• Obniżka
  • Nowy
Cogito – szkoła z własnym obliczem

Cogito – szkoła z własnym obliczem

ISBN: 978-83-8095-962-0
64,00 zł
52,00 zł Oszczędzasz: 12,00 zł
Czas dostawy kurierem InPost 24 godziny! E-booki w ciągu 15 minut!

Książka Marzeny Kędry jest znakomitym świadectwem stawania się kreatywnym nauczycielem... Autorce zależy na dzieciach, na szkole, ale i na innych nauczycielach, którzy też nie chcą zapaść w „zimowy sen archaicznej dydaktyki”, tylko – wyzwalając siebie – lepiej służyć swoim uczniom...

Wersja książki
Ilość

Publikacja dostępna w wersji papierowej oraz elektronicznej e-book.

Polecamy publikację autorstwa Marzeny Kędry pt. Cogito – szkoła z własnym obliczem w ramach serii wydawniczej „Drogowskazy (w) Edukacji”.

Autorska Szkoła COGITO z freinetowskim profilem w tle

Dzięki takim książkom możemy tak, jak Autorka, niejako metaforycznie wchodzić w relacje z sobą, by dzięki nim niekoniecznie coś powielać, dosłownie naśladować, ale może spróbować dzielić się z innymi także własnymi rozwiązaniami. Zachęcam zatem nie tylko do lektury tak wyjątkowej w treści i formie książki, ale także wprowadzenia do współczesnej polskiej pedagogiki szkolnej własnego doświadczenia, rozwiązań czy efektów twórczych dokonań. Freinet oczekiwał tego od nas, od nauczycieli z pasją realizujących swoją profesję. Każdy z nas może dodać kropelkę kruszącą beton nonsensownej i mniej wartościowej edukacji. Trzeba tylko mieć odwagę, zaryzykować, podjąć wysiłek i rzucić „ziarno” na podatny grunt oczekujących na naszą pedagogię dziecięcych serc, umysłów i rąk.

Prof. dr hab. Bogusław Śliwerski

Od Autorki:

Niniejsza książka ma stanowić głos w dyskusji na temat polskiej szkoły na tle mojego własnego biograficznego doświadczenia, moich doświadczeń jako pedagoga i nauczyciela, jako dyrektorki szkoły, ale także jako twórcy rozwiązań w zakresie edukacji szkolnej. Jest to książka, w której wyrażam optymistyczne przekonanie, iż niezależnie od wszelkich uwarunkowań strukturalnych (a niekiedy ideologicznych) można zmieniać szkołę, a dzięki temu – zmieniać społeczeństwo. Szkoła może być źródłem postępu. Przy czym oczywiście zmiana szkoły nie powinna być nigdy celem samym w sobie. [...]

polecamyW niniejszej książce chciałabym pokazać pedagogikę Freineta z własnej perspektywy biograficznej, a szkołę Cogito jako studium przypadku urzeczywistnienia jej założeń . Spotkanie z Freinetem, chociaż metaforyczne, a jednak bardzo osobiste, stanowiło przełomowe wydarzenie w moim życiu, zarówno jako pedagoga i nauczyciela, jak i jako człowieka. Freinet został moim pedagogicznym autorytetem, a jego koncepcja stanowiła źródło nieprawdopodobnej inspiracji i rozszerzania horyzontów myślenia o dziecku, szkole i nauczaniu / uczeniu się. Z perspektywy dekad mogę jednak stwierdzić, że myśl Freineta była we mnie, w moim pedagogicznym sercu i pedagogicznym umyśle, zanim przeczytałam jego książki i spotkałam się z przedstawicielkami polskiego ruchu freinetowskiego. Mogę powiedzieć, że byłam emocjonalnie i intelektualnie gotowa na spotkanie z Freinetem. I francuski pedagog stał się dla mnie znaczącą osobą w życiu, a jego idee weszły na stałe do mojej tożsamości.

W książce pokazuję, w jaki sposób moja fascynacja pedagogiką Celestyna Freineta stała się źródłem adaptacji tej koncepcji pedagogicznej na grunt praktyki szkolnej. Przedstawiam w niej założenia koncepcji Freineta, ale najważniejsze jest dla mnie ukazanie form i sposobów jej urzeczywistniania. Koncepcja Freineta posiada bowiem – jestem o tym przekonana – potencjał i żywotność ponadczasową, a jednym z moich celów zawodowych stało się wykazanie tego w praktyce .

Czytelnicy znajdą także w niniejszej książce nauczycielskie opisy działań poparte krytyczną, niekiedy osobistą w swoim wyrazie refleksją; znajdą wypowiedzi rodziców i uczniów. Pragnę przy tym zwrócić uwagę na sposób przedstawiania szkolnej freinetowskiej rzeczywistości, który daje możliwość Czytelnikowi samodzielnej interpretacji tej innej – w pewnym sensie nowej – kultury pedagogicznej, która cechuje szkołę Cogito. Mam przy tym nadzieję, że rodzice, których dzieci uczęszczają do Cogito, dostrzegą po przeczytaniu książki w swoich dzieciach kulturę Cogito, a nauczyciele – siebie samych.

