• Obniżka
  • Nowy
Prawdziwa, nieidealna. Historie, które nie mogły zostać przemilczane

Prawdziwa, nieidealna. Historie, które nie mogły zostać przemilczane

ISBN: 978-83-8294-538-6
44,00 zł
35,00 zł Oszczędzasz: 9,00 zł

Najniższa cena w ciągu 30 dni przed aktualną promocją: 44,00 zł

Wyświetl historię cen produktu

Najniższa cena w ciągu ostatnich 30 dni 35,00 zł

Czas dostawy kurierem InPost 24 godziny! E-booki w ciągu 15 minut!

Premiera wydawnicza

Książka Prawdziwa, nieidealna. Historie, które nie mogły zostać przemilczane to zapis terapeutycznych spotkań z ludźmi, którzy mieli odwagę zdjąć swoje psychologiczne maski i być prawdziwi.

Wersja książki
Ilość

To zaproszenie do spotkania z własnym wnętrzem, z emocjami, które przez lata były tłumione, z potrzebami spychanymi na dalszy plan, z ranami domagającymi się ukojenia oraz z prawdziwym „ja” ukrytym pod warstwami ról, oczekiwań i masek. Anna Markowska – psycholog, terapeutka i kobieta, która sama przeszła przez ból, stratę i proces odradzania się – prowadzi czytelnika przez historie ludzi, którzy odważyli się być prawdziwi.

Autorka, łącząc wrażliwość z bogatym doświadczeniem terapeutycznym, pokazuje, jak rodzą się role idealnego dziecka, perfekcjonisty, ofiary, bohatera, cynika czy osoby uległej. Uczy rozpoznawać mechanizmy, które przez lata miały chronić, a dziś często odbierają wolność, bliskość i poczucie własnej wartości. To książka o powrocie do siebie. O odwadze, by zdjąć maski, wybaczyć sobie dawne wybory, odzyskać autentyczność i nauczyć się żyć w zgodzie ze sobą. Znajdziesz tu nie tylko poruszające refleksje, ale także test psychologiczny, który pomoże rozpoznać role obecne w Twoim życiu.

Dla wszystkich, którzy chcą żyć, ale nie wiedzą, jak.

Dla tych, którzy się boją, a mimo to stawiają kolejny krok.

Dla tych, którzy wciąż wierzą, iż dobro ma sens i że warto żyć – nie mimo wszystko, ale właśnie dlatego, że życie czasem boli.

Autorka

169 Przedmioty

Opis

Książka papierowa
oprawa miękka

Specyficzne kody

isbn
978-83-8294-538-6

Anna Markowska

Anna Markowskapsycholog, terapeutka uzależnień i współuzależnionych, autorka licznych artykułów i badań dotyczących mechanizmów nałogu, współuzależnienia oraz funkcjonowania Dorosłych Dzieci Alkoholików, prezes Fundacji „Nowy Początek”.

Swoją drogę zawodową rozpoczęła jako wychowawca w domu dziecka. Pracowała m.in. jako asystent rodziny, kurator, koordynator usług opiekuńczych, pedagog, dyrektor domu pomocy społecznej, psycholog oraz terapeuta. Od lat towarzyszy osobom w procesie odzyskiwania siebie spod warstw wstydu, lęku i przyjmowanych masek. Ukończyła studia na kierunkach: resocjalizacja i profilaktyka społeczna, praca socjalna, mediacje i negocjacje, zarządzanie, psychologia kryzysu i interwencji kryzysowej oraz terapia uzależnień i współuzależnionych. W pracy i życiu kieruje się dewizą: „Czynienie dobra jest prawdziwym bogactwem, które się pomnaża, im więcej się go daje”. Wierzy, że pomagając innym – pomagamy również sobie, a każda autentyczna relacja zaczyna się tam, gdzie kończy się udawanie. Prywatnie jest mamą osiemnastoletniego syna Mikołaja oraz opiekunką psów: Szymusia i Tomka, a także miłośniczką fotografii i sztuk walki.

