przez Śliwerskiego lektur jest ogromny. Mamy tu do czynienia z pozycjami, które traktują ogólnie o wychowaniu młodych ludzi, z lekturami, które poruszają tematykę problemów wychowania we współczesnym, zdominowanym przez nowe technologie świecie, wreszcie z książkami poświęconymi harcerskiej metodzie wychowawczej i historii ruchu harcerskiego w Polsce. I choć autor opowiada o tych wszystkich książkach stosunkowo interesująco, podpowiadając, po jakie lektury warto sięgnąć, by zyskać choć odrobinę wiedzy na temat pedagogiki i nauczania, przeglądając całą wydaną przez Śliwerskiego pozycję odczuwa się pewien chaos. Brakuje tu pewnego uporządkowania. Być może, gdyby książka podzielona została na rozdziały, grupujące omawiane lektury ze względu na poruszaną przez nie tematykę, korzystanie z niej byłoby bardziej praktyczne i łatwiejsze. Tymczasem, mimo umieszczonego na początku książki spisu treści, bardzo trudno jest się tutaj odnaleźć. To sprawia, że odbiór całej książki jest bardziej negatywny.

Inną sprawą pozostaje odpowiedź na pytanie o cel wydawania tego typu publikacji. Czy jest sens przedrukowywania w formie papierowej treści już opublikowanych w przestrzeni Internetu? I kto jest adresatem tego rodzaju publikacji? Odpowiedzią na ostatnie z tych pytań może być stwierdzenie, że książka powstała dla nauczycieli, pedagogów i studentów pedagogiki, którzy swoją przyszłość zawodową chcą związać z pracą z dziećmi i młodzieżą. Osoby te z pewnością znajdą w książce Śliwerskiego cenne wskazówki, dzięki którym będą mogły doskonalić swój nauczycielski warsztat i poszerzać swoją wiedzę. Na pytanie o zasadność wydawania tego typu publikacji każdy powinien chyba odpowiedzieć sam. Moim zdaniem książka Śliwerskiego jest ciekawa o tyle, że zwraca uwagę na pewne aspekty dotyczące edukacji, w tym edukacji w Polsce. Sygnalizuje problemy i daje wskazówki, gdzie szukać ich rozwinięcia. Niemniej nie sądzę, by była to pozycja niezbędna. Na pewno też adresowana jest do wąskiego grona odbiorców i raczej próżno byłoby się łudzić, że stanie się bestsellerem an rodzimym rynku wydawniczym.

źródło: https://sztukater.pl/ksiazki/item/22643-ksiazki-nie-godne-czytania.html

Zobacz także

Edukacja...

Cena podstawowa 29,80 zł -9,80 zł Cena 20,00 zł

Nowa rejestracja konta

Posiadasz już konto?
Zaloguj się zamiast tego Lub Zresetuj hasło