Chcę przy tym dodać, że propozycje przedstawione w tej książce i praktyki szkolne, które są z nimi związane, wpisują się nie tylko w ideę „innej szkoły”, ale przede wszystkim stanowią wyraz mojego pragnienia stworzenia lepszej edukacji. Stanowią przy tym jednak także pewną szeroko rozumianą alternatywę edukacyjną. Aleksander Nalaskowski ujmuje to następująco:

Alternatywność edukacyjna może być postrzegana jako pewien rodzaj „konstruktywnej krytyki”. Jest bowiem ekspresją niezgody na określony typ działań edukacyjnych z jednoczesną propozycją stosowania […] innych rozwiązań .

Można tu także przytoczyć, za Czesławem Kupisiewiczem, klasyczną definicję alternatywnej szkoły, którą sformułował niemiecki pedagog G. Brinkman. Jest to szkoła, która „»odkrywa« wychowanka”, który staje się centrum wychowania i kształcenia; odrzuca ideę edukacji zorientowanej wyłącznie na „nauczanie”, przesuwając punkt ciężkości w kierunku kształtowania charakteru i przekazywania wartości; przyjmuje całościowe postrzeganie „osobowości każdego ucznia”, przy zachowaniu równowagi między „rozwojem umysłowym, jak fizycznym, emocjonalnym i wolicjonalnym” .

Moja książka skierowana jest do wszystkich tych, którzy poszukują niekoniecznie zupełnie nowych, ale rozsądnych i posiadających ogromny potencjał – a przy tym przesyconych orientacją na rozwój człowieka – humanistycznych ze swojej istoty rozwiązań dla edukacji szkolnej. To książka o konieczności podejmowania wysiłków na rzecz kreowania nowej kultury pedagogicznej w szkole, pewnie w znacznej mierze alternatywnej wobec kultury tradycyjnej. Kultury, która stanowiłaby przy tym płaszczyznę zarówno urzeczywistnienia ciekawych, a przy tym prorozwojowych pomysłów edukacyjnych, jak i pasji uczenia.

Propagując w książce z pełnym przekonaniem pedagogikę Freineta, nie twierdzę, że jest to jedyna koncepcja, która może stać się źródłem edukacyjnej zmiany oraz unowocześnienia pracy i praktyki szkolnej. Istnieje wiele propozycji i metod, które mogą spełnić ten cel, ale wśród pedagogów-nowatorów Freinet jest mi najbliższy, gdyż wieloletnie już stosowanie proponowanych przez niego zasad i metod kształcenia oraz wychowania pozwoliło mi przekonać się o ich wartości i skuteczności, w szczególności w odniesieniu do tego najbliższego mi ideału, jakim jest wszechstronny rozwój dziecka.

Byłoby dla mnie niezwykle satysfakcjonujące, gdyby po lekturze książki Czytelnik mógł wzbogacić swoje myślenie o edukacji, szczególnie w kontekście odpowiedzi na następujące pytania:

1. Czy jest możliwa taka szkoła, w której znajdują się twórczy nauczyciele, pewnego typu przewodnicy, koncentrujący się na potrzebach i rozwoju dziecka, a nie tylko na formalnej realizacji podstawy programowej?
2. Czy dziecko, które przebywa w szkole, może być radosne i szczęśliwe, a nie zalęknione i sfrustrowane?
3. Czy szkoła może być miejscem twórczego życiowego dorastania młodego człowieka, kształtowania jego woli i kompetencji w zakresie eksperymentowania, doświadczania, badania i „wydłużania swoich korzeni”?
4. Czy szkoła może rozbudzać ciekawość świata i zapał, a jednocześnie kształtować poczucie odpowiedzialności, kreatywność i permanentny zapał do stawiania pytań?


_________________________________________________

W ramach serii zapraszamy do trzech monografii:

1. Cogito – szkoła z własnym obliczem - autorstwa Marzeny Kędry

2. Zarządzanie w oświacie. Podręcznikowy zarys problematyki - autorstwa Lechosława Gawreckiego

3. Uwolnić szkołę od systemu klasowo-lekcyjnego - autorstwa Bogusława Śliwerskiego i Michała Palucha

 

Drogowskazy (w) Edukacji

 

143 Przedmioty

Opis

Książka elektroniczna - E-book
Epub, Mobi
Książka papierowa
oprawa miękka + skrzydełka

Specyficzne kody

isbn
978-83-8095-962-0
Stopień 
2021-06-01

Autorska Szkoła COGITO z freinetowskim profilem w tle

Taki tytuł nadałbym książce Marzeny Kędry – Nauczycielki Roku, wciąż dociekliwej, wrażliwej, poszukującej odpowiedzi na istotne pytania i wątpliwości dla wartościowego spełniania się w zawodzie. W wydanej wczoraj książce pt. COGITO - SZKOŁĄ Z WŁASNYM OBLICZEM (Kraków: Oficyna Wydawnicza "Impuls" 2021) potwierdza, jak ważne jest to, by od początku własnej ścieżki rozwoju zawodowego dochodzić do kreowania własnego modelu kształcenia dzieci w szkole . W jej przypadku jest to szkoła podstawowa, ale zaczęli pisać o uwarunkowaniach własnej pracy w szkołach ponadpodstawowych czy poza systemem szkolnym także inni pedagodzy, edukatorzy.

