• Obniżka
  • Nowy
Humoria multikulti

Humoria multikulti

ISBN: 978-83-8294-557-7
62,00 zł
45,00 zł Oszczędzasz: 17,00 zł

Wyświetl historię cen produktu

Najniższa cena w ciągu ostatnich 30 dni 45,00 zł

Czas dostawy kurierem InPost 24 godziny! E-booki w ciągu 15 minut!

PREMIERA!

Podtytuł: Śmiech jako czynnik edukacji w warunkach zróżnicowania kulturowego

To dzieło wyjątkowe zarówno w zakresie pedagogiki międzykulturowej, jak i gelotologii. Autor zrealizował imponujący projekt badawczy z konsekwencją, erudycją i – co szczególnie cenne – z wewnętrzną radością z wykonywanej pracy, którą wyczuwa się na każdej stronie tekstu.
Stanowi lekturę obowiązkową dla pedagogów, kulturoznawców, medioznawców, socjologów kultury, animatorów edukacji międzykulturowej, a także – co nie jest bez znaczenia – dla wszystkich, którzy nie wyobrażają sobie nauki (i codzienności) bez (u)śmiechu..

Wersja książki
Ilość

To publikacja poświęcona humorowi i śmiechowi w relacjach międzykulturowych. Autor pokazuje, jak różne kultury rozumieją komizm, co je bawi, a co uznają za niestosowne lub obraźliwe. Analizuje śmiech jako zjawisko społeczne, które może budować więzi i sprzyjać porozumieniu, ale również prowadzić do wykluczenia, utrwalania stereotypów i piętnowania odmienności.

Autor przygląda się kulturze śmiechu z perspektywy pedagogiki międzykulturowej i gelotologii, odwołując się do przykładów zaczerpniętych z literatury, filmu, telewizji, kultury popularnej oraz badań naukowych. Podejmuje zagadnienia związane z poczuciem humoru, wspólnotami śmiechu, komicznymi nieporozumieniami na pograniczach kultur oraz granicami żartu. Zwraca uwagę na to, że dowcip zrozumiały i zabawny w jednym środowisku może w innym wywołać niezrozumienie, zakłopotanie, a nawet sprzeciw.

Publikacja skłania do refleksji nad tym, kto się śmieje, z kogo i dlaczego, a także nad społecznymi konsekwencjami humoru. Pokazuje, że wspólny śmiech może stać się narzędziem dialogu, integracji i lepszego poznawania innych, pod warunkiem poszanowania ich doświadczeń, wartości i granic.

Książka jest skierowana do osób zainteresowanych pedagogiką międzykulturową, naukami społecznymi i humanistycznymi, a także do nauczycieli, edukatorów, studentów i badaczy, którzy chcą lepiej rozumieć rolę humoru w kontaktach międzyludzkich. Może stanowić inspirację do rozmów o różnorodności kulturowej, stereotypach, tolerancji i możliwościach budowania porozumienia poprzez śmiech.

119 Przedmioty

Opis

Książka papierowa
oprawa miękka

Specyficzne kody

isbn
978-83-8294-557-7

Przemysław Paweł Grzybowski

Grzybowski Przemysław PawełDr hab. Przemysław Paweł Grzybowski, prof. UKW – wykładowca na Wydziale Pedagogiki Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy. Interesują go zagadnienia związane z edukacją międzykulturową, edukacją w środowiskach defaworyzowanych, tanatopedagogiką, a także śmiech jako czynnik edukacji i poprawiania jakości życia. Opiekun Akademickiego Centrum Wolontariatu UKW, esperantysta i wolontariusz ruchu doktorów klaunów.

Wybrane publikacje: Doktor klaun! Terapia śmiechem, wolontariat, edukacja międzykulturowa; Edukacja europejska – od wielokulturowości ku międzykulturowości; Edukacja międzykulturowa – konteksty. Od tożsamości po język międzynarodowy; Edukacja międzykulturowa – przewodnik. Pojęcia, literatura, adresy; Morycek w szkole. Żydowskie dowcipy o edukacji, w dialogu międzykulturowym; Prekursorki i pionierki edukacji międzykulturowej. Inspiracje biobibliograficzne; Spotkania z Innymi. Czytanki do edukacji międzykulturowej; Śmiech w edukacji. Od szkolnej wspólnoty śmiechu po edukację międzykulturową; Śmiech z edukacji. Komiczny obraz edukacji w polskiej kulturze śmiechu (t. 1–2). 

