Uczeń (nie) biega i (nie) krzyczy

Uczeń (nie) biega i (nie) krzyczy

ISBN: 978-83-7850-546-4
38,00 zł
Czas dostawy publikacji papierowych kurierem InPost 24 godziny

Książka Uczeń (nie) biega i (nie) krzyczy. Rytuały oporu jako przejaw autoekspresji młodzieży jest solidnym, erudycyjnym, akademickim oraz bardzo dobrze ugruntowanym teoretycznie i empirycznie studium na temat bierności i aktywności, zniewolenia i wolności ucznia. Odsłania szkolne mechanizmy braku czy ograniczania praw uczniów do autoekspresji. Pokazuje uczniowskie rytuały oporu, a także powoli rodzące się w codzienności szkolnej obywatelstwo, podmiotowość i odpowiedzialność młodych ludzi za zmiany dokonujące się w szkole oraz za własne wizje rozwoju i miejsca w społeczeństwie [...].

Z recenzji dr hab. Barbary Smolińskiej-Theiss, prof. APS

Wersja książki
Ilość

Nie bez powodu Anna Babicka-Wirkus za swą dysertację Respektowanie prawa do autoekspresji a rytuały oporu gimnazjalistów otrzymała w 2013 r. Nagrodę Rzecznika Praw Dziecka za najlepszą rozprawę doktorską badającą zagadnienia praw dziecka. Tytułowa kategoria rytuału, stanowiąca zaraz oś konstrukcyjną i myślową najnowszej książki badaczki – Uczeń (nie) biega i (nie) krzyczy – niezwykle rzadko pojawia się pedagogicznej literaturze przedmiotu, kojarząc się raczej z antropologią czy, szerzej, z kulturoznawstwem w ogóle. Tymczasem to właśnie w jednej z najsilniej uregulowanych instytucji, jaką bez wątpienia jest szkoła, Babicka-Wirkus dostrzega znakomite pole dla wszelkich form autoekspresji oraz oporu. Opór nie zaistnieje bez zakazu, szkoła zbyt (jeśli można ten przymiotnik stopniować) demokratyczna nigdy nie wychowa krytycznej indywidualności, nie wykrzesa nonkonformizmu z uśpionych umysłów. Babicka-Wirkus upomina się w swej książce o rozszerzenie i uzupełnienie spojrzenia na szkołę: już nie tylko jako na utrwalony w stereotypach ponury moloch, rodem z pamiętnej piosenki Pink Floyd, lecz także jako na kuźnię przyszłych rewolucjonistów, indywidualności, które będą w stanie zmienić zastany porządek i dopasować go do nowych potrzeb.

z recenzji:

Książka Uczeń (nie) biega i (nie) krzyczy. Rytuały oporu jako przejaw autoekspresji młodzieży jest solidnym, erudycyjnym, akademickim oraz bardzo dobrze ugruntowanym teoretycznie i empirycznie studium na temat bierności i aktywności, zniewolenia i wolności ucznia. Odsłania szkolne mechanizmy braku czy ograniczania praw uczniów do autoekspresji. Pokazuje uczniowskie rytuały oporu, a także powoli rodzące się w codzienności szkolnej obywatelstwo, podmiotowość i odpowiedzialność młodych ludzi za zmiany dokonujące się w szkole oraz za własne wizje rozwoju i miejsca w społeczeństwie. Jest to publikacja wybiegająca w przyszłość. Ujawnia z jednej strony podstawowe słabości polskiej szkoły, a z drugiej – daje nadzieję i wskazówki na zmianę.

Z recenzji dr hab. Barbary Smolińskiej-Theiss, prof. APS

100 Przedmioty

Opis

Książka elektroniczna - E-book
Epub, Mobi
Książka papierowa
oprawa miękka

Specyficzne kody

isbn
978-83-7850-546-4

Podziękowania

Wstęp

Rozdział I

Podporządkowanie czy opór? Szkoła w perspektywie krytycznej

Wyzwalanie przez ujarzmianie – dialektyka codzienności szkolnej (praktyk szkolnych)

Wzniosłe idee – upadła rzeczywistość

Rozdział II

Szkoła jako miejsce (nie)sprzyjające kształtowaniu postawy obywatelskiej

Szkoła jako zalążek społeczeństwa obywatelskiego

Funkcjonowanie sfery publicznej w szkole

Rozdział III

Autoekspresja – ujęcie interdyscyplinarne

Ekspresja w myśli filozoficznej

Autoekspresja jako podstawowe zadanie rozwojowe okresu adolescencji

Prawne aspekty wyrażania siebie

Autoekspresja w szkole – przywilej czy obowiązek?