Wykwit biograficzno-profesjonalnych studiów pojawia się w szczególnych momentach społeczno-politycznych przemian w państwie. Pierwszym powodem nauczycielskiej emancypacji jest niewątpliwie życie i działalność w totalitarnym/autorytarnym ustroju politycznym, w którym naturalnym mechanizmem oporu i ratowania osobistej godności oraz profesjonalnej autonomii jest praca o charakterze opozycyjnym, kontestującym, często zachodzącym w drugim wymiarze oświatowej edukacji (podziemie, tajne komplety, itp.).

Drugim takim źródłem innowacyjnego podejścia jest stan rewolucji lub kontrrewolucji oświatowej w wyniku zmian politycznych w kraju. Wówczas liderami w edukacji stają się nauczyciele, którzy zawsze chcieli być sobą, kreować proces kształcenia i wychowania w nurcie humanistycznym, romantycznym, a zatem zorientowanym na dziecko i jego rozwój, szczęście, samorealizację. Tak rozumiana edukacja pajdocentryczna wpisuje się w transgresję ustrojową jako nadzieja na przywrócenie szkole jej źródłowego znaczenia, gdzie starogreckie schole znaczyło miejsce radości uczenia się, poznawania siebie i świata, spotkań sprzyjających osobistemu wzrastaniu.

Autorka tej książki doświadczała obu porządków społeczno-politycznych, poszukując i kreując w nich miejsce dla siebie, dla poczucia sensu własnej pracy. Pedagogika Celestyna Freineta była dla wielu nauczycieli w kraju „furtką” do wolności, bowiem jako jeden z dopuszczalnych przez reżim PRL modeli alternatywnego kształcenia był parcjalnie uzasadnieniem dla władz, że nie mają nic przeciwko pedagogice nowego wychowania. Oczywiście, że miały, tylko w tym przypadku rzecz dotyczyła pedagoga francuskiego ruchu komunistycznego, który w okresie przedwojennym zatroszczył się o dzieci klasy robotniczej, by wzmocnić ich szanse na dalszy awans społeczny dzięki innej, alternatywnej edukacji.

Polscy cenzorzy w dobie PRL dopuścili do przekładu na język polski jedną z prac Freineta, która była w niezauważalnym dla nich zakresie edukacją zorientowaną na dobro dziecka, edukacją wymagającą wiele nakładu indywidualnej pracy nauczycieli, toteż tylko nieliczni podejmowali się jej aplikacji w państwowej szkole, a wśród nich była m.in. M. Kędra. Zafascynowana innowacyjną aktywnością Polskiego Stowarzyszenia Freinetowskiego, któremu przewodniczyła wyjątkowa pedagog Halina Semenowicz (także tłumaczka tekstów pedagoga reformy) włączyła się w ten nurt nowatorskiego myślenia i działania, by czerpać z jego dzieł inspiracje i poszerzać własne horyzonty wiedzy o dziecku, szkole i kształceniu.

Jak wyznaje we wstępie: (…) myśl Freineta była we mnie, w moim „pedagogiczny sercu” i „pedagogicznym umyśle”, zanim przeczytałam jego książki i spotkałam się z przedstawicielkami polskiego ruchu freinetowskiego. Mogę powiedzieć, że byłam emocjonalnie i intelektualnie gotowa na spotkanie z Freinetem. I francuski pedagog stał się dla mnie znaczącą osobą w życiu, a jego idee weszły na stałe do mojej tożsamości.

Mam świadomość, że w naszym kraju jest wiele nauczycielek i nauczycieli konfrontujących swoją wiedzę z różnymi podejściami do edukacji oraz z własnym doświadczeniem praktycznym, którzy nie narzekają na brak wykształcenia, na rządzących, na braki systemowe, skoro takie zawsze były, są i będą. Żadna uczelnia nie przygotuje nauczyciela na całe życie, by już nigdy nie musiał cokolwiek czytać, studiować, weryfikować uzyskaną wiedzę ze zmieniającymi się dynamicznie naukami o wychowaniu i kształceniu, psychologią, socjologią naukami o kulturze, mediach, historią, naukami o polityce, medycznymi a nawet naukami o prawie.

Skończyły się czasy pewności, sterowanego przez władze monistycznego systemu edukacji. Nauczyciele muszą liczyć na siebie, jeśli chcą swój zawód wykonywać w sposób wolny, pedagogicznie suwerenny. Książka M. Kędry jest znakomitym świadectwem stawania się kreatywnym nauczycielem, ale przecież sama uczciwie pisze: Moja książka ma stanowić głos w dyskusji na temat polskiej szkoły; na tle mojego własnego biograficznego doświadczenia, moich doświadczeń jako pedagoga i nauczyciela, jako dyrektorki szkoły, ale także jako twórcy rozwiązań w zakresie edukacji szkolnej. Jest to książka, w której wyrażam optymistyczne przekonanie, iż, niezależnie od wszelkich uwarunkowań strukturalnych (i niekiedy – ideologicznych) można zmieniać szkołę, a dzięki temu – zmieniać społeczeństwo.