Strony internetowe autora:

http://strefa.academia.edu/PrzemysławGrzybowski
https://www.researchgate.net/profile/Przemyslaw_Grzybowski2
http://www.ukw.edu.pl/jednostka/przemyslaw_grzybowski

Zapraszamy do pobrania dyplomów i wyróżnień >>>tutaj>>>

Oficyna Wydawnicza "Impuls"

Autor

Przemysław Paweł Grzybowski

ISBN druk

978-83-8294-557-7

ISBN e-book

Objętość

340 stron

Wydanie

I, 2026

Format

B5 (160x235)

Oprawamiękka, klejona, folia matowa

Wprowadzenie

O czym jest ta książka ● Śmiech radosny i złośliwy ● Komizm ● Poczucie humoru ●
Kultura śmiechu ● Wspólnota śmiechu ● Śmiech z odmienności ● Edukacja międzykulturowa a śmiech ● Komiczne nieporozumienia na pograniczach kultur ● Z czego śmiać się nie wolno ● Granice kultur śmiechu ● Przykłady współczesnych badań naukowych 

Spotkania z Obcymi i śmiechSpotkania śmiech

Pokonać strach śmiechem ● Początki satyry społecznej i twórczość sowizdrzalska ●
Komiczne opowieści z podróży ● Pokazy dziwolągów i ludzkie zoo ● Międzynarodowe spotkania miłośników humoru 

Kolorowe twarze stereotypuKolorowe stereotypu

Jim Crow, blackface i minstrele ● Dziesięciu małych Indiańców ● John Kitajec i żółta twarz ●
Stereotyp Roma ● Czarni w polskiej kulturze śmiechu ● Żydowska twarz i antysemickie drwiny ● Żydłaczenie i szmonces 

Zabawne rysunki z ideąZabawne ideą

Złote lata karykatury ● Karykatura radziecka ● Satyra i propaganda graficzna konfliktów i wojen ● Memy 

Śmiech z kobiet i z kobietamiŚmiech kobietami

Śmiech kobiet w sferze publicznej ● Kobiece wątki w satyrze obyczajowej i karykaturze ●
Kobieca komiczna twórczość literacka ● Czasopisma satyryczne dla kobiet ● Komiczna
twórczość kobiet o sprawach kobiecych ● Teatralna satyra na kobiety ● Polskie satyryczki ●
Kobiety w polskich antologiach utworów komicznych ● Kobiety w komediach filmowych ●
Żarty z matek ● Madka, madkizm i bachor ● Wirale o kobietach 

Dowcipy etniczne i regionalneDowcipy regionalne

Inni/Obcy w ludowych kulturach śmiechu ● Blasons populaires ● Etnograficzne opracowania
utworów komicznych ● Okoliczności powstawania dowcipów etnicznych ● Uspołeczniająca
funkcja etnicznego śmiechu ● Irish bulls ● Ole and Lena jokes, Sven and Ole jokes ●
Polskie dowcipy etniczne ● Śląskie audycje humorystyczne ● Polskie antologie dowcipów etnicznych ● Teoria aprobaty postawy

Żarty z Polaków i politycy bez poczucia humoruŻarty humoru

Geneza Polish jokes ● Antologie i przedstawienia teatralne ● Żarty niepolityczne ●
Polskie programy i wydawnictwa autosatyryczne ● Polenwitze w niemieckiej kulturze śmiechu ● Janusze i Grażyny 

Śmiech z odmienności na wielkim i małym ekranie
Pierwsze komedie o Innych/Obcych ● Seriale komediowe z wątkami międzykulturowymi ●
Komedie o wojnie ● Filmy animowane dla dorosłych ● Kontrowersyjne programy
telewizyjne ● Artyści i radykalne podejście do komizmu