Rozdział IV

Opór jako kategoria użyteczna pedagogicznie

Czym jest opór?

Typologie oporu

Opieram się, więc jestem – opór a podmiotowość

Rozdział V

Communitas i struktura – dialektyka rytuału w przestrzeni szkoły

Rytuał jako narzędzie podtrzymywania ładu szkolnego

Znaczenie rytuału dla zmiany istniejącego porządku

Emancypacyjny wymiar rytuał.w oporu

Rytuały oporu a demitologizacja dominującego dyskursu w szkole

Rozdział VI

Rytuały oporu a autoekspresja uczniów w gimnazjum

Konceptualizacja badań

Zachowania oporowe w sytuacjach nieprzestrzegania prawa do autoekspresji uczniów

Rytuały oporu w warunkach poszanowania autoekspresji uczniów

Zachowania oporowe w aspekcie roszczeń ważności

Uczniowskie obywatelskie nieposłuszeństwo

Zamiast zakończenia

Summary

Bibliografia

Rytuały oporu a autoekspresja uczniów w gimnazjum 

Rytuał […] prowadzi do przejścia od codziennego życia do odmiennego

kontekstu, w którego obrębie codzienność ulega transformacji.

Bobby C. Alexander, Ritual and Current Studies of Ritual: Overview 

Rytuały oporu stanowią doskonałą kategorię analizy rzeczywistości szkolnej. Występują one w każdej szkole, ponieważ instytucja ta stanowi arenę walki, na której dochodzi do starcia kultury dominującej z kulturą ucznia. Szkoła jest miejscem zarówno zniewolenia, jak i wyzwolenia. Przestrzenią, w której uczniowie spierają się z nauczycielami o interpretację metafor, obrazów i sposobów myślenia. Szkoła to także miejsce, gdzie „symbole posiadają zarówno odśrodkowe, jak i dośrodkowe siły”. Odczucie deprywacji, ujarzmienia może się przyczynić do powstania oporu, który może mieć znaczenie rozwojowe, jeżeli będzie świadomy i konsekwentny. Może on również przybrać postać symbolicznej inwersji, będącej wynikiem występowania często nieuświadomionych aktów oporu. Jednak symboliczna inwersja, zdaniem Petera McLarena, może się przyczynić do odsłonięcia mechanizmów opresji i tym samym nabrać znaczenia rozwojowego dla człowieka, który dostrzeże swoje zniewolenie. Z tego też względu kategoria rytuałów oporu nabiera szczególnego znaczenia w kontekście edukacji. 

Rytuały stanowią nieodłączny element życia ludzkiego, który występuje w przestrzeni zarówno sacrum, jak i profanum. Dlatego też istotne jest zbadanie ich w szkole, w której większość ludzi spędza znaczną część swojego życia. W tym rozdziale skupiam się na rytuałach oporu w odniesieniu do przestrzegania i nieprzestrzegania prawa do autoekspresji w gimnazjum. W obydwu przypadkach opór może mieć znaczenie rozwojowe lub nie. Jednakże wpisany jest on w kategorię autoekspresji i nie sposób nie zająć się tą tematyką, analizując poziom poszanowania tego prawa w środowisku szkolnym. Rytuały oporu są bardziej świadome i spełniają Habermasowskie roszczenia ważności – bądź nawet są przejawem nieposłuszeństwa obywatelskiego, gdy prawo do autoekspresji jest szanowane. W przeciwnym wypadku często występują akty oporu nieuświadomione lub uświadomione, ale niespełniające wspomnianych roszczeń.

Wiele aktów wyrażania siebie przeciwstawia się ogólnie obowiązującym zasadom, z tego też względu są one często ujarzmiane i tłamszone w szkole. Rytuały oporu stanowią mechanizmy odsłaniania ukrytych i arbitralnie ustanowionych zasad i norm, przez co przyczyniają się do rozwoju świadomości krytycznej wśród młodzieży.[...]