Szkoła może być źródłem postępu. Przy czym, oczywiście zmiana szkoły nie powinna być nigdy celem samym w sobie. Autorce zależy na dzieciach, na szkole, ale i na innych nauczycielach, którzy też nie chcą zapaść w „zimowy sen archaicznej dydaktyki”, tylko wyzwalając siebie lepiej służyć swoim uczniom. Kędra nie musi myśleć o sobie, bo w każdym miejscu pracy tworzyła, inspirowała, zachęcała, a jeśli komuś było z nią nie po drodze, to raczej sama ustępowała aniżeli miałaby z tego powodu odczuwać dyskomfort.

Autorka dzieli się zatem z nami tym, co sprawdziło się w Jej autorsko-freinetowskim podejściu do kształcenia dzieci. Kto będzie chciał, to może skorzystać z zapisanych na kartach ksiązki rozwiązań bez jakiegokolwiek poczucia zobowiązania. Tak powstają wspólnoty nauczycieli podobnie myślących, odczuwających, wrażliwych a przecież w większości nie spotykających się ze sobą, nie mających bezpośredniego kontaktu.

Dzięki takim książkom możemy tak, jak Autorka, niejako metaforycznie wchodzić w relacje z sobą, by dzięki nim niekoniecznie coś powielać, dosłownie naśladować, ale może spróbować dzielić się z innymi także własnymi rozwiązaniami. Zachęcam zatem nie tylko do lektury tak wyjątkowej w treści i formie książki, ale także wprowadzenia do współczesnej polskiej pedagogiki szkolnej własnego doświadczenia, rozwiązań czy efektów twórczych dokonań. Freinet oczekiwał tego od nas, od nauczycieli z pasją realizujących swoją profesję.

Strawestuję zatem freinetowskie motto, by zachęcić Czytelników do kontynuowania także w twórczej prezentacji własnych doświadczeń owej niezakłamanej troski o dobro dzieci: Postawcie swój drogowskaz pokazujący drogę tym, którzy przyjdą po was. Każdy z nas może dodać kropelkę kruszącą beton nonsensownej i mniej wartościowej edukacji. Trzeba tylko mieć odwagę, zaryzykować, podjąć wysiłek i rzucić „ziarno” na podatny grunt oczekujących na naszą pedagogię dziecięcych serc, umysłów i rąk.

źródło: https://sliwerski-pedagog.blogspot.com/2021/05/autorska-szkoa-cogito-z-freinetowskim.html

Napisz recenzje

Marzena Kędra

Kędra MarzenaDyrektorka Publicznej Szkoły Podstawowej Cogito w Poznaniu. Jej sercu bliska jest pedagogika C. Freineta. Z niej czerpie radość i siły do budowania lepszej szkoły.

Uhonorowana tytułami Profesora Oświaty, Nauczyciel Roku 2012, Ambasador innowacyjnych idei i praktyk pedagogicznych, Dyrektor Roku 2010.

Autorka licznych publikacji z zakresu pedagogiki, między innymi: „Ścieżki edukacyjne opracowane metodą projektów dla klas I – VI szkoły podstawowej - przewodnik metodyczny”, „Jak latać bez skrzydeł”, „Razem z dzieckiem”, „Włączanie rodziców w edukację dzieci”, „Wychowanie moralne i obywatelskie”, „Warsztatownia freinetowska w Cogito”, „Mojej szkole na urodziny”.

Autorka i realizatorka wielu projektów oraz innowacji pedagogicznych w tym programów nauczania nagrodzonych w ogólnopolskich konkursach.

Przewodnicząca Krajowego Zespołu Koordynacyjnego Polskiego Stowarzyszenia Animatorów Pedagogiki C. Freineta.

Jej pasją są podróże, szczególnie po Ameryce Południowej. To właśnie tam rodzą się najlepsze pomysły edukacyjne.

Oficyna Wydawnicza "Impuls"

Autor

Marzena Kędra

ISBN druk

ISBN SERII

978-83-8095-962-0

978-83-8095-961-3

ISBN e-book

978-83-66990-01-2

Objętość

290 stron

Wydanie

I, 2021

Format

A (145/208). E-book: epub i mobi

Oprawamiękka, klejona, fola matowa + skrzydełka

 

Bogusław Śliwerski
Autorska szkoła Cogito z freinetowskim profilem w tle        


Wstęp       

Jaka szkoła?      
O tym, jak Celestyn Freinet wpłynął na moje nauczycielskie życie       

I. Kreatorzy świata      

Gawędy Mateusza a koncepcja szkoły Cogito w Poznaniu      
Od fascynacji do realizacji. Model szkoły Cogito      
Organizacja pracy szkoły       
Personalizacja procesu kształcenia       
Kompetencje przyszłości       
Plan zajęć    
Organizacja przestrzeni edukacyjnej      