(Nie)śmieszna niepełnosprawność

Ambiwalencja śmiechu z niepełnosprawności ● Błazen uosobieniem Innego/Obcego ●
Niepełnosprawni w sztuce komicznej ● Czarny humor i starość ● Programy telewizyjne
i akcje społeczne ● Patostreaming ● Niepełnosprawni na Przeglądzie Kabaretów Amatorskich PAKA

Skandaliczny śmiech ze świętości

Risus paschalis i gregorianki ● Bale dziadowskie i kłody popielcowe ● Karykatury
Mahometa, sprawa „Jyllands-Posten” i „Charlie Hebdo” ● Komedie i musicale ●
Żart Dalajlamy ● Folklor antyreligijny ● Dowcipy i komiczne wirale o religii ●
Kulinaria z religijnym podtekstem 

Komizm języka i sporna nowomowa

Okoliczności komizmu języka ● Zabawne nazwy i słowa Obcych ● Kontrowersje
w relacjach międzynarodowych ● Komiczne inwektywy ● Eufemiczny śmiech z otyłości ●
Nowomowa równościowa i niestygmatyzująca ● Feminatywy i językołamacze ●
Żarty z LGBT ● W poszukiwaniu kompromisu 

Elementy międzykulturowe w polskiej kulturze śmiechu

Wyśmiewanie mniejszości etnicznych ● Międzykulturowe zabawy elit ● Sąsiedzi
w karykaturze ● Delegacja z Beludżystanu ● Antologie i opracowania utworów
komicznych ● Międzykulturowość w Przeglądzie Kabaretów Amatorskich PAKA 

Komiczne środki dydaktyczne i projekty edukacji międzykulturowej

Zabawne lektury dla dzieci i młodzieży ● Relacje międzykulturowe w komiksach ●
Karta małego humorysty ● „Śmiech jako droga do porozumienia międzykulturowego” ●
Dzień Spódniczki ● Literalizm i różnice pokoleniowe 

Posłowie 

Bibliografia

Posłowie

Śmiech nie oznacza, że jest nam wszystko jedno albo że zapomnieliśmy – świadczy tylko o tym, że jesteśmy ludźmi.
Ransom Riggs

Miłość to nie wszystko – żart również zbliża ludzi do siebie.
Robert Brutter, Jerzy Niemczuk

Przystępując do pisania tej książki, zdawałem sobie sprawę, że przyjdzie mi się zmierzyć z przebogatą dziedziną rzeczywistości, a w związku z tym dokonać nie zawsze wdzięcznych i trafnych wyborów. Doświadczywszy konsekwencji opublikowania kilku monografii o śmiechu w różnych kontekstach, byłem świadom, że otwieram kolejną puszkę Pandory, a raczej kręcę korbką, by wypuścić z pudełka pokazującego język klauna lub diabełka na sprężynie. Powrót do pisania na ten temat był niejako naturalny z powodu pasji, przekory (a jak!), chęci dzielenia się nowymi odkryciami oraz ocalania od zapomnienia wyjątkowych moim zdaniem dzieł sztuki komicznej.

O tym, że będzie to zadanie trudne, przekonałem się, kiedy zacząłem się wsłuchiwać i wczytywać w komentarze dotyczące opracowań tego rodzaju oraz w recenzje rozmaitych form twórczości komicznej, niekiedy reprezentatywne dla jakiegoś nurtu recepcji czy środowiska odbiorców lub – przeciwnie – całkowicie oderwane od rzeczywistości i świadczące o niezrozumieniu komizmu. Jest to więc monografia napisana w myśl idei wyrażonych w cytatach poprzedzających poszczególne jej części.