Książka Uczeń (nie) biega i (nie) krzyczy. Rytuały oporu jako przejaw autoekspresji młodzieży jest solidnym, erudycyjnym, akademickim oraz bardzo dobrze ugruntowanym teoretycznie i empirycznie studium na temat bierności i aktywności, zniewolenia i wolności ucznia. Odsłania szkolne mechanizmy braku czy ograniczania praw uczniów do autoekspresji. Pokazuje uczniowskie rytuały oporu, a także powoli rodzące się w codzienności szkolnej obywatelstwo, podmiotowość i odpowiedzialność młodych ludzi za zmiany dokonujące się w szkole oraz za własne wizje rozwoju i miejsca w społeczeństwie. Jest to publikacja wybiegająca w przyszłość. Ujawnia z jednej strony podstawowe słabości polskiej szkoły, a z drugiej – daje nadzieję i wskazówki na zmianę.

Z recenzji dr hab. Barbary Smolińskiej-Theiss, prof. APS

Marcin Teodorczyk

Anna Babicka-Wirkus, Uczeń (nie)biega i (nie)krzyczy. Rytuały oporu jako przejaw autoekspresji młodzieży, Oficyna Wydawnicza „Impuls”, Kraków 2015, s. 202. 

Książka Anny Babickiej-Wirkus jest ważna i inspirująca, gdyż dotyka podstawowego wątku w relacjach między uczniami a szkołą jako instytucją totalną, w której władzę sprawują nauczyciele, mianowicie - problematyki „rytuałów oporu” ujawniającego się po stronie uczniów. Zaczyna się to niewinnie: od niepodnoszenia przez ucznia ręki, gdy nauczyciel kieruje pytanie do wszystkich, po rycie napisów czy rysunków na blacie ławki lub bazgranie trudno zmywalnym mazakiem. Znamy to doskonale także z własnych doświadczeń uczęszczania do szkoły, a jednak zagadnienie oporu w literaturze pedagogicznej oscylowało bardziej wokół młodzieżowego buntu albo społecznego niedopasowania do sztywnych struktur szkoły, która ma nie tylko uczyć poszanowania reguł i zasad, lecz także wzięcia odpowiedzialności za nieprzestrzeganie ich. Takie myślenie wynika w dużej mierze z charakteru systemu edukacyjnego, w którym uczeń pozostaje w stosunku podległości wobec nauczyciela, dyrektora szkoły, całego systemu szkolnictwa. Anna Babicka-Wirkus wychodzi poza te zagadnienie, gdyż rozważa je w kontekście szerszym: podmiotowości ucznia z naciskiem na prawo ucznia do wyrażania autoekspresji i rozwoju własnego, wychowania do obywatelskości w zderzeniu z autorytarnym system szkoły. Ciekawie autorka transformuje ideę obywatelskiego nieposłuszeństwa na grunt szkoły. Można powiedzieć, że Anna Babicka-Wirkus wybiega w przyszłość, ale zmiany, o których pisze, już się dzieją w Polsce.

Warto tutaj mieć w pamięci zmiany zachodzące w dynamicznie rozwijającej się rzeczywistości, np. formuł relacji w oparciu o dominację mediów społecznościowych, które wymuszają zupełnie inny stystem komunikowania się i kreowania w sieci – przestrzeni (z pozoru) demokratycznej. Silny wpływ na rzeczywistość ma przede wszystkich popkultura, często bagatelizowana w literaturze pedagogicznej, ale bez wiedzy o artefaktach i zjawiskach popkulturowych trudno poruszać się po nastoletnim świecie, również w szkole. Obecnie uczeń jest w zupełnie innym położeniu niż dekadę temu. Wystarczyło pojawienie się smartfonu ze stałym dostępem do internetu, by nastąpiły nieodwracalne zmiany - każdy uczeń ma smartfona i dostęp do mediów społecznościowych przez cały czas. Uważam, że jest to kontekst, który wymagałby rozwinięcia w oddzielnym tekście, ale warto mieć go w pamięci.