II. Laboratorium demokracji       

Wychowanie do demokracji       
Narada klasowa       
Debaty lub dyskusje klasowe      
Odpowiedzialności szkolne i klasowe    
Mediatorzy szkolni      
Szkoła Cogito dla innych    

III. Środowisko pracy i życia      

„Zejdź z katedry i zawiń rękawy”    
Drobiazg, który jest wszystkim   
Ogrodnicy i hodowcy    
Zawód jako postawa życiowa      

IV. Skrzynka z narzędziami – techniki pracy    

„Czy szkoła powinna być placem budowy?”    
Planowanie pracy   
Jak sprawić, żeby dziecko czuło pragnienie      
Kompleks zainteresowań      
Doświadczenia poszukujące    
Korespondencja międzyszkolna      
Sprawności    
Fiszki    
Pojęcie szybkości   
Dlaczego warto?  

V. Edukacja interdyscyplinarna    

Nauczanie interdyscyplinarne – blokowe. Zrozumieć świat 
Akademia kompetencji      
Pracownie tematyczne   

VI. Aktywności – projekty  

Człowiek pracy      
Projekty szkolne      

VII. Ład i harmonia   

Uważność    
„Wywołajmy przeciąg”, czyli o konieczności uwzględniania w programie edukacyjnym potrzeb dziecka: indywidualnych i społecznych    
„Dobry ogrodnik, czyli cykl wychowawczy”   

VIII. Oceniać czy doceniać    

„Historia o koniu, który nie odczuwał pragnienia”    
Pochwała i uznanie   
Znaleźć się w czołówce    

IX. Jak zmieniać szkołę?    

Innowacyjność. Najważniejsze projekty w latach 2015–2020, na które Fundacja Ogólnopolski Operator Oświaty pozyskała środki zewnętrzne      
Akademia Cogito   
Cogito w koronie  
Druki ulotne   

Zakończenie  

Bibliografia

WPROWADZENIE DO SERII WYDAWNICZEJ „DROGOWSKAZY (W) EDUKACJI”

Minęło 30 lat transformacji ustrojowej Polski, w toku której pierwsza dekada lat 90. XX wieku zaowocowała niezwykle dynamicznym rozwojem innowacji i eksperymentów pedagogicznych w szkolnictwie państwowym, przekształcanym wraz z rozwojem samorządności w szkolnictwo publiczne. Okres zachwytu nauczycieli pedagogiczną wolnością, otwarcia się także rodziców i uczniów na możliwe zmiany w edukacji zorientowanej na dobro ich dzieci, wzmacnianie potencjału rozwojowego młodych pokoleń przez nauczycieli autorskich szkół, klas, zajęć i środków dydaktycznych, zakończył się wdrożeniem przez rządzących odgórnie sterowanych reform ustroju szkolnego i zmian programowych oraz unormowań prawnych w oświacie. Od rozkwitu szkolnictwa alternatywnego, bogactwa form, metod i treści kształcenia oraz zróżnicowania modeli wychowawczych przeszliśmy do coraz bardziej podporządkowanych rozwiązań systemowych, które narzucane są przez zmieniające się co kilka lat formacje polityczne w resortach edukacji.

To dowód na to, że demokratyzacja relacji międzyludzkich w polskiej szkole (i nie tylko) to zadanie przekraczające wyobraźnię i kompetencje rządzących, niezależnie od reprezentowanych przez nich orientacji politycznych. Doświadczenie szoku transformacyjnego, otwarcie na Zachód, w końcu członkostwo w Unii Europejskiej – to wydarzenia, które nie zrobiły większego wrażenia na (od)twórcach polityki oświatowej. Szkoła pozostała miejscem indoktrynacji i presji uspołecznienia, kosztem jej najważniejszej misji – uczłowieczenia przez wychowanie.

Rozpoczynamy nową serię wydawniczą, która ma przywrócić nie tylko prawo do wolności (w) edukacji jako gwaranta i warunku sine qua non najwyższej jej jakości, bo powiązanej z poczuciem sprawstwa i odpowiedzialności oraz rzeczywistej partycypacji nauczycieli, uczniów i ich rodziców w tworzeniu lepszej edukacji. Lepszej, bo oznaczającej szkołę zorientowaną na rozwój uczniów, nauczycieli i rodziców jako wspólnoty, a nie na realizację wąsko pojmowanych interesów partii politycznych, kościołów, różnych organizacji społecznych czy globalnych podmiotów gospodarczych.