Szansę gromadzenia doświadczeń w wielu kulturach śmiechu miałem od dziecka. Moi rodzice przez wiele lat funkcjonowali w środowisku osób niepełnosprawnych i starszych. Mama, Krystyna Grzybowska, pracowała w Państwowym Domu Pomocy Społecznej w Lubsku, a tato, Eugeniusz Grzybowski, m.in. w Spółdzielni Inwalidów „Odnowa” w Bydgoszczy. Moich rodziców oraz wielu ich przyjaciół, znajomych i podopiecznych z pracy charakteryzowało duże poczucie humoru. Mogłem więc towarzyszyć im w żartowaniu i czytaniu kolekcjonowanej literatury komicznej oraz poznawać ich wspólnoty śmiechu jako bliski świadek. Zresztą nie tylko te. Jako student pedagogiki kulturalno-oświatowej w bydgoskiej Wyższej Szkole Pedagogicznej należałem do kabaretu Pro. Po studiach, już jako pracownik Młodzieżowego Domu Kultury nr 2 w Bydgoszczy, przez kilka lat prowadziłem zajęcia z dziećmi i młodzieżą w kołach kabaretowym i teatralnym. Bywałem więc m.in. na wspominanym w książce przeglądzie PAKA w Krakowie, gdzie jako uczestnik, a później opiekun młodzieży mogłem przebywać wśród mistrzów polskiej kultury popularnej i od nich się uczyć. Przez ponad dwadzieścia lat prowadziłem kursy języka esperanto (m.in. w Brazylii, Chinach, Francji, Wietnamie), a jako wolontariusz Fundacji „Dr Clown” i współpracownik Gesundheit! Institute Patcha Adamsa praktykowałem w charakterze doktora klauna, m.in. w ramach międzynarodowych projektów w Peru i Rumunii oraz śmiejąc się z chorymi w szpitalach, domach opieki i hospicjach.

W 1987 roku wyjechałem do Francji, by w Kastelo Grésillon (Domu Kultury Francuskich Esperantystów „Zamek Grésillon”) poprowadzić swoje pierwsze w życiu międzynarodowe kursy języka esperanto. Przez półtora miesiąca mieszkałem w przepięknym zamku w Dolinie Loary – wprawdzie nie królewskim, lecz robiącym ogromne wrażenie na niedoświadczonym przybyszu z PRL – każdego dnia mając kontakt z osobami należącymi do różnych kultur. Wśród nich było kilkoro „dziadków” budzących respekt z racji wieku i dokonań, mających skłonność do dzielenia się niekiedy przydługimi opowieściami, które wówczas uważałem za fantazje. Związawszy się z Zamkiem Grésillon na ponad dwadzieścia lat, z czasem podczas kolejnych wakacji poznawałem tych ludzi bliżej, z wieloma się zaprzyjaźniłem i gdy przyszedł na to czas, szczerze opłakiwałem ich stratę. Miałem szczęście, że mimo sporej różnicy wieku przyjęli mnie do swego grona i na swój sposób socjalizowali, przekazując mnóstwo cennych informacji o życiu tak różnym od mojego. Wśród wspomnień z tamtych lat najprzyjemniejsze są m.in. te związane ze wspólnym śmiechem, pojawiającym się czasami w wyjątkowych okolicznościach i budzącym refleksje, które po latach doprowadziły mnie do napisania tej książki.

Kilkakrotnie dzieliłem najtańszy zamkowy tzw. wspólny pokój o sześciu łóżkach z Dawidem z Izraela. Miał ponad siedemdziesiąt lat, wyjątkowo szczupłą pochyloną sylwetkę, a na przedramieniu wyblakły numer – drastyczną pamiątkę z obozu koncentracyjnego, z którego cudem uratował się jako jedyny z całej rodziny. Wskutek skopania przez esesmana Dawid do końca życia miał kłopot ze zwieraczem odbytnicy, więc często – niekiedy w najmniej odpowiednim momencie – popierdywał, maskując to kichaniem lub pokasływaniem. Budziło to oburzenie jednych i rozbawienie innych świadków tych zdarzeń. Pewnego razu komentowaliśmy przy wieczornej biesiadzie w wąskim gronie przyjaciół kolejny „skandal” wywołany przez Dawida i śmialiśmy do rozpuku, rozpamiętując miny dwóch Francuzek, które przerażone pierdnięciem ewakuowały się truchcikiem, byle dalej od prowokatora. Przyzwyczajony do takich scen Dawid rechotał z nami, po czym gdy już wszystkim obeschły łzy śmiechu, dodał:

Radość z pierdnięcia jest największa, gdy ma się pełen brzuch i czym pierdzieć. Pierdziel staje się zabawny dopiero wtedy, gdy pozna się jego historię. Wówczas jednak śmiech przemija z wiatrem – dosłownie i w przenośni.