Zanim przejdę do omówienia podstawowych założeń publikacji, chciałbym odnieść się do nowego trendu w edukacji, który stopniowo wkracza także na grunt polski. Dla mnie to naturalny trop rozważań zainspirowany lekturą omawianej publikacji. Agnieszka Skowrońska, ekspertka zajmująca się innowacjami społecznymi, które w pedagogice i naukach społecznych wciąż są raczkującą dziedziną, za jeden z globalnych trendów innowacyjności uważa edukację demokratyczną: Na fali krytyki obecnego systemu nauczania nieodpowiadającego na szybko zachodzące zmiany, powstają różne koncepcje edukacji zarówno dzieci, jak i dorosłych. Jednym z ciekawszych nurtów w tej dyskusji jest edukacja demokratyczna, która opiera się na poszanowaniu ucznia, odrzuceniu przymusu uczenia się oraz autorytarnego traktowania ucznia. Zgodnie z założeniem tej filozofii nauczania, każde dziecko ma własne tempo rozwoju i przyswajania wiedzy, a najłatwiej nauczyć się czegoś, gdy wynika to z naszej potrzeby . 

Praktyka nie odnosi się tylko do przekazywania wiedzy, lecz także do kreowania postaw odpowiedzialności, dyscypliny, ale w nowym ujęciu, w którym nauczyciel nie ma statusu przedstawiciela władzy i egzekutora wiedzy: W szkołach demokratycznych to dzieci decydują, czego i kiedy się uczą, a poza tym wspólnie z innymi ustalają zasady panujące w grupie. Dzieci od początku mogą decydować o sobie i brać odpowiedzialność za swoją edukację i dyscyplinę panującą w szkole. Dorośli w tym systemie są tylko wsparciem i nie posiadają monopolu na wiedzę. Tego typu edukacja kształtuje postawę otwartości na uczenie się i zdobywania nowych doświadczeń, co jest niezbędne w obecnych czasach, gdzie wiedza jest zawarta w „pamięci podręcznej”, a najważniejsze są umiejętności adaptowania się do nowych warunków oraz ciągłe uczenie się .

Trend ten dotarł także do Polski. Pojawiają się „przedszkola demokratyczne”, a już osiem placówek zdecydowało się na wdrożenie idei demokratyzacji do swojego systemu. Jak podaje na swojej stronie internetowej Fundacja „Edukacja Demokratyczna”:

W szkole demokratycznej młodzi ludzie mają prawo:

• decydować o sobie: jak, kiedy, co, gdzie i z kim robią, w szczególności czego i jak się uczą;

• do równego prawa w podejmowaniu decyzji odnoszących się do ich szkoły;

• decydowania o przepisach i sankcjach - jeśli takie byłyby niezbędne.

Wartości, którymi kierują się szkoły demokratyczne to:

• szacunek i zaufanie dla dzieci,

• równość statusu dzieci i dorosłych,

• współodpowiedzialność za społeczność szkolną,

• wolność wyboru działalności,

• demokratyczne rządy sprawowane przez dzieci i pracowników, bez odniesienia do jakiegokolwiek rzekomo najwyższego przewodnika lub systemu.

Zanim jednak przedstawię ścieżkę rozważań Anny Babickiej-Wirkus, przejdę do podstawowych założeń problematyki poruszanej w książce. Autorka inspirowała się rozważaniami Petera McLarena, który uważa szkołę za „bogatą przechowalnię systemów rytualnych” (s. 97), w tym przejawiają się także rytuały oporu. Opór – powołując się na Michela Foucaulta – jest tam, gdzie jest władza, a szkoła jest instytucją władzy. Przy czym jest to zjawisko niejednorodne, na który największy wpływ mają jednak rodzice, a nie nauczyciele. Opór transformatywny stawia na osiągnięcie konsensusu i jest rozwojowy, przejawia się on w sytuacji, gdy w szkole szanowane jest prawo do autoekspresji. Z kolei opór akomodacyjny wyzwala agresję lub bierność, gdy odnosi się do sprzeciwu wobec praktyk władzy. Jednak może być także odebrany przez nauczycieli do realizacji metod wychowawczych. Opór jest naturalnym aspektem rzeczywistości społecznej i może być wykorzystywany w działaniach pedagogicznych, w celu wzmocnienia zróżnicowanych (etnicznych, kulturowych, rasowych, seksualnych) tożsamości uczniów, przy jednoczesnym kreowaniu przestrzeni szkolnej jako kontekstu nacechowanego typowym dla społeczeństwa ponowoczesnego pluralizmem. Praktykowanie takiej strategii wymaga jednak przełamania typowego dla instytucji szkolnej konserwatyzmu (s. 98) .