Zawarte w tytule serii słowo „drogowskazy” jest metaforą oznaczania szlaków dla innej edukacji za pomocą słowa i obrazu, ich pogłębionych znaczeń, doznań i wyobrażeń, wskazujących możliwe kierunki rozwoju odszkolnionej edukacji. Szkołę można wymyślać na nowo, inaczej niż przewiduje to powszechnie obowiązująca w Polsce doktryna kształcenia i wychowywania uczniów w podejściu etatystycznym, skoszarowanym i systemowo ograniczającym mentalność kolejnych pokoleń. Edukacja musi być dobrem wspólnym, ponadpartyjnym, otwartym na różnice, a zarazem poddawanym oddolnej kontroli i wsparciu sił społecznych, zatroskanych o człowieka i głębię jego człowieczeństwa, a nie tylko wizję efektywnie zorganizowanego społeczeństwa. Tak jak napisy umieszczane przy drodze lub przy skrzyżowaniach, nierzadko na kamiennych drogowskazach, zapewniają możliwy kierunek wędrówki, a przy tym są odporne na wiatr, deszcz czy zmiany temperatur, tak też oferowane w tej serii drogowskazy uczonych i nauczycieli XXI wieku chronią zarówno tradycyjne, jak i innowacyjne rozwiązania edukacyjne. Drogowskazy te stawiane są na fundamentach prawdy, wolności, pasji poznawania i doznań z tym związanych – empatii i sympatii. Jako praktycy edukacji i badacze jej teorii zapraszamy na wędrówkę po najstarszych i najnowszych szlakach wychowania, kształcenia, uczenia się i samospełnienia.

Redaktor serii prof. dr hab. Bogusław Śliwerski

fragment

Autorska Szkoła COGITO z freinetowskim profilem w tle

Dzięki takim książkom możemy tak, jak Autorka, niejako metaforycznie wchodzić w relacje z sobą, by dzięki nim niekoniecznie coś powielać, dosłownie naśladować, ale może spróbować dzielić się z innymi także własnymi rozwiązaniami. Zachęcam zatem nie tylko do lektury tak wyjątkowej w treści i formie książki, ale także wprowadzenia do współczesnej polskiej pedagogiki szkolnej własnego doświadczenia, rozwiązań czy efektów twórczych dokonań. Freinet oczekiwał tego od nas, od nauczycieli z pasją realizujących swoją profesję. Każdy z nas może dodać kropelkę kruszącą beton nonsensownej i mniej wartościowej edukacji. Trzeba tylko mieć odwagę, zaryzykować, podjąć wysiłek i rzucić „ziarno” na podatny grunt oczekujących na naszą pedagogię dziecięcych serc, umysłów i rąk.

Prof. dr hab. Bogusław Śliwerski

Zapraszamy do wywiadu Beaty Igielskie PRAWO.PL z Marzeną Kędrą.

W naszej szkole dzieci są szczęśliwe

Wykluczamy ocenianie, budujemy u dziecka motywację, na koniec roku wyróżniamy każde dziecko za coś, co robi najlepiej. Dopiero od VII klasy jest system mieszany, są oceny opisowe i na zaliczenie cyfrowe - mówi Marzena Kędra, dyrektor Szkoły Podstawowej Cogito w Poznaniu. Filozofia szkoły, oparta na myśli francuskiego pedagoga z początku XX w. kładzie nacisk m.in. na samorządność dziecięcą, aktywność i współodpowiedzialność za proces uczenia się.


Beata Igielska
: Czym charakteryzuje się szkoła Cogito, skoro nawet powstała na jej temat książka?

COgito - Marzena KędraMarzena Kędra, dyrektor Szkoły Podstawowej Cogito w Poznaniu, działaczka edukacyjna, autorka książki, która ukazała się 24 maja, „COGITO. Szkoła z własnym obliczem”, Nauczyciel Roku 2012. Publikacja doskonale wpisuje się w oddolną dyskusję nauczycieli: jaka powinna być szkoła po pandemii: Bardzo trafnie opisał naszą szkołę jeden z rodziców, ujmuje mnie jego wypowiedź. Brzmi to mniej więcej tak: szkoła jest optymistyczna, pełna radości, dalece odmienna od tych, w których dominuje nuda i lęk, gdzie uczeń nie jest bezosobowym numerkiem z dziennika. Kiedy wchodzi się do szkoły Cogito, widzi się swobodne dzieci. Bez problemu, bez poczucia wyższości potrafią wchodzić w interakcje rówieśnicze. Bardzo mocno widać kontrast z innymi szkołami.

Jak się tworzy taką szkołę?

Tu duża zasługa nauczycieli. Ci w Cogito to ludzie wyjątkowi, z pasją, z tym "genem" nauczycielskim, ale też mają silne własne zainteresowania, którymi zarażają dzieci. Są otwarci, gotowi do pomocy. Sprzyja temu filozofia pracy, cała koncepcja. Wykluczamy ocenianie, budujemy u dziecka motywację wewnętrzną. Nauczyciele - mistrzowie robią to genialnie. Dopiero od klasy VII jest system mieszany, są oceny opisowe i na zaliczenie cyfrowe. Nie urządzamy wyścigu szczurów, każde dziecko jest dla nas ważne i każde jest nagrodzone na koniec roku odznaką i dyplomem w dziedzinie, w której jest najlepsze. Świadectw z biało - czerwonym paskiem nie celebrujemy. Tej koncepcji doświadczam i tworzę ją prawie przez całe pedagogiczne życie. Najpierw 20 lat jako nauczycielka klas I-III, potem jako dyrektorka w małej szkole, a od 7 lat jako dyrektorka Cogito. Siedem lat temu zaczynaliśmy od klasy pierwszej. Nauczyciele rekrutowani do pracy wiedzieli, w jakiej szkole będą pracować, na jakim fundamencie filozoficznym się ta praca opiera. Do tej pierwszej rekrutacji zgłosiło się 800 nauczycieli, przyjęliśmy 10 osób. Wspólnie zaczęliśmy tworzyć naszą „szkołę kreatorów świata”, bo tak ją nazywamy. Z czasem nasza społeczność rozrosła się. Nauczyciele uczą się od siebie wzajemnie, ale też są tutorami dla nauczycieli rozpoczynających pracę, zarażają pasją do uczenia, pasjami życiowymi, przyjaźnią się. To tworzy społeczność ludzi współpracujących, szanujących się, lubiących ze sobą przebywać. To ma przełożenie na uczniów. Ważną rolę odgrywają rodzice. Jeśli posyłają swoje dziecko do naszej szkoły, są świadomi, że jest alternatywna, znają jej koncepcję. Tak tworzy się społeczność, gdzie wszyscy czują podobnie, a wtedy łatwo jest odnaleźć wspólne ścieżki.