W naszej wielonarodowej wesołej paczce był również Hans, Ślązak służący podczas wojny w Wehrmachcie. Jak twierdził, miał szczęście, bo całą wojnę spędził jako wartownik w kolejowych magazynach gdzieś pod Hirschbergiem (dziś Jelenia Góra). Ponieważ był alkoholikiem, często upijał się po służbie do nieprzytomności. Gdy w okolicy pojawili się żołnierze Armii Radzieckiej, znaleźli go pijanego w sztok, tylko w bieliźnie i śpiewającego cienkim głosem górnicze piosenki. Rozbawieni czerwonoarmiści o dziwo go nie zastrzelili. Niezwykłym zrządzeniem losu trafił do jakiegoś obozu jenieckiego, skąd wypuszczono go na prośbę rodziny. Zdążył jeszcze pomóc w trakcie jej wysiedlania za nową polsko-niemiecką granicę. Jako Polaka Hans darzył mnie wyjątkowym sentymentem i co roku wsuwał mi na pożegnanie kilka marek „na biyr i wuszt” za jego zdrowie. Mawiał, że gdyby nie rozśmieszył Rosjan, to pewnie jego pijacki żywot skończyłby się o wiele szybciej. Był również pasjonat pszczelarstwa Ken – Anglik mieszkający wówczas u syna w Australii. Podczas tej samej wojny Ken służył jako obserwator w jednostkach lotniczych, których zadaniem było ochranianie konwojów morskich i śledzenie, czy nie nadpływają hitlerowskie łodzie podwodne. Peryskopy tych ostatnich lotnicy określali w swoim żargonie jako rabarbar, a przekazanie w eter informacji, że na grządce o określonych współrzędnych rośnie rabarbar (tu podawano jeszcze liczbę dostrzeżonych łodyg), alarmowało odpowiednie załogi ścigające na wodzie i w powietrzu. Pewnego razu podczas lotu nad oceanem Ken dostał długotrwałej czkawki, a ponieważ nie mógł wyłączyć pokładowego systemu komunikacji, jego męczarniom przysłuchiwało się kilka załóg na nasłuchu. W pewnym momencie w słuchawkach dał się słyszeć komentarz łamaną angielszczyzną z niemieckim akcentem: „Mówi rabarbar. Przestań czkać, ty przeklęty Angolu, bo nam się tu bezpieczniki przepalają!”, po czym gruchnął śmiech nasłuchujących żołnierzy bez względu na narodowość.

Z racji usytuowania domu kultury naszą esperancką wspólnotę śmiechu współtworzyli też oczywiście Francuzi, którzy wprowadzili do naszych spotkań treści naukowe i glottodydaktyczne. Byli to m.in. pracujący nie w szkolnictwie francuskim i gruzińskim Daniel, jego żona Josiane i szwagierka Sylviane. Wspólnie analizowaliśmy esperanckie wątki w słynnych komediach Dyktator4, Idiot’s Delight (Głupiemu radość)5 i angielskim serialu komediowym Czerwony karzeł6. Poszukiwaliśmy również dowcipów i żartów wywodzących się ze środowiska esperantystów i wyśmiewających esperantystów7, które moglibyśmy wykorzystać podczas prowadzonych przez nas kursów języka esperanto, oraz testowaliśmy komiczne materiały dydaktyczne8. Te oraz inne doświadczenia uzmysłowiły mi ogromną wartość edukacyjną śmiechu w środowiskach zróżnicowanych kulturowo i pokoleniowo, jego walory integracyjne i moc inspirowania do zapoznawania się z utworami sztuki komicznej, by z miłymi osobami przeżyć niezapomniane chwile. Zdaję sobie sprawę, że właściwie to ostatni moment na napisanie i upublicznienie książki w tym kształcie, ponieważ jest jeszcze grono potencjalnych czytelników, którzy ją zrozumieją. Mam bowiem wrażenie, że nieuchronnie nadchodzi kres poczucia humoru rozwijanego dzięki percepcji subtelnych gier słów, aluzji do kanonu literatury i sztuki filmowej, interakcji i pojedynków słownych budujących więź opartą na przyjemności wspólnie czerpanej z radosnego śmiechu. Z przerażeniem obserwuję falę „zabawnego” hejtu w postaci memów i filmików, w których wyśmiewanie innych (szczególnie Innych/Obcych!) jest celem samym w sobie. Rechot polityków i osób zaangażowanych w konflikty światopoglądowe, tolerancja dla prostackich zachowań w przestrzeniach publicznych oraz brak (samo)refleksji nad „komicznymi” zdarzeniami utrwalanymi za pomocą smartfonów i udostępnianymi w Internecie… Za kilka lat zapewne będzie można napisać podobną książkę na podstawie treści filmików z TikToka i komicznych (?) treści generowanych przez sztuczną inteligencję. Ale to już zadanie dla kogoś innego.