Nieprzypadkowo rozdział IV książki zatytułowany jest „Opór jako kategoria użyteczna pedagogicznie”. Z kolei definicji „rytuału” jest wiele, badaczka przytacza kilka z nich, począwszy od antropologicznych rozważań Bronisława Malinowskiego, warto z nich zapamiętać (w dużym uproszczeniu), że społecznie pełnią one funkcje podtrzymywania ładu społecznego i stanowią czynnik społecznej zmiany (s. 99). Według Petera McLarena stanowią cześć naturalnego porządku i konsekwencję ludzkiego działania (s. 105). Badacz rozróżnił pięć grup rytuałów, które odnoszą się do sytuacji szkolnej: mikrorytuały występują w obrębie jednej jednostki lekcyjnej, makrorytuały odnoszą się do wszystkich lekcji w danym dniu, w tym uwzględniają przerwy, sytuację przed dzwonkiem i po dzwonku. Rytuały rewitalizacji polegają na podtrzymaniu istniejącego ładu, dotyczą one także nauczycieli i wyrażone zostają przez emocjonalną dyskusję z nim dotyczącą przekazywanej wiedzy czy zasad panujących w szkole. Rytuały intensyfikacji są z kolei podtypem rytuałów rewitalizacji, „ich celem jest wzmocnienie uczniów i nauczycieli pod względem emocjonalnym” (s. 111). I wreszcie: rytuały oporu, czyli działania, które kwestionują założenia systemowe. Do tego można wymienić rytuały uświadomione, gdy np. uczeń stwarza wrażenie podporządkowanego, a nie robi nic, oraz rytuały uświadomione oparte na sabotażu i przemyślanych działań. Rozdział ten zatytułowany jest „Emancypacyjny wymiar rytuałów oporu” i stanowi to koleją kategorię rozważań, która ma znaczenie dla wydźwięku tej publikacji, gdyż: powinny one dostarczać przyczynku do zmiany sposobu myślenia o danej rzeczywistości, co w konsekwencji może doprowadzić do jej zmiany (s. 119).

Publikacja zawiera bardzo interesującą część badawczą opartą o metodę etnograficzną, która stanowi konceptualizację rozważań i przenosi nas w obszar codziennych sytuacji szkolnych. Zanim przedstawię pokrótce wyniki badań, chciałbym odnieść się do kolejnego istotnego zagadnienia publikacji, mianowicie kategorii prawa do autoekspresji ucznia i jej granic akceptowalności w szkole. Autorka zainspirowała się kategoryzacją utworzoną przez Marię Czerepaniak-Walczyk jako zmiennych odnoszących się do pytań badawczych. Uważam je za ważne dla praktyki badawczej, dlatego przytoczę je w całości:

1. Znajomość prawa do autokespresji wyraża się w wymieniu przez uczestników środowiska wychowawczego szkoły tego prawa, wskazaniu dokumentu, w którym jest ono zawarte, oraz w znajomości instytucji rzecznictwa.

2 Rozumienie prawa do autoekspresji to umiejętność wskazania istoty, źródła i konsekwencji danego prawa oraz ograniczeń w jego stosowaniu.

3. Akceptowanie prawa do autoekspresji to zgoda na przestrzeganie danego prawa i stosowanie go w praktyce.

4 Zapis prawa autoekspresji w dokumentach regulujących działalność szkoły to umieszczenie tego prawa w przepisach organizujących funkcjonowanie placówki (statut, regulaminy) (s. 128-129). To w tej przestrzeni porusza się uczeń i to szkoła decyduje, jakie uczeń ma prowo do wyrażania siebie i eksponowania swojej osobowości. 