Oficyna Wydawnicza "Impuls"

Autor

Anna Markowska

ISBN druk

978-83-8294-538-6

ISBN e-book

Objętość

146 stron

Wydanie

I, 2026

Format

B5 (160x235)

Oprawamiękka, klejona, fola matowa

Prolog – dla Mikołaja  

 1  Rozdział
Dostrajacz – dziecko, które z miłości oddało siebie  

 2  Rozdział
„Muszę być silny” – maska niezłomności i przetrwania  

 3  Rozdział
Mały, a taki dorosły… Maska opiekuna, czyli gdy poświęcenie staje się więzieniem 

 4  Rozdział
Maska perfekcjonisty – być doskonałym, by zasłużyć na miłość 

 5  Rozdział
„Śmiech był moim językiem, kiedy nikt nie słuchał mojego płaczu” – maska zabawnego (klauna)  

 6  Rozdział
„Kochaj mnie, gdy cierpię, bo inaczej nie umiem być blisko” – maska ofiary 

 7  Rozdział
„Czasem, żeby naprawdę pomóc… trzeba przestać ratować” – maska ofiary  

 8  Rozdział
„Nie wolno mi było płakać, więc nauczyłem się walczyć” – maska bohatera (wojownika) 

9  Rozdział
„Byłam cicha. Byłam grzeczna. Byłam idealna. I byłam sama” – maska idealnego dziecka 

 10  Rozdział
„Nie potrzebuję nikogo” – maska niezależnego (samowystarczalnego) 

 11  Rozdział
„Nic mnie już nie zdziwi” – maska cynika   

 12  Rozdział
„Zgadzam się, choć wewnątrz umieram” – maska uległego  

13  Rozdział
„Najciszej krzyczą ci, którzy nauczyli się nie mówić” – maska tajemniczego (zamkniętego w sobie)  

Zakończenie  

Test psychologiczny
„Jakie maski psychologiczne noszę?”  

Prolog – dla Mikołaja

Gdy zamykam oczy i sięgam pamięcią wstecz, widzę kobietę, która wiele razy stała nad przepaścią – ze łzami w oczach, z sercem rozdartym, z drżącymi dłońmi i pytaniem: „Czy dam radę jeszcze raz wstać?”. I widzę też chłopca. Mojego syna. Mikołaja, który nawet wtedy, gdy ja już w siebie nie wierzyłam, patrzył na mnie tak, jakby widział bohaterkę. Jakby mówił oczami: „Mamo, jesteś silniejsza, niż myślisz. Ja w ciebie wierzę. Nie przestawaj”.

Ta książka powstała właśnie dzięki tej wierze. Dzięki spojrzeniu mojego dziecka, które było światłem w najciemniejszych chwilach mojego życia. W tych momentach, kiedy po ludzku chciałam zrezygnować – z marzeń, z siebie, ze wszystkiego – on był. Nie zawsze mówił, ale był. I to wystarczyło.

Przeżyłam wiele. Zbyt wiele, jak na jedno życie. Upokorzenia, straty, śmierć marzeń, rozczarowania, zdrady, momenty, gdy zostawałam sama w ciszy tak głośnej, że aż bolały uszy. Przeżyłam chwile, w których nikt nie widział mojego cierpienia, bo nauczyłam się dobrze je maskować. Byłam silna dla innych. Zawsze. A kiedy nikt nie patrzył – płakałam. Po cichu. Bezgłośnie. Żeby nie przeszkadzać. Ale w tej ciemności były też iskry. Tomuś i Szymek – moje ukochane psy. Zwierzęta, które kochają bezwarunkowo, nie pytają, nie oceniają, nie odchodzą, kiedy stajesz się trudna. Szymek patrzył na mnie wtedy, gdy nie mogłam spojrzeć na siebie. Przynosił mi spokój. Pokazywał, że życie wciąż trwa – że trzeba wstać, iść, wyjść z domu, oddychać. Tomek nauczył mnie cierpliwości. Niezmienności. Tego, że miłość to nie słowa – to obecność. To bycie. Po prostu.