W poprzedniej publikacji o śmiechu zarzekałem się, że już o tym pisać nie będę. Ta książka świadczy o tym, ile warte były moje zapewnienia. Kto wie, może był to po prostu kolejny żart pasjonata? W końcu jako człowiek śmiechu i słowa z przekonaniem usiłuję przestrzegać pierwszego prawa Zygmunta Kałużyńskiego: „Staraj się, żeby nie traktowano cię zbyt poważnie, wtedy możesz powiedzieć więcej i szczerzej”.

Humoria multikulti jest przyczynkiem do dorobku pedagogiki międzykulturowej i gelotologii. Oprócz podstawowych kategorii pojęciowych związanych ze zróżnicowaniem kulturowym i śmiechem w monografii zostały opisane okoliczności kształtowania się wspólnot śmiechu oraz wyśmiewania Innych i Obcych w komicznych przedstawieniach, parodiach i karykaturach osób kolorowych, niepełnosprawnych, kobiet, mniejszości etnicznych, a ponadto w dowcipach, memach, jak również w literackich czy filmowych dziełach sztuki komicznej. Na tle licznych przykładów z kultury ludowej i popularnej wspólnotowy śmiech ukazano jako czynnik poprawiający jakość życia, integrujący i sprzyjający edukacji w środowiskach zróżnicowanych kulturowo, natomiast wyśmiewanie – jako środek wykluczania z powodu odmienności.

Publikacja może zainspirować do zgłębiania elementów kultury związanych ze śmiechem i do ich wykorzystania w edukacji międzykulturowej. Zainteresuje badaczy i pasjonatów, którzy poszukują możliwości wzbogacenia warsztatu dydaktycznego oraz działalności społecznej o wątki humorystyczne.

Przemysław Paweł Grzybowski 


Monografia Przemysława Pawła Grzybowskiego Humoria multikulti. Śmiech jako czynnik edukacji w warunkach zróżnicowania kulturowego to dzieło wyjątkowe zarówno w zakresie pedagogiki międzykulturowej, jak i gelotologii. Autor zrealizował imponujący projekt badawczy z konsekwencją, erudycją i – co szczególnie cenne – z wewnętrzną radością z wykonywanej pracy, którą wyczuwa się na każdej stronie tekstu. Książka wypełnia istotną lukę w polskim piśmiennictwie pedagogicznym, łącząc w jednym tomie historyczno-porównawczą analizę komicznych przedstawień Innego/Obcego z praktyczną refleksją edukacyjną. Stanowi lekturę obowiązkową dla pedagogów, kulturoznawców, medioznawców, socjologów kultury, animatorów edukacji międzykulturowej, a także – co nie jest bez znaczenia – dla wszystkich, którzy nie wyobrażają sobie nauki (i codzienności) bez (u)śmiechu.

Z recenzji dr. hab. Krzysztofa Sawickiego, prof. UwB

Zobacz także

Polecane tytuły ( 8 inne tytuły w tej samej kategorii )

Nowa rejestracja konta

Posiadasz już konto?
Zaloguj się zamiast tego Lub Zresetuj hasło