Przejdźmy zatem do wybranych wyników badań wykonanych przez autorkę. Dotyczą one zachowań uczniów gimnazjalnych w placówce publicznej i niepublicznej kryterium doboru szkół wynikał z ich odwołania się do przestrzegania praw człowieka jako fundamencie społeczeństwa obywatelskiego (s. 123). Zachowanie oporowe w przypadku, kiedy nie przestrzega się prawa do autoekspresji uczniów przejawia się, według autorki, w: rysowaniu po ścianach, ryciu po blacie ławki, prowokacyjnych wypowiedziach w kierunku nauczyciela, nabijania się z innych, noszenia stroju, który może być uznany za nieakceptowany społecznie, ociągania się z podejściem do tablicy, zabawą telefonem komórkowym podczas lekcji, mimo że jest zakaz posługiwania się nim, szydzenia z innych, malowania ust na lekcji, siedzenia na lekcji z kapturem założonym na głowę, śpiewanie wulgarnych piosenek, kopania sprzętów w klasie (s. 136-137). Anna Babicka-Wirkus przedstawia dialogi między uczniem/uczniami a nauczycielem podczas lekcji i analizuje je pod kątem występowania stosunku oporu. Jest to bardzo ciekawa część książki, cenna dla nauczycieli, gdyż pozwala uchwycić, z jaką emocjonalną sytuacją mamy do czynienia.

Opór przejawia się także, gdy występuje postawa poszanowania autoekspresji uczniów, gdy nauczyciele uwzględniają głos uczniów i dają prawo do wypowiedzi. Wówczas mamy do czynienia z innymi postawami: śmiechem, protestowaniu przeciwko pisaniu więcej niż dwóch sprawdzianów w tygodniu, interweniowaniu u dyrekcji przeciwko nauczycielowi, odmową wykonania polecenia, siedzenia i patrzenia w jeden punkt, siedzenia w pozycji „luzackiej”, z założonymi rękoma, samodzielne wybieranie miejsc do siedzenia w klasie, „werbalne przepychanki” z nauczycielem (s. 151-152). Autorka podaje kilka przykładów dialogów podczas lekcji, w których ujawniają się tego typu strategie oporu. Najczęściej są to reakcje na polecenia nauczyciela lub przyjmowania ocen niedostatecznych z uśmiechem, gdy mamy do czynienia z klasowym błaznem. Jedną z konsekwencji takich działań jest przeniesienie na grunt szkoły „języka ulicy”: Dzięki tym zabiegom mogli oni (uczniowie – przyp. autora) przez krótką chwilę odpocząć od bycia uczniami i przejść w stan uliczny, co niejednokrotnie pozwalało im przetrwać rutynę lekcji. Wydaje się uzasadnione zaznaczyć w tym miejscu, że znaczna część rytuałów oporu pojawiała się z powodu nudy, która towarzyszyła wielu lekcjom (s. 174).

W niniejszym omówieniu skupiłem się na podstawowych założeniach książki, warto mieć w pamięci jej część teoretyczną związaną ze szkołą jako instytucją totalną. O tym również pisze autorka – jej potencjale demokratycznym w kontekście pedagogiki krytycznej. Wiele miejsca poświęcono także kształtowaniu przez szkołę postaw obywatelskich, ale – jak pisze badaczka – musi funkcjonować w placówkach edukacyjnych przestrzeń dyskursu publicznego, w którym równorzędnie będą objawiały się głowy uczniów, nauczycieli i rodziców. Zabrakło mi tutaj jedynie niezbędnych komponentów świadomego uczestnictwa w społeczeństwie obywatelskim, mianowicie wpływie szkoły na kształtowanie wzrostu kapitałów społecznego i kulturowego uczniów. Te zagadnienia uważam za najistotniejsze z perspektywy wychowawczej i przekazowych treści podczas lekcji. Warto także prześledzić tok rozumowania badaczki odnoszący się do postawy osiągania przez ucznia podmiotowości w obszarze szkoły właśnie przez pryzmat kategorii obywatelskości. Książka Anny Babickiej-Wirkus „Uczeń (nie)biega i (nie)krzyczy). Rytuały oporu jako przejaw autoekspresji młodzieży” została wyróżniona w 2013 roku Nagrodą Rzecznika Praw Dziecka za najlepszą rozprawę doktorską. Niech ta informacja będzie samoistną rekomendacją dla czytelnika.

źródło: magazyn Problemy Opiekuńczo Wychowawcze, nr 8

Zobacz także

Nowa rejestracja konta

Posiadasz już konto?
Zaloguj się zamiast tego Lub Zresetuj hasło