Jeśli nie ma ocen, jak Państwu idzie motywowanie dzieci do nauki? Czy osiągają dobre wyniki?

Jeszcze nie mamy wyników po egzaminie klasy ósmej. To co osiągamy, a mówią o tym osoby z zewnątrz, dzwonią, piszą do nas, a czasami zapisują do nas swoje dzieci, podkreślają, że dzieci, które przychodzą do nas na spotkania, wykłady, zupełnie inaczej funkcjonują, są otwarte, nie boją się zabrać głosu, nie boją się nieszablonowo podejść do problemu, żeby go rozwiązać. Widać, że te dzieci są szczęśliwe, a przez to nie są zestresowane i mają łatwość w pokazywaniu swoich walorów, zalet, mówią głośno o tym, co i jak robią. Motywujemy dzieci do pracy mimo braku stopni poprzez techniki pracy. Na przykład już pierwszak wie, co będzie robić przez najbliższy tydzień, dyskutuje z nauczycielem i kolegami, jakie zadania będzie chciał realizować. Potem bierze za nie odpowiedzialność, skoro sam je wybrał. Odpowiedzialnie zmotywowany wykonuje je i nie jest potrzebna zachęta w postaci piątki czy szóstki. Praca wynika z własnych potrzeb. Bardzo ważne też są zainteresowania dzieci. U nas nie ma przymusu realizacji programu nauczania, pakietu edukacyjnego krok po kroku. Program nauczania i jego realizacja podyktowane są naturalnymi zainteresowaniami dziecka. Jeśli dzieci w klasie drugiej zainteresowane są mitami greckimi, nauczyciel nie mówi: słuchajcie, mity to są dopiero w programie nauczanie w klasie piątej, tylko realizuje treści z podstawy programowej, wykorzystując mity greckie, dostosowując je do percepcji dzieci w tym wieku. Nam jest łatwiej robić takie rzeczy, bo właśnie nie mamy pakietów edukacyjnych, bo jak mówi pedagog Freinet, na którego myśli oparliśmy naszą filozofię, pakiety edukacyjne są szkodliwe w procesie nauczania i należy je zastąpić innymi sposobami. Co nie znaczy, że dzieci nie korzystają z biblioteczki pracy, taka dobrze wyposażona jest w każdej klasie.

Może przedstawi Pani jeszcze jakąś technikę pracy motywującej dzieci?

Są to fiszki autokorekcyjne. Dziecko podąża zgodnie ze swoim tempem, ze swoimi umiejętnościami. W naszej szkole nie uczymy czytać "po szkolnemu", czyli nie uczymy liter od początku, tylko dziecko dostaje tekst i czyta. W przypadku tych, które nie potrafią czytać, nauczyciel indywidualizuje pracę zgodnie z potrzebami dziecka. To też wpływa na budowanie motywacji wewnętrznej. Dzieciaki w Cogito uwielbiają czytać. W czasie lockdownu brakowało mi bardzo widoku na korytarzach, w klasie, w kąciku relaksacyjnym, jak dzieci siedzą zatopione w lekturze.

Ile macie dzieci w szkole, skoro udają się takie cuda?

Dużo - 495. Mistrzynie i mistrzowie z Cogito potrafią zdziałać cuda.

A dlaczego Pani ojcem duchowym został Freinet, jeszcze zanim go Pani przeczytała?