Piszę dziś tę książkę jako matka, kobieta, terapeutka, ale przede wszystkim jako człowiek, który wielokrotnie się przewrócił, ale nigdy nie przestał wstawać.

Chcę pokazać mojemu synowi, że mimo ran zadanych przez życie wciąż można żyć pięknie. Chcę, by wiedział, że łzy nie są oznaką słabości. Że blizny są dowodem siły. Że porażka nie kończy historii – ona ją tworzy.

Mikołaju, jeśli kiedykolwiek zwątpisz w siebie, wróć do tych słów. Pamiętaj, że jesteś moim najpiękniejszym powodem, dla którego postanowiłam się nie poddać. Twoje istnienie przywracało mnie do życia, kiedy świat mówił: „Już koniec”. Twoje „kocham cię, mamo” było opatrunkiem na każdą ranę. To Tobie chcę pokazać, że siła nie polega na tym, iż nic Cię nie rusza – ale na tym, że nawet rozbite na tysiące kawałków serce potrafi znów kochać. To Tobie chcę dać dowód, że nawet jeśli w życiu przejdziesz przez piekło, możesz zbudować z tego ognia coś dobrego. Możesz stworzyć z bólu drogę. Możesz przekształcić cierpienie we współczucie, a swoją historią możesz pomóc innym przeżyć ich własną.

Nie piszę tej książki jako ktoś, kto już wszystko wie. Piszę ją jako ktoś, kto wciąż się uczy. Kto czasem jeszcze upada. Ale dziś wiem jedno – nigdy nie jestem sama. Mam siebie. Mam Ciebie. Mam moich psich przyjaciół. Mam ludzi, którzy zaufali mi w najtrudniejszych momentach. I mam misję. Bo wierzę, że życie nie jest tylko przypadkiem – jest zadaniem.

Czynienie dobra jest moją drogą. To nie moda. To nie zawód. To powołanie. Bo kiedy pomagasz innym w ich ciemności, nagle sam zaczynasz widzieć lepiej. Kiedy trzymasz czyjąś dłoń w nocy, sam czujesz, że nie boisz się aż tak bardzo. Kiedy wybierasz empatię zamiast obojętności – zmieniasz świat. Nie cały, ale czyjś świat, a to już wystarczy.

Moja droga zawodowa była wymagająca. Pracowałam w domu dziecka jako kurator, pedagog, dyrektor domu pomocy społecznej, psycholog, terapeuta uzależnień i współuzależnionych. Każde doświadczenie kształtowało mnie jak dłuto rzeźbiące marmur – z bólu, z oporu, z miłości. Studiowałam wiele, bo chciałam rozumieć więcej. Bo ludzkie cierpienie zasługuje na to, by ktoś je objął ze zrozumieniem.

Z perspektywy czasu widzę, że to właśnie życie nauczyło mnie tego, co naprawdę istotne. I mój syn.

Mikołaju, synku, jeśli kiedykolwiek pomyślisz, że coś jest niemożliwe – pomyśl o mnie.

I pamiętaj:

Nie musisz być idealny. Wystarczy, że będziesz prawdziwy.
Nie musisz udawać, że jesteś silny – wystarczy, że pozwolisz sobie czuć.
Nie musisz znać odpowiedzi – wystarczy, że będziesz szukał.

Ta książka jest dla ciebie.
Dla wszystkich, którzy chcą żyć, ale nie wiedzą, jak.
Dla tych, którzy się boją, a mimo to stawiają kolejny krok.
Dla tych, którzy wciąż wierzą, iż dobro ma sens i że warto żyć – nie mimo wszystko, ale właśnie dlatego, że życie czasem boli.

Z całego serca, z wdzięczności, z miłości

Anna Markowska – psycholog, terapeuta, 
matka, kobieta, która postanowiła wstać

Zobacz także

Polecane tytuły ( 8 inne tytuły w tej samej kategorii )

Nowa rejestracja konta

Posiadasz już konto?
Zaloguj się zamiast tego Lub Zresetuj hasło