Jako młoda nauczycielka byłam wyposażona w teorię, że muszę dzieci nauczyć. Teraz to wiem, po wielu latach, mam świadomość, że chodzi o nauczenie dzieci, jak się uczyć. Wtedy nauczenie dzieci szło mi z oporami, wcale nie bardzo chciały się uczyć, miały trudności wychowawcze, społeczne i edukacyjne. Przez przypadek trafiłam na jedną z książek Aliny Semenowicz „Nowoczesna szkoła i francuska technika Freineta”. Przeczytałam i stwierdziłam: przecież to jest to, czego potrzebują moje dzieci. Zaczęłam intuicyjnie robić pewne rzeczy. Potem trafiłam na wybitnych nauczycieli freinetowskich: Halinę Semenowicz, Zofię Napiórkowską, Bogusławę Kollek - starsze, doświadczone koleżanki, które zawsze mnie wspierały, pomagały. Bo ruch freinetowski zawsze się wspierał i pomagał sobie nawzajem. Nauczyciele ci byli wyspą oporu edukacyjnego. Zaczęłam żyć z tą pedagogiką i stała się ona nie tylko moim drogowskazem, ale moją pedagogiką życia. Bo jest bardzo uniwersalna i dotyczy człowieka jako całości, jako osoby, która ma potrzebę wchodzenia w relacje, potrzebę współpracy, współbycia i dawania przestrzeni, żeby dziecko było wolne, autonomiczne, żeby umiało rozwiązywać problemy. Tak też starałam się wychowywać moją córkę, dając jej wolność, przestrzeń, autonomię, przyzwolenie na popełnianie błędów.

Właśnie wymienia Pani kompetencje przyszłości, które ostatnio zostały ogłoszone, a które większość szkół z sukcesem zabija...

Tak niestety jest. Ale wie pani, ja już wiele lat pracuję - rządy się zmieniały, polityka się zmieniała. Niejedną reformę przeżyłam, ale jakoś nigdy nie zajmowałam się tym. Owszem, był moment, rok 1999, kiedy wchodziły gimnazja i uznałam, że to jest coś świetnego, byłam trenerem tej nowej wizji szkoły. Wkładałam ludziom do głowy idee zreformowanej szkoły i edukowałam ich na konferencjach. Ale to był tylko moment. Potem się zatrzymałam i stwierdziłam, że trzeba robić swoje, to, co się czuje, co mówi intuicja. Nie można się zatracić. Dla mnie zawsze najważniejsze było dziecko, żeby ono było szczęśliwe, nie stresowało się, żeby z przyjemnością przychodziło do szkoły. Nawet jak mu coś nie wyjdzie, nie będzie czegoś umiało, to nauczyciel jest przewodnikiem, który zauważy, czego nie potrafi, który mu pomoże i będzie go wspierał. To musi być praca oparta na zaufaniu. Wtedy wszystko się układa.

Na koniec proszę opowiedzieć historię o koniu, który nie odczuwa pragnienia oraz co znaczy „zejdź z katedry i zawiń rękawy”.

Konia można przyprowadzić do wodopoju, ale jeśli nie będzie chciał pić i tak się nie napije. Tak samo jest z dzieckiem. Można wkładać mu do głowy różne rzeczy, ale jeśli nie będzie czuło pragnienia, to się nie nauczy. To wiąże się z planowaniem pracy. Jeśli dziecko wybierze sobie samo pracę, to wtedy ją wykona. Nawet jeśli popełni błędy, będzie miało niepowodzenia, ale to jest jego wybór, który podsyca pragnienie. A „zejdź z katedry i zawiń rękawy” to piękna gawęda: trzeba stanąć na równi z dziećmi, pochylić się nad nimi. Nie można prowadzić lekcji - wykładu ex cathedra, gdzie wszystkie stoły, ławki ustawione są frontalnie, a nauczyciel jest na początku klasy i wszyscy pracują tak samo. Więc zejdź z katedry i zawiń rękawy, stań do pracy z dziećmi. Nawet jeśli, nauczycielu, czegoś nie umiesz, nie powinieneś się obawiać o tym powiedzieć, bo jesteś istotą żyjącą i masz prawo nie wiedzieć, masz prawo popełnić błąd. Ale przede wszystkim chodzi o bycie z dzieckiem, by razem z nim pracować i mu towarzyszyć. Nauczyciele w Cogito nie mają oporów, żeby usiąść na podłodze z dziećmi i coś wspólnie razem robić. Nie mają oporu, żeby się przebrać w celu zainteresowania uczniów tematem. Niedawno, Monika, nauczycielka plastyki i wychowawczyni klasy IV miała urodziny. I na ten dzień zaplanowała nocowanie w szkole. Mówię: pani Moniko, przecież pani dziś ma urodziny. A ona mi na to: ale pani dyrektor, to będą najpiękniejsze urodziny w moim życiu, bo spędzone z moimi uczniami. Tacy są nauczyciele w Cogito. O każdym mogłabym takie historie opowiadać. Pani książka ukazuje się w dobrym momencie, gdy toczy się oddolna dyskusja, jaka powinna być szkoła po pandemii.

Czy koncepcja Cogito jest możliwa na szeroką skalę?

Czy po pandemii czy przed, taka szkoła jest możliwa. Każdy z nas, nauczycieli, ma możliwości, żeby system zmieniać, żeby tworzyć taką szkołę.


źródło wywiadu: https://www.prawo.pl/oswiata/jak-dziala-szkola-cogito-marzena-kedra,508576.html?fbclid=IwAR2dwApsQ-H_K6Cq9c5JfW6p1Q1GSuOY9UIChi-hsNmUwMt6NqoSqvBLgnk

Zobacz także

Polecane tytuły ( 8 inne tytuły w tej samej kategorii )

Nowa rejestracja konta

Posiadasz już konto?
Zaloguj się zamiast tego Lub Zresetuj hasło